Reklama

Górale czekają na wakacyjnych turystów

Ze znalezieniem miejsc noclegowych nie będą mieli problemów turyści wybierający się na wakacje pod Tatry. Wolne miejsca są przede wszystkim w kwaterach prywatnych. Hotele w centrum Zakopanego kuszą turystów atrakcyjnymi promocjami.

Właściciele kwater pod Tatrami zgodnie twierdzą, że w tym roku turyści nie rezerwują miejsc z dużym wyprzedzeniem, dlatego trudno jest wyrokować, czy te wakacje będą gorsze od poprzednich pod względem turystyki. - Wszystko zależy od pogody - kiedy jest ciepło natychmiast dzwonią turyści z pytaniem o wolne miejsca - powiedział PAP właściciel pensjonatów w Zakopanem Tomasz Gawlak.

Mniejsze zainteresowanie noclegami w hotelach i pensjonatach w Zakopanem w pierwszym półroczu tego roku odnotowała spółka Polskie Tatry, jednak z nadejściem ciepłego i słonecznego lata turyści zaczęli rezerwować pokoje - powiedział PAP prezes spółki Polskie Tatry, Janusz Tarnowski.

Reklama

Niepewni wakacyjnego sezonu górale utrzymali lub nawet obniżyli ceny noclegów. W Zakopanem nocleg można znaleźć od 25 zł wzwyż, w zależności od standardu. Wiele hoteli kusi turystów promocyjnymi cenami i dodatkowymi atrakcjami.

Cykl spotkań, podczas których będą prowadzone rozmowy, jak zatrzymać obserwowany od końca minionych wakacji spadek przyjazdów do Zakopanego, oraz jak lepiej kreować wizerunek miasta pod Giewontem i poprawić jakość usług, rozpoczęło w Zakopanem Biuro Promocji Zakopanego wraz z Tatrzańską Izbą Gospodarczą oraz hotelarzami i lokalnymi władzami.

Według Andrzeja Kaweckiego z Biura Promocji Zakopanego, spadek turystyki o 20-30 proc. nastąpił w drugiej połowie sierpnia ubiegłego roku. Słabe pod względem turystycznym były też ferie zimowe w Zakopanem. - Po tegorocznych wakacjach będziemy wiedzieć, czy trend spadkowy jest postępujący, czy było to chwilowe załamanie rynku - powiedział PAP Kawecki.

Burmistrz Zakopanego Janusz Majcher wiąże spadek turystyki pod Tatrami z kryzysem ekonomicznym. - Mimo tego, że wskaźniki gospodarcze są w Polsce dobre na tle Europy, to jednak odczuwamy kryzys w turystyce w sposób zasadniczy - powiedział Majcher.

KOMENTARZ INTERII.PL

Górale zapewne długo jeszcze nie zrozumieją, że polski turysta ma inne atrakcje w zasięgu ręki i nie musi pchać się w tłum na Krupówkach jadąc cały dzień zakopianką. Drogą, której nie można zmodernizować bo nie ma na to zgody górali. Ci sami ludzie nakręcają spiralę drożyzny nacinając ceprów na dutki za wszystko, m.in. noclegi i wyżywienie. Polacy jednak mogą jechać i lecieć w inne miejsca, z czego skwapliwie korzystają. Na taką sytuację zapracowali górale. Polscy górale.

Krzysztof Mrówka

Zobacz autorską galerię Andrzeja Mleczki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »