Reklama

Hiszpanie planują, o której włączyć pralkę

Napełniamy pralkę i włączamy przycisk - tak jeszcze jest w Polsce, ale już nie w Hiszpanii, gdzie najpierw należy sprawdzić, o której godzinie jest najtańszy prąd. W ciągu roku cena 1 MWh wzrosła tam 5-krotnie. Roztargnionych, korzystanie z urządzeń elektrycznych o złej porze, może kosztować nawet 20 proc. drożej.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

"Oto godziny, w których można najtaniej korzystać dzisiaj z prądu“ - taki tytuł na stronie głównej zamieścił hiszpański dziennik ABC, który informuje, jaką cenę o każdej godzinie będzie miała energia.

Z artykułu dowiadujemy się, że dzisiaj pralkę, zmywarkę i inne urządzenia najlepiej włączyć w nocy. Zaś jeśli chodzi o gotowanie obiadu, to dobrze jest robić to nieco później niż zwykle.

Reklama

- Krzywa kosztów energii elektrycznej zacznie opadać od świtu i osiągnie najniższy punkt o godz. 3.00, kiedy to będzie kosztować 201,28 euro/1 MWh. A najtańszym momentem w ciągu dnia będzie godzina 15.00 (210,75 euro/MWh). Tymczasem najdroższe będą godziny: 20.00 (256,94 euro/MWh), 19.00 (255 euro/MWh), 8.00 (250 euro/MWh), 9.00 (250 euro/MWh) i 18.00 (250 euro/MWh)" - czytamy w ABC. 

W Hiszpanii co dziesiąte gospodarstwo domowe korzysta z PVPC - regulowanej taryfy energii elektrycznej. Oferuje ona w ciągu dnia różne ceny, w zależności od wahania cen hurtowych. Te zaś od kilku miesięcy nieustannie rosną i niemal codziennie hiszpańskie media informują o osiągnięciu kolejnego rekordu.

Czytaj także: Jak oszczędzać prąd? Błahy błąd winduje rachunki. Wielu go popełnia

Podobnie jak w czwartek, kiedy to średnia, dzienna cena 1 MWh wynosiła 228,42 euro - pięć razy więcej niż przed rokiem, kiedy kosztowała niewiele ponad 46 euro w październiku i 41,94 euro w listopadzie (dla porównania, w Polsce cena 1 MWh waha się w przeliczeniu od ok. 30 euro do 34 euro - dane za portalem https://www.rachuneo.pl/cena-pradu).

Ponieważ ceny energii elektrycznej nieustannie rosną, a zbliża się zima, lewicowy rząd premiera Pedro Sancheza (PSOE) przyjął przed miesiącem program pomocowy dla rodzin zagrożonych wykluczeniem energetycznym. Zdecydowano w nim zwiększyć refundację rachunków za prąd. Wcześniejszą, wynoszącą 25 proc. podniesiono do 60 proc., a dla najniżej uposażonych dopłaty rządu wzrosły z 40 do 70 proc. Program będzie obowiązywał do końca marca 2022 roku. Gabinet Sancheza przeznaczył na niego ponad 200 mln euro, a pomocą zostało objętych milion 200 tysięcy rodzin. W obliczu eskalacji cen prądu, Madryt obniżył też podatek VAT na energię elektryczną z 21 do 10 proc. i zrezygnował z IVPEE - 7-procentowego podatku od produkcji energii.

Główną przyczyną coraz droższego prądu jest rosnąca cena gazu, który w Hiszpanii jest surowcem wykorzystywanym do produkcji czwartej części energii elektrycznej. A coraz droższy jest gaz, bo - według ekspertów z Półwyspu Iberyjskiego - spada wydobycie, zmniejszają się rezerwy, na sile przybierają konflikty geo-strategiczne (jak między Moskwą a Brukselą), wzrasta podaży na gaz w Azji i rośnie cena uprawnień do emisji CO2.

Za tonę dwutlenku węgla trzeba zapłacić rekordowe ponad 74 euro (w styczniu 2008 roku kosztowała 21,98 euro).

Media ostrzegają, że sytuacja na hiszpańskim rynku energetycznym jeszcze bardziej się skomplikuje. W tym tygodniu pracę wstrzymują trzy elektrownie jądrowe. Wszystkie, w tym samym czasie, postanowiły przeprowadzić prace konserwatorskie i uzupełnić paliwo reaktorowe. 

Ewa Wysocka 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »