Reklama

GUS: Inflacja najniższa w historii III RP

Ceny rosną coraz wolniej. Według najnowszych danych opublikowanych przez GUS, inflacja w czerwcu wyniosła zaledwie 0,2 proc. licząc rok do roku. Zaś w ujęciu miesięcznym ceny nie zmieniły się. Czerwcowe wyniki inflacji są niższe od prognoz ekspertów. To także najniższe odczyty tego wskaźnika w najnowszej historii polskiej gospodarki. W maju, w ujęciu rocznym, wzrost cen wyniósł 0,5 proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że ceny towarów i usług wzrosły w czerwcu o 0,3 proc. rdr i nie zmieniły się wobec maja.

- - - - - - -

Ceny utrzymały poziom z maja dzięki obniżce cen żywności oraz wyprzedażom odzieży i obuwia - wynika z danych GUS.

"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu 2013 r. utrzymały się przeciętnie na poziomie zbliżonym do zanotowanego przed miesiącem. W poszczególnych grupach towarów i usług konsumpcyjnych odnotowano zróżnicowaną dynamikę cen. Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały w tym okresie obniżki cen żywności i napojów bezalkoholowych (o 0,3 proc.) oraz odzieży i obuwia (o 0,8 proc.), które obniżyły ten wskaźnik odpowiednio o 0,06 pkt. proc. i 0,04 pkt. proc. Wyższe ceny w zakresie transportu (o 0,4 proc.), rekreacji i kultury, a także restauracji i hoteli oraz napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (po 0,2 proc.) podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,04 pkt. proc., 0,02 pkt. proc. i po 0,01 pkt. proc." - napisał GUS.

Reklama

Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku, wyniósł 0,2 proc.

"Największy wpływ na ukształtowanie się wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych na tym poziomie miał wzrost cen w zakresie rekreacji i kultury (o 3,4 proc.), mieszkania (o 0,9 proc.), a także napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 3,7 proc.), które podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 0,26 pkt. proc., 0,24 pkt. proc. i 0,23 pkt. proc. Obniżki opłat związanych z łącznością (o 9,7 proc.), transportem (o 3,5 proc.) oraz niższe ceny odzieży i obuwia (o 4,7 proc.) obniżyły wskaźnik w tym okresie odpowiednio o 0,40 pkt. proc., 0,33 pkt. proc. i 0,23 pkt. proc." - napisano.

_ _ _ _ _ _ _

Inflacja osiągnęła w czerwcu tegoroczne minimum na poziomie 0,2 proc. rdr i w kolejnych miesiącach należy się spodziewać bardzo powolnego wzrostu wskaźnika CPI - oceniają dla PAP analitycy Ministerstwa Finansów.

"Przewidujemy, że w czerwcu bieżącego roku inflacja (w ujęciu rocznym) osiągnęła swoje minimum, a w kolejnych miesiącach będzie bardzo powoli rosnąć" - poinformowali PAP analitycy resortu finansów.

"Niska inflacja wspiera siłę nabywczą gospodarstw domowych, co powinno nieco łagodzić negatywny wpływ trudnej sytuacji na rynku pracy na konsumpcję prywatną" - dodają.

"Inflacja już od pięciu miesięcy utrzymuje się poniżej dolnej granicy odchylenia od celu inflacyjnego RPP, a w czerwcu poziom cen był zbliżony do tego przed rokiem, co - przy również niskiej inflacji bazowej - wskazuje na bardzo słabą presję popytową w gospodarce" - uważają ekonomiści MF.

Po silnym spadku w drugiej połowie 2012 roku i początku 2013 roku, inflacja w krajach Europy Środkowej i Wschodniej w kolejnych kwartałach 2013 roku powinna się ustabilizować - wynika z raportu NBP "Analiza sytuacji gospodarczej w krajach Europy Środkowej i Wschodniej". - napisano w opublikowanym w poniedziałek raporcie NBP.

"Wydaje się, że w kolejnych miesiącach 2013 r. skala spadków dynamiki cen energii powinna się zmniejszyć, nawet w obliczu prognozowanego dalszego spadku cen surowców energetycznych na rynkach światowych. Wyjątkowo długa i mroźna zima w krajach regionu może natomiast doprowadzić do silniejszego wzrostu cen żywności, zwłaszcza żywności nieprzetworzonej" - dodano.

"Jednocześnie inflacja bazowa w regionie nadal powinna utrzymywać się na niskim poziomie, jako że nie oczekuje się wyraźnego wzrostu popytu konsumpcyjnego w II połowie 2013 r. W 2014 r. przewiduje się już niewielki wzrost inflacji, wynikający z jednej strony z efektów niskiej bazy roku 2013, a z drugiej, z oczekiwanego ożywienia w gospodarce realnej oraz efektów łagodzenia polityki pieniężnej w regionie. Jednocześnie, w kierunku obniżenia inflacji powinna działać polityka fiskalna, jako że planowane działania konsolidacyjne, w tym podwyższanie stawek podatków pośrednich, nie powinny być już tak restrykcyjne jak w ubiegłych latach" - napisano w raporcie NBP.

Autorzy raportu zaznaczają, że powstał on na podstawie różnych źródeł badawczych niezależnych od Narodowego Banku Polskiego i ma charakter informacyjny. Raport opiera się na danych opublikowanych do 25 czerwca 2013 r.

OPINIE

Główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka o danych GUS.

"To najniższy wzrost cen od 1990 roku. W kilku kategoriach produktów mamy nawet znaczące spadki cen: łączność o 9,7 proc., odzież i obuwie o 4,7 proc., transport o 3,5 proc. (w tym paliwo o 6,9 proc.). W innych kategoriach produktów mamy tylko niewielkie wzrosty cen, w obszarze 0-2 proc. Deflacja, czyli generalny i długotrwały spadek cen byłby problemem, bo zachęcałby do wstrzymywania się przez gospodarstwa domowe z dokonywaniem zakupów, a to mogłoby prowadzić do recesji.

Analiza danych wskazuje jednak, że w najbliższych miesiącach inflacja nieco wzrośnie, chociaż prawdopodobnie utrzyma się poniżej 1 proc. Taka niska inflacja to sytuacja sprzyjająca ożywieniu gospodarczemu, bo nie ma wtedy +erozji+ siły nabywczej naszych dochodów i nagromadzonych oszczędności. Inflacje na takim niskim poziomie są charakterystyczne dla okresów recesji lub silnego spowolnienia. Ponieważ oczekujemy powolnego powrotu lepszej koniunktury gospodarczej w latach 2014-2015, to obecny poziom stóp procentowych NBP można uznać za optymalny, więc na razie nie wymagający zmiany".

- - - - - - -

Inflacja znalazła się na dnie - komentarz Bartosza Sawickiego, analityk DM TMS Brokers

- Jesteśmy świadkami okresu najgłębszej dezinflacji w polskiej historii. Inflacja w ujęciu rocznym jest najniższa, odkąd zbierane są dane. Uważam jednak, że w czerwcu zanotowany został inflacyjny dołek. Co dalej? Nie zdziwię się, jeśli odżyją oczekiwania, że RPP po raz kolejny się złamie i stopy procentowe obniży. Osobiście jednak tego nie zakładam. Prezes NBP wyraźnie zapowiedział koniec cyklu. Dane o inflacji wpisują się w dość mizerny obraz polskiej gospodarki. Zgadzam się z wynikami ankiety NBP przeprowadzonej wśród polskich przedsiębiorców, że w III kwartale nastąpi wzrost popytu, ale powolny. W TMS Brokers oczekujemy, że dynamika produkcji w czerwcu wyniosła +1,5 proc. r/r, a sprzedaży detalicznej +0,4 proc. r/r, a stopa bezrobocia 13,1 proc. Pierwszych podwyżek stóp procentowych spodziewamy się w przyszłym roku.

- - - - - -

Piękoś: Inflacja osiągnęła już minimum i będzie rosnąć

Ekonomista banku Pekao Piotr Piękoś o poniedziałkowych danych GUS: - Inflacja CPI wyniosła w czerwcu 0,2 proc. rok do roku (0,0 proc. miesiąc do miesiąca) wobec 0,5 proc. rok do roku w maju. Mediana prognoz rynkowych zakładała, że inflacja obniżyła się do 0,3 proc. rok do roku. Do spadku inflacji do jej historycznego minimum przyczyniły się głównie spadki cen żywności (o 0,2 proc. miesiąc do miesiąca, w szczególności w przypadku warzyw oraz cukru) oraz odzieży i obuwia (o 0,8 proc. miesiąc do miesiąca). Spadek inflacji ograniczył z kolei wzrost cen paliw (o 0,8 proc. miesiąc do miesiąca). (...) Czerwcowy odczyt inflacji był w naszej opinii tegorocznym minimum inflacyjnym. W kolejnych miesiącach spodziewamy się stopniowego wzrostu inflacji CPI, głównie za sprawą rosnącej dynamiki cen żywności (czynniki podażowe, m.in. w przypadku mięsa) oraz cen paliw (niska baza statystyczna z zeszłego roku). W naszej ocenie wskaźnik CPI powróci do przedziału dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego - a więc powyżej poziomu 1,5 proc. rok do roku - w I kw. 2014 r. Dzisiejszy odczyt inflacji nie powinien mieć istotnego przełożenia na politykę pieniężną, w ramach której powinniśmy mieć teraz przez dłuższy okres czasu do czynienia ze stabilizacją kosztu pieniądza po tym, jak lipcowa obniżka stóp procentowych (o 25 pb) zakończyła dotychczasowy cykl poluzowania monetarnego.

- - - - - - -

Petka-Zagajewska: Inflacja rekordowo niska, osiągnęła minimum

Główna ekonomistka banku Raiffeisen Polbank o poniedziałkowych danych GUS: - To rekordowo niska inflacja i zaskakuje trochę w inną stronę niż się spodziewaliśmy. Po ubiegłotygodniowych danych o inflacji w Czechach oczekiwaliśmy, że jeżeli inflacja nas zaskoczy, to raczej w górę i będzie to wynikało z kształtowania się cen żywności. Tak się jednak nie stało, a głównie zaważyły na tym tzw. pozostałe kategorie (towarów i usług - PAP). Myślę, że inflacja osiągnęła lokalne minimum, to znaczy w perspektywie najbliższych dwóch, trzech miesięcy pozostaniemy w okolicach poziomu dzisiejszego odczytu. Później będziemy stopniowo obserwować wzrost inflacji w kierunku jednego procenta na koniec roku. Nie sądzę, żeby ta spadkowa tendencja inflacji była w kolejnych miesiącach kontynuowana. Deflacja, nawet przejściowa nam nie grozi. Tak niska inflacja to zarówno zła, jak i dobra wiadomość dla resortu finansów. Dla tegorocznego budżetu jednym ze źródeł problemów jest to, że inflacja jest niższa niż zakładano. Ponieważ podatki naliczane są od wartości nominalnych, to dla wpływów podatkowych każde wzrosty inflacji są jak najbardziej korzystne, bowiem napędzają wzrost dochodów podatkowych do budżetu. W przypadku Polski powinniśmy jeszcze brać pod uwagę to, że tak niska inflacja sprawia, iż w ujęciu realnym dochody gospodarstw domowych zaczęły wzrastać. Jest to jeden z niewielu obecnie czynników stabilizujących lub nawet prowadzących do ożywienia popytu konsumpcyjnego.

Główny ekonomista Nordea Banku Piotr Bujak o poniedziałkowych danych GUS, z których wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu wzrosły o 0,2 proc. w stosunku do czerwca 2012 r., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny nie zmieniły się:

"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych pozostały w czerwcu bez zmian wobec maja, przekładając się na spadek rocznej inflacji CPI z 0,5 proc. w maju do 0,2 proc. w czerwcu. Tym samym inflacja w Polsce osiągnęła najniższy poziom w historii, po zmianie ustroju sprzed ponad dwóch dekad. Spadek inflacji do 0,2 proc. rdr jest zgodny z naszą prognozą i silniejszy niż wskazywała większość rynkowych przewidywań, gdyż prognozy wahały się w przedziale 0,2-0,5 proc., a ich średnia i mediana wynosiły 0,3 proc.

Kategorią koszyka CPI, która w największym stopniu przyczyniła się do spadku inflacji w czerwcu, jest żywność i napoje bezalkoholowe. Roczna dynamika cen w tej kategorii obniżyła się bowiem wyraźnie z 1,6 proc. w maju do 0,7 proc. w czerwcu. Miesięczny spadek cen żywności nie był jednak oszałamiający (minus 0,3 proc.), a większe znaczenie miała wysoka baza sprzed roku. Oczywiście rekordowo niska inflacja to nie tylko wynik statystycznego efektu niskiej bazy. W większości kategorii towarów i usług konsumpcyjnych dynamika cen jest historycznie bardzo niska, co jest efektem bardzo słabej presji popytowej.

Brak fundamentalnej presji popytowej odzwierciedla spadek inflacji bazowej. Na podstawie danych CPI szacujemy, że główna miara inflacji bazowej (CPI bez żywności i energii) spadła w czerwcu do zaledwie 0,8 proc. rdr (najniższy poziom od lutego 2007 r.) z 1,0 proc. rdr w maju.

Rekordowo niska inflacja na pewno nie pomaga ministrowi finansów, gdyż obniża nominalną wartość bazy podatkowej, ale sprzyja poprawie realnych dochodów gospodarstw domowych i tym samym odbudowie popytu konsumpcyjnego.

Spodziewamy się, że w kolejnych miesiącach inflacja zacznie stopniowo rosnąć. Minimalne ożywienie popytu krajowego raczej nie przełoży się od odczuwalną presją inflacyjną, ale za to da o sobie znać wygaśnięcie efektu wysokiej bazy i pojawienie się odwrotnego efektu niskiej bazy. W drugiej połowie 2012 r. indeks CPI prawie nie zmieniał się z miesiąca na miesiąc. Teraz ceny mogą chociaż minimalnie rosnąć, chociażby z tytułu wprowadzenia ustawy śmieciowej i to będzie podwyższać roczną inflację bazowa oraz CPI. Prognozujemy, że na koniec roku inflacja CPI może powrócić do ok. 1,5 proc., czyli w okolice dolnego ograniczenia dopuszczalnych odchyleń od celu.

Dane są naszym zdaniem bez znaczenia dla perspektyw polityki RPP, która zapewne w swoje ostatnie decyzje wkalkulowała oczekiwany dołek inflacji w czerwcu. Aby Rada zdecydowała się odwołać ogłoszony przez siebie koniec obniżek stóp procentowych, konieczny byłby zaskakujący i według nas bardzo mało prawdopodobny spadek inflacji w kolejnych miesiącach i/lub wyraźne pogorszenie perspektyw wzrostu gospodarczego".

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »