Reklama

Górnictwo: Polski węgiel kosztuje 66 dolarów za tonę

Program ratowania górnictwa wymaga jeszcze "solidnego wsparcia" i czasu na dokończenie .Zdaniem ministra gospodarki drastycznie niskie ceny węgla uniemożliwiają one spokojną społecznie restrukturyzację kopalń. Obecny koszt wydobycia tony węgla wynosi około 240 złotych. Oznacza, że polski węgiel kosztuje ponad 66 dolarów za tonę. Obecnie światowa średnia to 52 dolary za tonę.

W tym miesiącu miała powstać nowa Kompania Węglowa, jednak proces się przedłuży - mówił w radiowej Jedynce wicepremier Janusz Piechociński.

Minister gospodarki mówił, że program restrukturyzacji okazał się "jeszcze trudniejszy" niż pół roku temu. Teraz wymaga "solidnego wsparcia" - między innymi dlatego, że spadły ceny wydobycia węgla kamiennego. Światowa średnia to 52 dolary za tonę, a w naszych warunkach niekiedy jest to dużo więcej. Dlatego Janusz Piechociński uważa, że górnicze związki nie powinny się koncentrować na tym czy powstanie nowa Kompania Węglowa, tylko na tym, by wydobycie było racjonalne "bez czy z Kompanią Węglową". Wicepremier uważa, że by ratować polskie górnictwo trzeba górników i sprzęt przenosić do tych kopalni, które przynoszą zysk, a wygaszać te zakłady, które przynoszą straty i mają wysokie koszty wydobycia.

Reklama

Resort skarbu w zeszłym tygodniu przyznał, że Nowa Kompania Węglowa nie powstanie do końca września ze względu na uwagi Komisji Europejskiej. W poniedziałek górniczy związkowcy odwiesili protest, zawieszony po podpisaniu porozumienia ze stroną rządową w styczniu. Akcja protestacyjna rozpocznie się 5 października demonstracją górniczą przed kopalnią Brzeszcze. Końcowy etap protestu planowany jest w Warszawie.

Już dwa lata temu polskie kopalnie powinny zostać sprywatyzowane. To opinia lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru, który w radiowej Jedynce odniósł się do zapowiedzianej przez górnicze związki zawodowe gotowości strajkowej. Ma ona obowiązywać od 1 października.

Jak uważa polityk, państwo polskie jako właściciel kopalni, nigdy nie zapewni im rentowności.

Zdaniem lidera Nowoczesnej, Kopalnia Węglowa nie otrzyma prawdopodobnie akceptacji Unii Europejskiej. Nie będzie więc można dofinansować jej z budżetu państwa.

- Przyjdzie moment, gdy polskie kopalnie państwowe będą zamykane, bo Komisja Europejska nie wyrazi zgody na kolejne finansowanie środków publicznych - powiedział Ryszard Petru. - Z przerażeniem widzę, że PiS idzie jeszcze dalej, uważając, że kopalnie węgla powinny być wyłącznie państwowe - dodał polityk.

Bezpośrednim powodem ogłoszenia gotowości strajkowej jest opóźnienie w tworzeniu Nowej Kompanii Węglowej. Jej powstanie przewiduje rządowy plan naprawczy dla górnictwa, którego wejście w życie jest konieczne z powodu coraz większych problemów finansowych tej spółki. Mimo mechanizmów świadczących o rynkowym charakterze inwestycji w Kompanii, Komisja Europejska zasygnalizowała wysokie ryzyko wszczęcia postępowania przeciwko Polsce z powodu stosowania niedozwolonej pomocy publicznej w tym zakresie.

Porozumienie z Brukselą w sprawie reformy górnictwa jeszcze w tym roku. Tak zapowiada minister skarbu. Resort w zeszłym tygodniu przyznał, że Nowa Kompania Węglowa nie powstanie do końca września ze względu na uwagi Komisji Europejskiej.

Andrzej Czerwiński uspokajał dziennikarzy, że spółki górnicze mają zapewnione finansowanie do I kwartału przyszłego roku. Minister dodawał, że to wystarczy, by uzyskać porozumienie z Brukselą w sprawie reformy górnictwa.

Kupowania kopalń węgla kamiennego nie wyklucza Polska Grupa Energetyczna. Prezes koncernu zaznacza, że z tym związana musi być restrukturyzacja. Marek Woszczyk przypomniał w rozmowie z dziennikarzami, że w skład koncernu wchodzą już kopalnie węgla brunatnego.

W pierwszym półroczu tego roku Kompania Węglowa miała blisko 750 milionów złotych straty netto.

Obecnie ceny węgla w portach w Amsterdamie, Rotterdamie i Antwerpii oscylują wokół 50 dolarów. Jeszcze 5 lat temu za tonę tego surowca trzeba było płacić ponad 120 dolarów, w 2008 roku cena tony węgla przekraczała 200 USD.

Według wicepremiera Janusza Piechocińskiego, słabnący popyt na surowce utrudnia zmiany w tym ważnym dla Polski sektorze gospodarki. Niskie ceny światowego węgla, według ministra gospodarki są "gilotynujące" dla polskich kopalni, które korzystają z głębokich złóż tego surowca. Janusz Piechociński dodaje, że uniemożliwiają one spokojną społecznie restrukturyzację kopalń.

Na początku września minister skarbu, Andrzej Czerwiński mówił, że koszt wydobycia tony węgla wynosi około 240 złotych. To oznacza, że polski węgiel kosztuje ponad 66 dolarów za tonę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »