Reklama

Kolejne ruchy RPP trudne do przewidzenia

Relatywnie dobry wzrost PKB, a z drugiej strony przedłużająca się deflacja sprawiają, że trudno jest przewidzieć jakie będą kolejne ruchy Rady Polityki Pieniężnej - oceniła w wywiadzie dla Bloomberga Anna Zielińska-Głębocka z RPP.

"Jest niemożliwym, aby przewidzieć jakie będą nasze kolejne ruchy, obecnie nasze decyzje są wstrzymane. Jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy z jednej strony mamy relatywnie dobry wzrost PKB, a z drugiej strony głęboką i wydłużającą się deflację. W tej chwili, po prostu nie nie wiemy co się wydarzy" - powiedziała w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie Zielińska-Głębocka.

Członkini RPP odmówiła komentarza odnośnie tego, czy istnieje jeszcze przestrzeń do dalszych obniżek stóp procentowych.

Z danych GUS wynika, że PKB w III kwartale 2014 roku wzrósł o 3,3 proc. rdr w porównaniu ze wzrostem o 3,5 proc. rdr w II kwartale po korekcie, z kolei ceny mierzone CPI w październiku spadły rdr o 0,6 proc. po spadku o 0,3 proc. rdr we wrześniu.

Reklama

Przy zerowej inflacji stopa proc. NBP ok. 2,5-3 proc. właściwa - Winiecki, RPP

Przy zerowej inflacji właściwa jest stopa procentowa na poziomie ok. 2,5-3,0 proc. - ocenił w wywiadzie dla Bloomberg Businessweek Polska członek RPP Jan Winiecki. Jego zdaniem w nowych warunkach ekonomicznych potrzebna jest dyskusja nad polityką monetarną, w tym nad sensem celu inflacyjnego.

- Przestałem głosować za dalszymi obniżkami już kilka miesięcy temu. Stopa procentowa - przy zerowej inflacji - na poziomie ok. 2,5-3 proc. jest właściwa - powiedział Winiecki w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie.

Jego zdaniem inflacja "przez najbliższych wiele lat będzie kształtować się w granicach zera".

"Nie pomoże tu ani polityka monetarna, ani fiskalna: doświadczenia ostatnich lat USA i Japonii dowodzą tego w sposób jednoznaczny" - powiedział członek RPP.

Winiecki uważa, że należy się zastanowić nad sensem prowadzenia polityki bezpośredniego celu inflacyjnego.

- Uważam, że jeżeli nie ta Rada - która ma przed sobą jeszcze ponad rok działania - to następna na pewno stanie przed perspektywą przewartościowania tego, czy polityka bezpośredniego celu inflacyjnego ma sens w obliczu długookresowych tendencji obserwowanych w gospodarce zachodniej i w ogóle w gospodarce światowej - powiedział. Winiecki przyznaje, że nie posiada recepty na krótki okres."I ci, którzy twierdzą, że mają taką receptę, tylko się łudzą, że ją mają" - powiedział.

Jego zdaniem powinna się zacząć dyskusja na temat polityki monetarnej w nowych warunkach ekonomicznych."Należy znaleźć inny sposób prowadzenia polityki monetarnej, ponieważ, po pierwsze, skala wahań wzrostu PKB będzie nieporównanie mniejsza, a po drugie, w warunkach inflacji w granicach zera wiele działań może wyglądać inaczej niż dotychczas" - powiedział Winiecki. - Tani pieniądz sam w sobie nie jest wcale zaletą. Zmienia nam się bowiem proporcja tych, którzy pożyczają pieniądze - dodał. Winiecki nie sądzi, by polski wzrost PKB mógł się wybić "ponad obecne 3 proc. - plus w średnim okresie trzech-siedmiu lat".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »