Reklama

Małe sklepy nie chcą zniesienia zakazu handlu! Boją się konkurencji zagranicznych korporacji. Jest apel do premiera i rządu

Polskie Stowarzyszenie Mikroprzedsiębiorców i Franczyzobiorców apeluje do premiera, ministrów i posłów o to, aby nie zmieniać prawa w zakresie ograniczenia handlu w niedziele - poinformował serwis wiadomoscihandlowe.pl.

Jak wskazują przedsiębiorcy - przywrócenie handlu w niedziele postawiłoby ich na przegranej pozycji w stosunku do supermarketów i dyskontów. Poniżej prezentujemy najważniejsze postulaty z kopii listu do premiera Mateusza Morawieckiego, do której dotarł portal wiadomoscihandlowe.pl.

Reklama

"Zwracamy się do pana jako grupa małych przedsiębiorców działających w handlu. Na wstępie chcemy podkreślić, że jako prowadzący małe sklepy od kilku miesięcy, a szczególnie w ostatnich tygodniach, wykonujemy naszą pracę w bardzo trudnych warunkach" - piszą przedsiębiorcy, podkreślając jednocześnie, że muszą w czasie pandemii zadbać o zdrowie klientów oraz swojego personelu i zachować miejsca pracy, często także członków swoich rodzin.

"Małe sklepy są bowiem najczęściej firmami rodzinnymi, z których utrzymują się całe rodziny i nie stać nas na przerwę w działalności" - argumentują.

"Dlatego apelujemy do pana i do rządu Zjednoczonej Prawicy o pozostawienie regulacji dotyczących zakazu handlu w niedziele w niezmienionym kształcie, przynajmniej do czasu ustabilizowania się sytuacji epidemicznej w Polsce!" - czytamy w liście.

"Uważamy bowiem, że pandemia COVID-19, zwłaszcza jej eskalacja w ostatnich tygodniach, w żadnej mierze nie może być powodem do przywrócenia handlowych niedziel. Dziś priorytetem powinno być zdrowie obywateli, a nie długofalowy interes zagranicznych supermarketów i dyskontów. Dla klienta bezpieczniejszym miejscem dokonywania zakupów są małe sklepy - znajdują się blisko domu, więc nie trzeba korzystać ze środków transportu, oraz dlatego, że czas spędzony w zamkniętej powierzchni sklepowej jest krótszy". Przedsiębiorcy podkreślają też, że obsłudze małego sklepu łatwiej jest pilnować przestrzegania reżimu sanitarnego. Wskazują, że kolejne zmiany to także wyzwanie organizacyjne i finansowe dla małych firm - duże podmioty radzą sobie z nimi szybciej i lepiej.

"Apelujemy o działanie w duchu Konstytucji dla Biznesu. Prawo powinno być przewidywalne, nie można cofać dopiero co wprowadzonych regulacji. Zwłaszcza teraz, kiedy pandemia stanowi ogromne wyzwanie organizacyjne, finansowe i często też osobiste dla właścicieli małych sklepów. Przedstawiciele rządu sami przyznawali jeszcze niedawno, że ewentualne ekonomiczne skutki tej regulacji będzie można ocenić dopiero po roku od ich obowiązywania w pełnym kształcie, a więc od 2021 roku" - argumentują przedstawiciele PSMiF.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: zakaz handlu | handel w niedziele | małe sklepy | sklepy | zakupy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »