Reklama

Inflacja w Polsce. Co zdrożało najbardziej? Są nowe dane GUS o cenach

Główny Urząd Statystyczny opublikował pełne dane o inflacji w lipcu. Wyniosła ona 15,6 proc. To więcej od wstępnego odczytu urzędu, który wynosił 15,5 proc.

  • Ceny w zakresie transportu były w lipcu wyższe rok do roku o 27,7 proc. 
  • Koszty użytkowania mieszkania lub domu i nośniki energii wzrosły o 25,3 proc.
  • Żywność i napoje bezalkoholowe zdrożały o 15,3 proc.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2022 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 15,6 proc. (przy wzroście cen towarów - o 16,9 proc. i usług - o 11,7 proc.) - poinformował Główny Urząd Statystyczny w komunikacie

W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,5 proc. (w tym usług - o 1,2 proc. i towarów - o 0,3 proc.). 

Reklama

Co w lipcu podrożało najbardziej?

W lipcu 2022 roku najbardziej podrożał opał (o 131,2 proc. niż rok wcześniej). Cukier zdrożał o 47,6 proc., tłuszcze roślinne o 46,1 proc., a gaz o 44,9 proc.

W lipcu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny w zakresie mieszkania (o 1,1 proc.), żywności (o 0,5 proc.) oraz rekreacji i kultury (o 1,8 proc.), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,29 pp., 0,12 pp. i 0,11 pp. 

Niższe ceny w zakresie transportu (o 1,4 proc.) oraz odzieży i obuwia (o 2,2 proc.) obniżyły wskaźnik odpowiednio o 0,15 pp. i 0,09 pp. W porównaniu z miesiącem analogicznym poprzedniego roku wyższe ceny w zakresie mieszkania (o 21,8 proc.), żywności (o 15,9 proc.), transportu (o 27,7 proc.), restauracji i hoteli (o 16,4 proc.) oraz rekreacji i kultury (o 11,3 proc.) podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 5,43 pp., 3,84 pp., 2,67 pp., 0,78 pp. i 0,70 pp.

PIE: Zagrożeniem jest wzrost cen energii

"GUS podwyższył odczyt inflacji w lipcu do 15,6 proc. Spadek cen paliw był nieco słabszy od wzrostu cen energii i żywności. W kolejnych miesiącach spodziewamy się wyhamowania inflacji bazowej z uwagi wygasanie presji płacowej. Zagrożeniem jest wzrost cen energii" - napisał w komentarzu do dzisiejszych danych Marcin Klucznik, analityk z zespołu makroekonomii PIE.

"GUS podwyższył odczyt inflacji w lipcu do 15,6 proc. Oznacza to niewielki wzrost w stosunku do czerwca. Najmocniej względem ubiegłego roku podrożały paliwa (36,8 proc.) oraz energia (37,0 proc.). Szybko drożeje żywność - w lipcu ceny były wyższe o 15,3 proc. niż przed rokiem. Szacujemy, że inflacja bazowa wyniosła 9,3 proc." - dodał analityk.

"Sierpień może przynieść niewielki wzrost inflacji, jednak w IV kwartale czeka nas wyhamowanie. Będzie to przede wszystkim efekt tańszych paliw. Dane e-petrol wskazują, że ceny benzyny Pb95 spadły w lipcu z 7,80 do 7,35 zł za litr. Podobnie staniał także olej napędowy. Obniżki prawdopodobnie będą kontynuowane w kolejnych miesiącach. Wyraźnie wolniej rośnie też inflacja bazowa, czyli ceny dóbr przemysłowych i usług. Szacujemy, że od czerwca wzrosła ona o 0,6 proc. - to najmniejszy wzrost od początku roku. To kolejny symptom zwalniającej konsumpcji oraz presji płacowej" - wskazał Klucznik.

"Dwucyfrowa inflacja będzie utrzymywać się przez resztę roku. Spodziewamy się wyhamowania cen żywności i spadku cen paliw. Zagrożeniem jest natomiast wzrost cen energii elektrycznej i ciepłownictwa. Nowe, wysokie taryfy za energię elektryczną zaczną obowiązywać od stycznia. Podwyżki dla ciepłowni dokonywane są na bieżąco - zmiany w największych miastach obserwować będziemy od września. Spodziewamy się, że stabilizacja inflacji do celu Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc.) zajmie około 3 lata" - podsumował ekspert.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Inflacja na obecnym poziomie zostanie z nami dłużej?

Według ekonomisty Banku Pekao Piotra Bartkiewicza inflacja na obecnym poziomie może zostać z nami na dłużej.

- Wygląda na to, że przed nami jest parę miesięcy z płaską inflacją na poziomie ok. 15,5 proc. Wynik sierpniowy będzie podobny, we wrześniu, jeśli URE zdąży zatwierdzić zmianę taryf trzech firm energetycznych, które o to wnioskowały, również inflacja utrzyma się na zbliżonym poziomie - powiedział ekonomista.

Jednak można się spodziewać, że inflacja zacznie spadać od października.

- Końcówka roku będzie już niżej; tutaj największą rolę odegra inflacja bazowa - poprzeczka do jej przyspieszania w końcówce roku jest zawieszona bardzo wysoko, a dodatkowo dane za czerwiec i za lipiec pokazują, że impuls wzrostowy wygasa - powiedział Bartkiewicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »