Jak wynika z tabeli zarobków, opublikowanej na stronie biuletynu informacyjnego Narodowego Banku Polskiego, prezes Adam Glapiński zarobił w 2022 r. łącznie 1,317 mln zł brutto. Roczne wynagrodzenie szefa banku centralnego wzrosło na przestrzeni dwunastu miesięcy o 18,1 proc. W 2021 r. bowiem wyniosło ono 1,115 mln zł brutto.
Po podzieleniu kwoty 1,317 mln zł przez dwanaście wychodzi, że przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej zarobił średnio 109 tys. zł miesięcznie. Jednak jak przedstawia wspomniana tabela, wypłacane pensje różniły się od siebie. W przypadku "słabszych miesięcy" zarobki prezesa NBP sięgały 47 298 zł, natomiast najwyższe przelewy Glapiński otrzymywał w marcu, sierpniu oraz listopadzie, bo po kolejno 260 tys. zł; 212 tys. zł oraz 236 tys. zł. Wszystkie kwoty podane są w brutto.
To nie pierwsza podwyżka w ostatnich latach
Podwyżka pensji prezesa banku centralnego w 2022 r. nie była jedyną na przestrzeni ostatnich lat. We wspomnianym 2021 r. jego zarobki urosły o 17,8 proc. w relacji rocznej. Natomiast jak wcześniej podał NBP, w 2020 r. wynagrodzenie Glapińskiego wyniosło łącznie 946 871 zł, co oznacza wzrost w porównaniu do 2019 r. o 19,1 proc.
Jednocześnie kwota za 2022 r. jest wyższa od średniorocznej inflacji, jaką Główny Urząd Statystyczny odnotował za cały poprzedni rok. Wzrost cen towarów i usług w 2022 r. w Polsce wyniósł 14,4 proc. w relacji rocznej.
W USA płacą mniej
W lutym br. amerykańskie media komentowały wypowiedź udzieloną przez Jerome'a Powella, szefa Fed, czyli tamtejszego banku centralnego. Jak przyznał on w wywiadzie dla Bloomberga, jego zarobki wynikające z piastowanego stanowiska wynoszą rocznie 190 tys. dol., co w przybliżeniu daje kwotę ok. 818 tys. zł.
Jak podała agencja, oznacza to, że jeden z najbardziej wpływowych ludzi w globalnym sektorze finansowym - magazyn "Forbes" umieścił Powella na 11 miejscu najpotężniejszych ludzi świata 2022 roku - zarabia porównywalnie do osób na stanowiskach starszego analityka rynkowego lub kierownika średniego szczebla na Wall Street.
Oprac. Alan Bartman












