Reklama

GUS: Produkcja przemysłowa w lutym wzrosła o 2,7 proc. w ujęciu rocznym

Produkcja przemysłowa w lutym 2021 r. wzrosła o 2,7 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 4,3 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Analitycy ankietowani przez PAP Biznes spodziewali się wzrostu produkcji w lutym rdr o 4,5 proc., a mdm wzrostu o 6,0 proc.

Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo w lutym wzrosła rdr o 4,5 proc., a mdm wzrosła o 0,4 proc.

Produkcja przemysłowa w II wzrosła w 17 działach

Produkcja przemysłowa w lutym 2021 r. wzrosła w ujęciu rocznym w 17 spośród 34 działów - poinformował Główny Urząd Statystyczny.

Wzrost produkcji sprzedanej odnotowano m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych - o 41,4 proc., komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych - o 12,6 proc., wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych - o 9,6 proc., wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny - o 7,0 proc., wyrobów z metali - o 6,5 proc., chemikaliów i wyrobów chemicznych - o 6,4 proc., papieru i wyrobów z papieru - o 5,9 proc., artykułów spożywczych - o 3,2 proc.

Reklama

Z kolei spadek produkcji sprzedanej przemysłu, w porównaniu z lutym 2020 roku, wystąpił w 16 działach, m.in. w produkcji koksu i produktów rafinacji ropy naftowej - o 18,9 proc., w naprawie, konserwacji i instalowaniu maszyn i urządzeń - o 18,5 proc., w produkcji pozostałego sprzętu transportowego - o 16,5 proc., napojów - o 11,4 proc., wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych - o 7,9 proc., metali - o 5,2 proc.

Ceny produkcji w lutym rdr wzrosły o 2,0 proc.

Ceny produkcji przemysłowej w lutym 2021 r. wzrosły rdr o 2,0 proc., w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,8 proc. - podał Główny Urząd Statystyczny.

Ekonomiści w przeprowadzonej przez PAP Biznes ankiecie prognozowali, że ceny producentów w ujęciu rocznym w lutym wzrosły o 1,3 proc., a w ujęciu miesięcznym wzrosły o 0,5 proc.

ING: Perspektywy dla produkcji dobre, mimo gorszego od oczekiwań wyniku w lutym

Mimo gorszego od oczekiwań wyniku w lutym, perspektywy dla polskiego sektora wytwórczego pozostają dobre; niewiadomą jest jednak moment odbicia europejskiej gospodarki, problemem mogą być też opóźnienia w dostawach - ocenił ekonomista ING Dawid Pachucki w komentarzu do danych GUS.

Pachucki podkreślił, że dane są gorsze od oczekiwań. Zwrócił uwagę na pogorszenie dynamiki produkcji metali i brak odbicia w ujęciu rocznym produkcji pojazdów samochodowych. "Może to być związane z zaburzeniami w dostępie do chipów z Tajwanu, co na początku roku dotknęło przemysł motoryzacyjny na świecie" - ocenił ekonomista ING.

Zauważył, że zwolnił też wzrost produkcji po oczyszczeniu z sezonowości. "W lutym wyniósł on tylko 0,4 proc. mdm wobec 1,7 proc. mdm w styczniu. Niemniej, poziom produkcji pozostaje wyraźnie powyżej tego sprzed pandemii, gdyż przemysł jest wyraźnie mniej dotknięty obostrzeniami epidemicznymi niż usługi" - stwierdził.

Jego zdaniem. niepokojący może być spadek produkcji dóbr inwestycyjnych o 3,5 proc. rdr., choć jest spójny z prognozą ING ograniczonego odbicia inwestycji prywatnych w tym roku.

Ekspert zaznaczył też, że wzrosła produkcja trwałych dóbr konsumpcyjnych (o 13,3 proc.) i dóbr zaopatrzeniowych (o 6,2 proc. rdr), co - w jego opinii - wynika z przesunięcia popytu konsumpcyjnego z wciąż niedostępnych usług.

"Na lekką poprawę sytuacji w przemyśle w Polsce, ale też w UE w lutym wskazywały 'miękkie' wskaźniki koniunktury. Potwierdzały to też krótkookresowe indeksy aktywności gospodarczej bazujące na mobilności ludności i dziennych indykatorach dla przemysłu" - wskazał Pachucki.

Dodał, że mimo słabszego od oczekiwań wyniku w lutym, perspektywy dla sektora wytwórczego w Polsce w tym roku pozostają dobre, w czym pomoże duża na tle regionu geograficzna i produktowa dywersyfikacja produkcji i oczekiwane silne odbicie globalnego PKB.

W jego ocenie potencjalne ryzyka dotyczą natomiast momentu odbicia europejskiej gospodarki i zaburzeń w łańcuchach dostaw w związku z trzecią falą COVID-19. "Może to przesunąć siłę odbicia na koniec 2 kw. 2021 i 2 połowy 2021. Pomimo tego, przetwórstwo w Polsce w tym roku, podobnie jak w 2020, od strony tworzenia PKB pozostanie najważniejszym czynnikiem wzrostu" - uważa Pachucki.

Większym problemem - zaznaczył - mogą być raportowane m.in. w PMI opóźnienia w dostawach i problem z dostępnością surowców. "Firmy na razie sobie z tym radzą, ale generuje to presję kosztową, co podnosi ceny wyrobów gotowych. Zaburzenia w łańcuchach dostaw widać nie tylko w Polsce, pokazują to też badania koniunktury dla innych gospodarek, w tym w USA" - stwierdził.

Zdaniem ekonomisty wobec spodziewanego odbicia popytu konsumpcyjnego firmom pewnie uda się przenieść rosnące koszty na ceny dla konsumentów, co oznacza, że spodziewanemu ożywieniu będzie towarzyszyć podwyższona inflacja.

Bank Pekao: Ponowny lockdown w Polsce nie powinien zaszkodzić produkcji

W kolejnych miesiącach nie powinno być już znaczących wahnięć w produkcji przemysłowej; nie powinien jej też zaszkodzić ponowny lockdown w Polsce - ocenili analitycy Banku Pekao. Z ich szacunków wynika, że PKB spadł w I kwartale o 1-1,5 proc. rok do roku.

Analitycy Banku Pekao zwrócili uwagę, że w lutym produkcja sprzedana przemysłu przyspieszyła z 0,9 do 2,7 proc. r/r, nieco poniżej oczekiwań i konsensusu prognoz wynoszących odpowiednio, 4,8 i 3,8 proc. r/r.

"Sam fakt przyspieszenia produkcji nie jest zaskoczeniem zważywszy na unormowanie się układu kalendarza - różnica dni roboczych wzrosła z -2 w styczniu do 0 r/r w lutym - ale skala odbicia mogła rozczarowywać po trwającej od maja zeszłego roku i niemal nieprzerwanej serii pozytywnych zaskoczeń danymi z przemysłu" - wskazano.

Bank dodał, że nie zaskakują też dane dotyczące kształtowania się produkcji w poszczególnych branżach. Podkreślono, że pierwsze miejsce w rankingu branż niezmiennie zajmuje produkcja urządzeń elektrycznych (+41,4 proc. r/r), obejmująca m.in. wytwarzanie różnego rodzaju sprzętu AGD.

"Wśród gałęzi przemysłu rosnących w tempie przekraczającym średnią znajdziemy również produkcję komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych (12,6 proc. r/r), produkcję mebli (3,2 proc. r/r) oraz wyrobów z drewna (7 proc. r/r), a także wyrobów z gumy (9,6 proc. r/r) i metali (6,5 proc. r/r)" - wymieniono.

Analitycy zaznaczyli, że na przeciwległym końcu znalazły się m.in. przemysł tekstylny i odzieżowy, produkcja napojów i wytwarzanie koksu i produktów rafinacji ropy naftowej oraz produkcja pozostałego sprzętu transportowego. Podkreślono, że w tych kategoriach odnotowano dwucyfrowe spadki w ujęciu rocznym. Dodano, że pomimo korzystnej różnicy dni roboczych nie przyspieszyła produkcja przemysłu samochodowego.

Bank zwrócił uwagę, że dane pokazują, iż przemysł wciąż operuje w pandemicznym świecie, w którym dominuje produkcja i konsumpcja dóbr trwałych. Cierpią z kolei branże obsługujące mobilność obywateli (paliwa), dotkniętą restrykcjami i zmianami preferencji konsumentów część handlu (odzież, obuwie, tekstylia) lub usługi świadczone osobiście (np. produkcja napojów).

"Rozczarowujący wynik przemysłu samochodowego może być związany z niedoborami mikroprocesorów w Europie, które ograniczały produkcję w tej branży. Z kolei słaby wynik produkcji pozostałego sprzętu transportowego, który obniżył dynamikę produkcji przemysłowej ogółem o ok. 1,5 pkt. proc. jest jedynym czynnikiem, który można potencjalnie określić jako jednorazowy i losowy" - oceniono.

Eksperci banku podkreślili jednak, że rozczarowanie lutowym wynikiem przemysłu jest jednak mniejsze niż z pozoru się wydaje. "W ujęciu miesięcznym produkcja wzrosła o 0,4 proc. m/m, co plasuje poziom produkcji przemysłowej w tym samym miejscu względem trendu, co w styczniu" - wskazano.

Analitycy prognozują, że w kolejnych miesiącach nie powinny pojawić się już znaczące wahania poziomu produkcji w polskim przemyśle i będzie on podążał za wieloletnim trendem implikującym wzrost średnio o 4-5 proc. r/r.

"Nie powinien mu zaszkodzić ani ponowny lockdown w Polsce, ani powrót do przedpandemicznego świata wynikający ze wzrostu tempa szczepień i otwierania gospodarek wiosną i latem. Niewrażliwość przemysłu i szerzej, popytu zewnętrznego na kolejne fale epidemii oznacza również, że wynik całej gospodarki w pierwszym kwartale nie będzie znacząco odbiegał od tego z końcówki zeszłego roku. W chwili obecnej szacujemy, że PKB spadł w pierwszym kwartale o ok. 1-1,5 proc. r/r" - podsumował bank.

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Dowiedz się więcej na temat: produkcja przemysłowa | GUS | dane makroekonomiczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »