Reklama

Grecja rozważa wprowadzenie drugiej waluty

W Eurolandzie punktem uwagi są coraz bardziej nerwowe oczekiwania na finalizację negocjacji z Grecją przed 5 czerwca kiedy ten kraj ma zapłacić 310mln euro dla MFW i kolejne 1,3 mld euro w ciągu dwóch tygodni. Ponieważ nie ma pewności czy porozumienie zostanie osiągnięte, Grecja zbiera potrzebne środki na ten cel.

Powstał nawet pomysł wprowadzenia zastępczych środków płatniczych, którymi tamtejszy rząd ureguluje swoje lokalne zobowiązania w czasie kiedy zgromadzone euro będzie przeznaczone na regulowanie zewnętrznych zobowiązań.

Reklama

Grecki minister finansów zaproponował, że mogą one mieć np. formę wiecznych obligacji, sekurytyzujących przyszłe wpływy podatkowe. Np. rząd może wyemitować bon wartości 1000 proc. (i użyć do wypłaty emerytur, pensji itp.), który daje prawo prywatnym podatnikom zaspokoić w przyszłości własne zobowiązanie podatkowe na 1500 proc..

Oficjalnie celem wprowadzenia takiego środka płatniczego jest utrzymanie się w strefie euro, ale rynki finansowe mogą zinterpretować to inaczej, jako ucieczkę do nowej waluty. Chociaż pomysł nie jest nowy (Kalifornia przetestowała to niedawno) to jednak w kontekście niskiej wiarygodności Grecji może wywołać zaniepokojenie.

Wiadomości krajowe

W nocy miał miejsce duży wzrost dochodowości zarówno na rynkach bazowych (dla 10-letnich Bundów rzędu 10pb przez noc) jak i peryferiach. Zazwyczaj Bund umacniał się przy napięciach z Grecją, ale jego wyprzedaż z przełomu kwietnia i maja rozbudziła obawy o przewartościowanie niemieckich papierów stąd reakcja może być inna obecnie.

Narasta napięcie wokół Grecji wobec braku rozwiązania w weekend. Informacje o rozmowach w Berlinie do późnych godzin nocnych i ciągłej łączności MFW, ECB, KE, Niemiec i Francji sugerują, że obawy o niewywiązanie się Grecji z piątkowej płatności dla MFW nie są przesadzone.

Niewykluczone jednak, że w ostatniej chwili pojawi się zgoda na spłatę całości czerwcowych greckich zobowiązań wobec MFW dopiero na koniec miesiąca. To oznaczałoby, że nerwowość utrzyma się w obecnym i na początku następnego tygodnia (na negatywnych doniesieniach medialnych), ale potem powróci dopiero pod koniec miesiąca.

Dodatkowy źródłem ruchu dochodowości w górę jest też odczyt amerykańskiego wskaźnika ISM dla przemysłu - odbicie wsparte zdecydowaną poprawą popytu na pracę - na kilka dni przed publikacją raportu o rynku pracy wpisuje się dobrze w ostatnią komunikację Fed, że pomimo chwilowo gorszej koniunktury rynek pracy zacieśnia się i należy zakładać pierwszą podwyżkę stóp jeszcze w tym roku. Dzisiaj poznaliśmy inflację z Eurolandu, która także była nieco wyższa od oczekiwań: 0,3%r/r wobec oczekiwanej dynamiki na poziomie 0,2%r/r i 0,0%r/r w kwietniu.

Wczoraj mniej działo się na proc./USD, pomimo iż tło w postaci Grecji i odbicia ISM robi miejsce pod jego spadki. W deprecjacji proc. przeszkadza stosowanie go jako waluty finansującej - w klimacie ucieczki od ryzyka dochodzi do jego umocnienia. Ponadto dzisiaj wyższa inflacja z Eurolandu także umocniła euro, kurs proc./USD wzrósł do 1,0980.

Złoty stracił około 2gr wobec proc. wczoraj w ciągu dnia, ale odrobił większość tego ruchu do końca dnia. Zaskoczenie słabością majowego PMI w Polsce i Niemczech oraz napięcie wokół Grecji mogą prowadzić do kolejnych zrywów złotego w słabsza stronę i tak też się dzieje dzisiaj kiedy kurs proc./PLN wynosi 4,1370.

Wyprzedaż Bunda osłabia także polskie papiery co także nie służy polskiej walucie. Zakładamy w najbliższym czasie dalsze wahania w przedziale 4,10-4,15/ proc.. Sondaż poparcia partii politycznych Millward Brown sugerujący, że NowoczesnaPL konsumuje poparcie PO, podczas gdy nie ubywa zwolenników Pawła Kukiza to przypomnienie dla inwestorów, że należy brać poprawkę na ryzyko polityczne w Polsce.

Dowiedz się więcej na temat: Grecja | ten | wprowadzono | strefa euro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »