Reklama

LOT poleciał do Dubaju

Polskie Linie Lotnicze LOT zainaugurowały trasę z Warszawy do Dubaju - największego miasta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Zgodnie z siatką lotów, kierunek jest obsługiwany trzy razy w tygodniu.

Maszyny polskiego przewoźnika łączą Warszawę i Dubaj we wtorki, czwartki i niedziele. Lot trwa sześć godzin a trasę obsłużą Boeingi 737-800 NG i b787 a także Dreamlinery. - Nowe bezpośrednie połączenie LOT-u to doskonała okazja dla przedsiębiorców do nawiązania nowych kontaktów gospodarczych, podczas tegorocznej Wystawy EXPO 2020, podczas której Polska zorganizuje niemal 1000 wydarzeń związanych z naszym krajem - podkreśla rzecznik LOT-u Krzysztof Moczulski. 

Połączenie otwarto tuż przed inauguracją odłożonego na rok przez pandemię światowego Expo 2020. Uroczystość rozpoczęcia Expo odbędzie się jutro. Pawilony wystawiennicze będzie można oglądać do końca marca 2022 roku. Oprócz podróży związanych z biznesem, Biuro Prasowe LOT-u zwraca uwagę, że połączenie z Dubajem powstało też z myślą o tych, którzy szukają zimą słońca. - Jestem przekonany, że będzie bardzo popularne wśród naszych turystów. Zachęcam podczas wizyty w Dubaju do odwiedzenia wystawy EXPO, a na niej polskiego pawilonu. Podczas lotu, oprócz e-prasy, proponujemy naszym Pasażerom system rozrywki pokładowej "LOT Entertainment", dzięki któremu podróż upłynie pod znakiem świetnych filmów i seriali. - powiedział Krzysztof Moczulski.

Reklama

Połączenie między Warszawą a Dubajem będzie dostępne do 31 marca 2022 roku - informuje LOT.  

Ewa Wysocka 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »