Reklama

Kolejne rozmowy o Turowie w przyszłym tygodniu

Negocjacje między stroną polską a czeską dotyczące działalności kopalni węgla brunatnego w Turowie będą kontynuowane 22 czerwca. Jak informuje resort klimatu i środowiska, udało się dokonać postępu w rozmowach. Obie strony przedstawiły propozycje, które muszą teraz zostać przeanalizowane.

- W piątek rano do rozmów po stronie polskiej zasiedli m.in. przedstawiciele resortu klimatu i środowiska oraz spraw zagranicznych. W negocjacjach udało się dokonać postępu. Strony przedstawiły kompletne propozycje rozwiązań, które wymagają dogłębnej analizy. Negocjacje będą kontynuowane we wtorek, 22 czerwca - poinformował resort w komunikacie.

W czwartek do Pragi udała się delegacja czterech polskich ministrów - aktywów państwowych Jacka Sasina, klimatu Michała Kurtyki, spraw zagranicznych Zbigniewa Raua oraz ds. UE Konrada Szymańskiego. Politycy mieli zażegnać konflikt dotyczący kopalni węgla brunatnego w Turowie.

Reklama

Już podczas czwartkowej konferencji sygnalizowano, że podpisanie porozumienia nie nastąpi od razu. Minister środowiska Czech Richard Brabec podkreślał, że omówić trzeba będzie bardzo wiele kwestii. Zastrzegał, że nawet gdyby udało się dojść do wspólnych wniosków w piątek, konieczne będzie jeszcze przedstawienie propozycji rządom Polski i Czech. Informował też, że strony są przygotowane do kontynuowania rozmów również w późniejszym terminie.

Spotkanie przedstawicieli polskiego i czeskiego rządu w Pradze to konsekwencja decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE z 21 maja, który nakazał zawieszenie wydobycia w kopalni Turów do czasu rozstrzygnięcia sporu. Na początku marca Czechy wniosły do TSUE skargę przeciwko Polsce dotyczącą rozbudowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów. Utrzymują, że kopalnia ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, wskazują na zapylenie, hałas i zmniejszenie poziomu wód gruntowych.

Czesi podkreślali, że są gotowi wycofać wniosek z TSUE, jeśli spełnione zostaną przez polską stronę pewne warunki minimalizujące wpływ zakładu na środowisko. - Celem jest porozumienie - zapewniał Brabec, dodając, że celem Czech nie jest zamknięcie kopalni w Turowie. - Mamy świadomość, że kopalnia nie ma przycisku, który wyłącza mechanizm. To tak nie działa. Podkreślę, że celem strony czeskiej nie było gwałtowne zakończenie działalności kopalni, a to, by ewentualne poszerzenie jej działalności było możliwe po spełnieniu konkretnych warunków i ustanowieniu zabezpieczeń - mówił.

Ton, w jakim prowadzona była czwartkowa konferencja, wskazywał na gotowość do zawarcia porozumienia przez obie strony. Zarówno Polacy jak i Czesi podkreślali, że celem rozmów jest osiągnięcie kompromisu. Podkreślano, że spotkania odbywają się w dobrej atmosferze.

Polska strona nie zamknęła jak dotąd kopalni, jak tego chciał TSUE, powołując się na skutki społeczne i ekonomiczne takiej decyzji. Turów odpowiada za ok. 7 proc. energii w systemie i zatrudnia wraz z elektrownią ok. 3,6 tys. osób. W ostatni wtorek Czechy wniosły do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zasądzenie zapłaty przez Polskę kary pieniężnej w wysokości 5 mln euro dziennie (ok. 22,5 mln zł) za niewykonanie obowiązku natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla w Turowie.

Monika Borkowska

Dowiedz się więcej na temat: Czechy | Turów | kopalnia węgla | TSUE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »