Reklama

Inflacja w górę, a co ze stopami?

Nieoczekiwane przyspieszenie inflacji w kwietniu, która według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego wzrosła o 2,2 procent rok do roku wobec 1,7 procent w marcu, jest głównie spowodowane przez wzrost cen żywności i paliw. Wprawdzie w najbliższych miesiącach inflacja powinna się stabilizować, ale w drugiej połowie roku przyspieszy za sprawą wzrostu cen żywności wywołanego np. przez suszę - uważają analitycy.

Reklama

Ich zdaniem, biorąc pod uwagę ostatnie wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, w tym roku stopy procentowe prawdopodobnie zostaną na obecnym, wciąż rekordowo niskim poziomie, ale w przyszłym roku prawdopodobieństwo podwyżek rośnie.

Według analityków Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii na przyspieszenie inflacji w kwietniu wpłynął przede wszystkim wzrost cen paliw o 8,5 procent rok do roku do roku oraz wzrost ceny żywności i napojów bezalkoholowych o 3,3 procent rok do roku.

- Sytuacja na rynku paliw wpisuje się w trend światowy wzrostu cen ropy, gdzie ropa WTI przekroczyła cenę 60 dol. za baryłkę i taki stan może się utrzymywać w kolejnym miesiącu. Mimo dalszego wzrostu cen paliw w kwietniu, Polska pozostaje krajem z najniższymi cenami, tuż za Rumunią i Bułgarią - napisano w komentarzu ministerstwa.

Zdaniem głównego ekonomisty Banku Millennium Grzegorza Maliszewskiego, wstępne dane o inflacji w kwietniu do duża niespodzianka, a inflacja w drugiej połowie roku będzie przyspieszać.

- Wstępne dane o inflacji w kwietniu to spora niespodzianka, inflacja w kwietniu okazała się zdecydowanie powyżej oczekiwań. To wyraźne przyspieszenie inflacji od dwóch miesięcy jest już spowodowane nie tylko przez wzrost cen żywności, szczególnie mięsa wieprzowego, cen paliw, co widać na stacjach benzynowych, ale także inflacji bazowej - powiedział Maliszewski.

- Inflacja bazowa zaczyna wyraźnie przyspieszać, gdyż firmy przenoszą koszty produkcji na ceny konsumpcyjne. Do tej pory firmy ograniczały proces przenoszenia kosztów produkcji przez ograniczenie marż, ale w sytuacji rosnących kosztów energii, rosnących płac i dobrej koniunktury następuje przenoszenie kosztów na ceny konsumpcyjne. Wprawdzie w kolejnych miesiącach inflacja będzie się stabilizować, ale w kolejnych kwartałach inflacja zacznie przyspieszać i pod roku przekroczy poziom celu inflacyjnego, czyli 2,5 procent, za sprawą między innymi wzrostu cen żywności będący wynikiem suszy czy impuls fiskalnego - dodał.

W lutym lider rządzącej partii Jarosław Kaczyński zapowiedział wprowadzenie tak zwanej piątki, która jest nie tylko zapowiedzią potężnych transferów socjalnych, które w skali roku można liczyć na 40 miliardów złotych, ale też w efekcie może oznaczać wzrost inflacji. Do wzrostu inflacji może także przyczynić susza, której skala według wstępnych danych ekspertów może się okazać bardziej rozległa, niż ubiegłoroczna, gdy straty wyniosły około 2,5 miliarda złotych.

Ostatnio wśród niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej pojawiły się także obawy, że impuls fiskalny może przyczynić się do przeciętnego wzrostu cen nawet o jeden punkt procentowy w skali roku.

- W tym roku - biorąc pod uwagę wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej - stopy procentowe zostaną pewnie bez zmian, ale w przyszłym roku prawdopodobieństwo podwyżek stóp rośnie - dodał Maliszewski.

Paweł Sobczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »