Reklama

Lewiatan: Saldo rachunku bieżącego w sierpniu z najgorszym wynikiem od 2015 r.

Okres dodatniego bilansu płatniczego dobiega powoli końca. W sierpniu saldo rachunku bieżącego było ujemne i wyniosło 7,7 mld zł. To najgorszy wynik od czerwca 2015 r. i jednocześnie zdecydowanie większy spadek niż spodziewali się ekonomiści - komentuje Konfederacja Lewiatan.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

W czwartek Narodowy Bank Polski poinformował, że saldo rachunku bieżącego w sierpniu było ujemne i wyniosło 7,7 mld zł. W analogicznym miesiącu 2020 r. saldo rachunku bieżącego dodatnie i wyniosło 4,4 mld zł.

W komunikacie banku centralnego podano, że w sierpniu 2021 r. w rachunku bieżącym bilansu płatniczego odnotowano ujemne salda obrotów towarowych (6,5 mld zł), dochodów pierwotnych (9,8 mld zł) oraz dodatnie saldo usług (8,2 mld zł) i dochodów wtórnych (0,4 mld zł).

Reklama

Jak zwraca uwagę Lewiatan, za ostatnie 12 miesięcy saldo spadło do poziomu 4,9 mld zł. Ogólny wynik poprawia wciąż dodatnie saldo usług, które w końcówce wakacji wyniosło ponad 8,2 mld zł.

"Ogólny słaby wynik bilansu płatniczego jest efektem pogłębienia deficytu handlowego. Miesiąc wcześniej saldo wymiany handlowej wynosiło -3,4 mld zł, w sierpniu odnotowaliśmy jego spadek o 86 proc. do - 6,4 mld zł. Zdecydowanie więcej importowaliśmy paliw i surowców. Ma to swoje uzasadnienie w ciągle rosnących cenach tych produktów, z drugiej strony jest to działanie związane z uzupełnianiem zapasów" - komentuje Lewiatan.

Według Lewiatana, nie bez znaczenia dla ujemnego salda obrotów są także kłopoty branży motoryzacyjnej i zatrzymanie produkcji w części fabryk koncernu VW czy Toyota.

Według Lewiatana, wydaje się, że to nie koniec dalszego pogłębiania się nadwyżki importu nad eksportem. Szczególnie w przypadku kłopotów z produkcją i znaczną redukcją zapasów. Efekt ten widoczny był już w  odczycie wrześniowego wskaźnika PMI dla polskiego przemysłu.

***

W popołudniowym komentarzu analitycy PKO BP napisali: "Zauważalne jest spowolnienie trendu wzrostowego eksportu, na co wpływają globalne problemy podażowe. W komentarzu do danych NBP wskazał na problemy w branży motoryzacyjnej i to (prawdopodobnie) tej jej części, która w ostatnich kwartałach stanowiła motor napędowy polskiego przemysłu: produkcji baterii samochodowych, co może być związane z zakłóceniami dostaw półprzewodników."

"Problemy podażowe odciskają swoje piętno także na imporcie, który wzrósł w sierpniu o 32,9 proc. r/r wobec 21,5 proc. r/r w lipcu. Dużą rolę odegrały w tym ceny paliw i surowców. Z uwagi na wysokie ceny importowanych towarów, a także silny popyt wewnętrzny, oczekujemy kontynuacji wysokich odczytów importu" - dodali eksperci PKO BP.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »