Aluminium jest najbardziej rozpowszechnionym metalem przemysłowym po stali, powszechnie stosowanym w wielu produktach - od części samochodowych i urządzeń, po puszki na napoje i ramy okienne. Producenci tych wyrobów cenią aluminium za jego dostępność i niską cenę w porównaniu z konkurencyjnymi metalami, takimi jak np. miedź.
W ostatnich latach rynek ten był wstrząsany problemami z podażą. Przyczynami są regulacje dotyczące kopalń boksytów, głównej rudy aluminium. Większość złóż znajduje się w pasie międzyzwrotnikowym, co potęguje negatywny wpływ na tamtejsze ekosystemy. Na przeszkody narzekają też rafinerie tlenku glinu i huty aluminium, które zaopatrują producentów na całym świecie. Wszystko to doprowadziło pod koniec 2024 r. do gwałtownego wzrostu cen.
Bliski Wschód. Rosną problemy z aluminium
Kolejne zakłócenia w światowym przemyśle aluminiowym wywołuje konflikt na Bliskim Wschodzie. Producenci muszą się liczyć z podwyżkami cen, a handlowcy spodziewają się powszechnego zawieszenia kontraktów na dostawy. Chyba że - wyrażają nadzieję - przepływ przez Cieśninę Ormuz zostanie szybko wznowiony. Konflikt obnażył problem w łańcuchu dostaw, który może wywołać chaos w całej branży. Producenci w Europie, Azji i USA będą musieli zmierzyć się z niedoborami, jeśli zakłócenia w dostawach surowców odczują huty na Bliskim Wschodzie.
Największym rynkiem zbytu aluminium z Bliskiego Wschodu jest Europa. "Poziomy zapasów w Europie były niskie już przed incydentem" - powiedział cytowany przez "The Business Times" Uday Patel, starszy menedżer ds. badań aluminium w firmie konsultingowej Wood Mackenzie. Ostrzegł, że zakłócenia w Cieśninie Ormuz mogą w ciągu kilku tygodni podnieść ceny aluminium.
Problemy z aluminium. Ceny rosną
Przybywa inwestorów i analityków, którzy twierdzą, że aluminium może być jednym z towarów najbardziej narażonych na konflikt z Iranem, poza sektorem energetycznym. Poniedziałkowy wzrost cen na giełdzie London Metal Exchange (LME) wyniósł 3,5 proc. Wczoraj było to 1,33 proc., a dzisiaj - około 1,01 proc. Cena tony aluminium osiągnęła w Londynie 3310,75 dol. - 12,119 zł.
Eksperci ostrzegają, że nawet krótkotrwałe zakłócenia mogą spowodować spustoszenie w handlu. Wskazują na Qatalum, katarskiego państwowego producenta, który już ograniczył produkcję. A Emirates Global Aluminium (EGA), główny dostawca aluminium do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), stara się ograniczyć zapasy spoza regionu, aby uniknąć zakłóceń w dostawach. Handlowcy wycofują też zapasy z magazynów giełdowych w Azji. Niektórzy twierdzą, że w ciągu kilku dni spodziewają się formalnego zawieszenia kontraktów na dostawy od producentów z regionu Zatoki Perskiej.
Przed ograniczeniem globalnej podaży na aluminium ostrzega cytowana przez agencję Bloomberg Ewa Manthey, strateg ds. surowców w ING Groep. Jej zdaniem, zapasy tlenku glinu wystarczą w hutach na około trzy do czterech tygodni. "Pozwoli im to na absorpcję krótkotrwałych zakłóceń. Przedłużające się ograniczenia szybko przełożyłyby się na ryzyko produkcyjne" - tłumaczy ekspertka ING Groep. Wskazuje na wtorkowe wstrzymanie dostaw aluminium. "Każdy, kolejny dzień opóźnień spowoduje dalsze komplikacje na rynkach konsumenckich" - ostrzega.












