"Możliwe, że już w środę poznamy nowego szefa Polskiego Funduszu Rozwoju. Niewykluczone jednak, że konkurs zostanie rozpisany na nowo" - informuje w środę "Puls Biznesu".
Przypomnijmy: z końcem ubiegłego roku upłynęła kadencja poprzedniego zarządu PFR. Wcześniej - już po wygranych przez nową koalicję wyborach - Paweł Borys (wieloletni szef funduszu związany z poprzednim obozem rządzącym) zapowiedział, że nie będzie ubiegać się ponownie o stanowisko prezesa.
Pierwszy konkurs z początku grudnia ub. roku nie wyłonił nowego prezesa (nikt się nie zgłosił). Kolejny konkurs trwa od marca (był już dwa razy przedłużany) i czekamy na jego zakończenie. W kwietniu br. zmieniono też skład rady nadzorczej PFR.
"Być może już w środę poznamy nazwisko nowego prezesa, ponieważ tego dnia zbiera się rada nadzorcza PFR" - podał "PB".
Kto będzie szefem PFR? Nowe nazwisko w grze
Gazeta informuje, że do konkursu zgłosiło się 70 kandydatów. "Puls Biznesu" twierdzi, że w grze pojawiło się nowe nazwisko, będące mocną kandydaturą - to prof. Marcin Piątkowski, naukowiec, ekonomista w Banku Światowym i profesor Akademii Leona Koźmińskiego.
"Nie udało nam się ustalić, czy zgłosił kandydaturę. Sam zainteresowany nie odpowiedział na próby kontaktu. Nasi rozmówcy twierdzą, że są z nim wiązane są spore nadzieje w kręgach Ministerstwa Aktywów Państwowych" - donosi "Puls Biznesu".
W maju "Business Insider" informował, że faworytami do pokierowania PFR są Dominik Radziwiłł i Paweł Wojciechowski.
Dominik Radziwiłł był wiceministrem finansów w rządzie PO-PSL (odpowiadał za zarządzanie długiem). Paweł Wojciechowski to były wiceminister spraw zagranicznych w rządzie PO-PSL (w przeszłości był także głównym ekonomistą ZUS).















