Reklama

GUS: Deflacja w grudniu wyniosła 0,5 proc.

Deflacja w grudniu 2015 wyniosła 0,5 proc. w ujęciu rocznym. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny spadły o 0,2 proc. - podał w poniedziałek GUS w tzw. szybkim szacunku. Deflacja w listopadzie wyniosła 0,6 proc.

Reklama

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według eksperymentalnego szybkiego szacunku w grudniu 2015 r. w stosunku do poprzedniego miesiąca obniżyły się o 0,2% (wskaźnik cen 99,8), a w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku obniżyły się o 0,5% (wskaźnik cen 99,5).

Jak podkreślił w swym komentarzu analityk Banku Pekao Wojciech Matysiak, główną przyczyną spadku deflacji był efekt niskiej bazy związanej ze spadkami cen paliw - ich skala w tym roku była niższa niż rok wcześniej.

- Oceniamy, że w kolejnych miesiącach CPI będzie stopniowo wzrastał. Spodziewamy się, że inflacja wróci na dodatnie poziomy od lutego. W naszej ocenie Rada Polityki Pieniężnej może obniżyć stopy procentowe w marcu, o 25 pb. Zakładamy, że nowy skład RPP będzie bardziej +gołębi+ w swoich poglądach - napisał Matysiak.

Z kolei główny analityk firmy Gerda Broker Roman Przasnyski zwrócił uwagę, że wstępny szacunek wskaźnika cen towarów i usług za grudzień 2015 r., mówiący o jego spadku o 0,5 proc. potwierdza utrzymywanie się deflacji.

- Zjawisko to towarzyszy nam od osiemnastu miesięcy, a więc znacznie dłużej niż można było się spodziewać. To przede wszystkim efekt spadających notowań surowców, w tym głównie ropy naftowej oraz niższych cen żywności. Ten drugi czynnik ostatnio przestał już przyczyniać się do obniżki wskaźnika, nadal zaś jest on jednak pod wpływem sytuacji na rynku ropy, obniżającej ceny nośników energii, usług transportowych, a przede wszystkim paliwa.

Te ostatnie w listopadzie ubiegłego roku były o 12,8 proc. niższe niż w listopadzie 2014 r. Siła oddziaływania tego czynnika od kilku miesięcy jednak się zmniejsza, w październiku paliwa były tańsze aż o 16,4 proc. - podkreślił.

Jego zdaniem tendencje inflacyjne w najbliższych miesiącach nadal będą kształtowały się pod wpływem zmian sytuacji na rynku ropy.

- W styczniu 2015 r. stabilizowały się one (ceny ropy) na poziomie 48 dolarów, a obecnie są niższe o około 23 proc., a więc różnica jest mniejsza niż w poprzednich miesiącach. Jednak od lutego do kwietnia ubiegłego roku zanotowały sporą zwyżkę, z 48 do 67 dolarów za baryłkę.

Jeśli więc w najbliższych miesiącach nie zobaczymy podobnego ruchu cen surowca w górę, presja deflacyjna nadal może być odczuwalna, dając nowej Radzie Polityki Pieniężnej argument przemawiający za obniżką stóp procentowych - napisał w swym komentarzu do poniedziałkowych danych Przasnyski.

Dowiedz się więcej na temat: stopy procentowe | deflacja | ceny paliw | inflacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »