Reklama

Grzegorz Kurdziel, wiceprezes Poczty Polskiej: W 2020 r. chcemy mieć 15000 punktów odbioru. W planach przejęcia!

Poczta Polska wspólnie z partnerami ma 12,6 tys. punktów, w których można odebrać przesyłkę. Do końca tego roku chcemy powiększyć sieć o kolejne 3 tys. lokalizacji. Docelowa sieć, powinna liczyć 25 tys. punktów. Cały czas szukamy nowych partnerów – mówi w wywiadzie dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Grzegorz Kurdziel, wiceprezes ds. sprzedaży, członek zarządu Poczty Polskiej.

W czasie Pandemii Poczta rozpoczęła współpracę z kilkoma (o ile dobrze policzyłem) sieciami sklepów w obszarze dostaw i odbioru w punkcie? Czy szykują się kolejne umowy?

- W ostatnich miesiącach uruchomiliśmy automaty paczkowe Smartbox w nowych lokalizacjach sieci Lewiatan, Społem i Carrefour, w planie są kolejne instalacje. Jak mówiłem, automaty Smartbox zyskały w czasie pandemii na popularności. Jest to jeden z kluczowych kierunków rozwoju naszej sieci punktów odbioru.

Kilka tygodni temu, przed wprowadzeniem lockdownu w Polsce władze firmy zapowiadały, że już wkrótce co piąta paczka dostarczana przez Pocztę Polską jest odbierana w punktach odbioru, a w szczytach zamówień - co trzecia. Jak docelowo ma wyglądać sieć punktów odbioru Poczty Polskiej?

Reklama

- Już dziś ok. 30 proc. wolumenu przesyłek kurierskich dostarczanych jest do sieci punktów odbioru i automatów Smartbox. Obecnie Poczta Polska wspólnie z partnerami ma 12 600 tys. punktów, w których można odebrać przesyłkę. Do końca tego roku chcemy powiększyć sieć o kolejne 3 tys. lokalizacji.

- Chcemy także rozwijać sieć automatów paczkowych Smartbox. Do 2023 roku nasi klienci będą mieli do dyspozycji co najmniej 4 tys. takich maszyn.  Obecnie mamy ich ok. 200, a do końca tego roku ich liczba wzrośnie do minimum 300. Większość z nich działa w sklepach sieci Biedronka oraz w placówkach pocztowych w strefach czynnych 24h/7.

- Docelowa sieć punktów odbioru z automatami Smartbox, która mogłaby pokryć całą Polskę, powinna liczyć 25 tys. punktów. Dlatego negocjujemy współpracę z kolejnymi partnerami.

Z iloma sieciami handlowymi rozmawiać na temat współpracy w zakresie tworzenia sieci punktów odbioru? Czy są to sieci spożywcze, czy także DIY, elektromarkety. Itd.?

- Prowadzimy rozmowy z wieloma potencjalnymi sieciami partnerskimi. W tej chwili są to głównie sieci spożywcze, ale nie ograniczamy się wyłącznie do nich. Wszystko zależy od zakładanego modelu biznesowego. Możliwe są dwa warianty: przesyłki mogą być wydawane przez pracowników sklepu, jak ma to miejsce np. w Żabce czy na stacjach Orlen lub stawiamy w danych lokalizacjach automaty Smartbox, z których klienci sklepów sami odbierają przesyłki.

Jednym z partnerów, z którym Poczta Polska musi rozmawiać o współpracy to Grupa Eurocash, która zarządza siecią niemal 15 tys. sklepów w rożnych formatach? Czy takie rozmowy są prowadzone? Czy można się spodziewać, że umowa zostanie podpisana w najbliższych miesiącach?

- Mogę potwierdzić, że trwają rozmowy biznesowe z wieloma partnerami. Naszym celem jest poszerzenie sieci punktów odbioru do 15 tys. w tym roku.

W planach Poczty Polskiej jest uruchomienie do 2024 r. 4 tys. maszyn pozwalających na odbiór przesyłek, a docelowo firma chce zostać liderem rynku odbioru w punkcie. InPost ma w tej chwili ponad 6 tys. automatów i nadal rozwija sieć, więc plan Poczty wydaje się ambitny. Rozwój sieci maszyn ma być jednym z elementów strategii rozwoju?

- Poczta Polska jest w stanie w średniookresowej perspektywie tak rozbudować swoją sieć automatów Smartbox, żeby skutecznie zmienić obecną sytuację i dać rynkowi realną alternatywę. Chcemy to zrobić i zrobimy. Rozwój sieci maszyn paczkowych ma być kluczowy, ale nie mniej istotna pozostaje współpraca z dotychczasowymi partnerami tj. z PKN Orlen, Żabka Polska czy Ruch.

W jakiej perspektywie może się to stać?

- Mówimy o 3-4 latach. Chcę podkreślić, że Poczta Polska od zawsze stawia na multikanałowość dostaw. klienci mogą odebrać przesyłkę w placówkach poczty, skorzystać z automatów Smartbox, ale przede wszystkim mogą to zrobić w punktach naszych partnerów handlowych.

- Muszę jednak podkreślić, że nie warto porównywać 4 tys. automatów Smartbox Poczty Polskiej z 7 tys. paczkomatów InPostu. Nawet jeśli będziemy mieć mniej maszyn, i tak możemy zostać liderem rynku KEP jako całości.

Czy na koniec 2024 roku Poczta Polska będzie w stanie osiągnąć pozycję lidera?

- Mamy swoje ambicje, które będziemy konsekwentnie realizować. Z naszych obliczeń wynika, że w związku z rozwojem całego rynku, nasz udział pozostanie na podobnym poziomie jaki mamy obecnie, być może trochę wzrośnie. Warto jednak podkreślić, że w tym czasie obsłużymy dostawy dwukrotnie większej liczby paczek.

Poczta nie mówiłaby o swoich ambicjach, jeśli nie byłoby szans na ich realizację. Rozumiem, że firma ma w planach nie tylko rozbudowę sieci w sposób organiczny, ale także przejęcia?

- Akwizycje to jeden z kierunków, który poważnie bierzemy pod uwagę. W perspektywie kilku kolejnych lat struktura rynku prawdopodobnie się utrzyma, o ile oczywiście obecni gracze nie zrezygnują z działalności w Polsce i będą rozwijać w dotychczasowym tempie. Ta sytuacja może się zmienić jeśli dojdzie do konsolidacji tego rynku. Chcemy brać udział w tym procesie.

Mówi pan jedną z dróg, jakie inne rozwiązania wchodzą w grę?

- Pod uwagę bierzemy nie tylko fuzje i przejęcia, ale także jakąś formę kooperacji, np. z operatorami pocztowymi z innych krajów. Poczta niemiecka przeszła najdalej idącą transformację na świecie, stała się typowym koncernem logistycznym. Oczywiście obsługuje też przesyłki pocztowe na terenie Niemiec, ale to jest już zupełnie inna liga. Deutsche Post jest mniej więcej 45 razy większa od Poczty Polskiej. Późną wiosną zeszłego roku wycofali się z Austrii, ponieważ ich największy klient stwierdził, że sam będzie doręczał swoje przesyłki, a było to 55 proc. łącznego wolumenu doręczeń poczty niemieckiej w Austrii. Ten klient to... Amazon.

Amazon zmienia zasady gry na rynku logistyki dostaw przesyłek pocztowych.

- Rewolucja cyfrowa powoduje, że branże totalnie się ze sobą mieszają. Poczta zajmuje się cyfryzacją, Amazon zajmuje się doręczaniem. W tej sytuacji coraz częściej mówi się o budowaniu modelu kooperacji podobnego trochę do sojuszów linii lotniczych - operatorzy działaliby samodzielnie na swoich rynkach, a współpracowali w zakresie przesyłek międzynarodowych.

- Wracając do pańskiego pytania o drogi rozwoju - jedną z najszybszych jest z pewnością poszukiwanie kolejnych partnerów wśród sieci detalicznych. Obecnie finalizujemy takie rozmowy i wszystko wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach uda nam się pozyskać nowego partnera. Oczywiście - uprzedzając pańskie pytanie - nie mogę zdradzić, o kogo chodzi. Możemy się umówić, że przekażemy tę informację, jak tylko rozmowy zostaną sfinalizowane.

Czy dzięki tej umowie powiększycie sieć punktów odbioru przesyłek o wspomniane przez pana na wstępie 3 tys. punktów?

- Tak, w sumie powinniśmy mieć do końca roku 15 tys. punktów odbioru. Tego rodzaju współpraca - oparta o maszyny paczkowe albo usługę odbioru przesyłki w sklepie, tak jak w przypadku sieci Żabka czy Ruch - przynosi obopólne korzyści. Dzięki usłudze sieci zyskują nowych klientów, określone korzyści z konwersji, a przy okazji promują nasze usługi.

Powróćmy do automatów paczkowych. Macie ich 200, do końca roku ma być 500. W tym projekcie Poczta współpracuje z Carrefourem, Biedronką i Żabką. Czy będą też inni partnerzy?

- W pierwszej kolejności koncentrujemy się na rozwoju współpracy z dotychczasowymi partnerami. Choć postanowiliśmy dołączyć nowego partnera - sieć Lewiatan.

Ile maszyn do odbioru docelowo może stanąć przy Biedronkach?

- Chcielibyśmy posiadać co najmniej kilkaset takich lokalizacji naszych automatów Smartbox.

Rozmawiali: Łukasz Stępniak, Konrad Kaszuba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »