Reklama

Morawiecki - Fuzja Orlenu z Lotosem pomogłaby w budowie skali

Potencjalna fuzja PKN Orlen i Grupy Lotos pomogłaby w budowie skali i ekspansji polskiego kapitału - uważa premier Mateusz Morawiecki. W rozmowie z agencją Bloomberg zaznaczył jednak, że wszelkie decyzje w tej sprawie należą do rady nadzorczych i zarządów obu firm.

Reklama

Premier Morawiecki jest zwolennikiem pomysłu zwiększania skali działalności polskich firm. W ten sposób odniósł się on do pytania dziennikarzy agencji Bloomerg na temat pojawiających się pomysłów łączenia Orlenu z Lotosem.

"Mówiąc ogólnie, tak" - powiedział, pytany czy taka fuzja pomogłaby w ekspansji polskiego kapitału.

"A mówiąc szczegółowo, nie jestem od tego, żeby komukolwiek mówić kto i z kim powinien się łączyć. To prerogatywna rad nadzorczych i zarządów. Ale skala jest ważna" - dodał premier.

Spekulacje o możliwości połączenia PKN Orlen z Grupą Lotos pojawiają się od dłuższego czasu. Niedawno minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił, że to nie byłoby złym rozwiązaniem, ale trzeba jeszcze poczekać i sprawdzić na ile to będzie korzystne.

Przypomnijmy, że premier Mateusz Morawiecki chce, by na rynku zamiast czterech pozostały dwie silne grupy energetyczne, wynika z informacji "Dziennika Gazety Prawnej". W pierwszej kolejności połączone mają zostać ich spółki ciepłownicze.

.......................

Kolejny raz w ostatnich latach wraca pomysł wielkiej naftowej fuzji, w wyniku której PKN Orlen i Grupa Lotos miałyby się połączyć w jeden organizm, pozwalający aktywniej konkurować na międzynarodowym rynku paliwowym.

Jak napisała "Rzeczpospolita", projekt wydaje się mieć zielone światło zarówno u premiera Mateusza Morawieckiego, który jest zwolennikiem wzmacniania pozycji naszych koncernów na świecie, jak i u ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, który z kolei szuka chętnych do podziału ryzyka przy atomie.

Projekt przyspieszył w ostatnich miesiącach, o czym ma świadczyć wyznaczenie w obu rafineriach pełnomocników w randze dyrektorów do koordynowania i przeprowadzenia procesu.

Zapytany o to przez WNP.PL Marcin Jastrzębski, prezes Grupy Lotos zaprzecza jednak , aby w Lotosie utworzone zostało takie stanowisko.

To może oznaczać, że podobnie, jak to już miało wielokrotnie miejsce w ciągu ostatnich niemal dwóch dekad, cała sprawa skończy się na wstępnych zapowiedziach i analizach.

Eksperci nie mają wątpliwości, że z punktu widzenia stricte biznesowego takie połączenie miałoby spory sens i mogłoby przynieść wiele synergii. Praktycznie nigdzie w Europie nie ma drugiej takiej sytuacji, żeby w obszarze naftowym działały dwa konkurujące ze sobą podmioty ze skarbem państwa jako dominującym właścicielem.

Problem w tym, że na przeszkodzie w realizacji planów o fuzji zawsze do tej pory stawały regionalne ambicje menedżerów i lokalnych polityków, a także obawa przed brakiem zgody na taką transakcję ze strony krajowego bądź europejskiego regulatora. [...]

Piotr Apanowicz

Więcej informacji na portalu wnp.pl

- - ----

Jeśli chodzi o sektor energetyczny nie przewidujemy w najbliższym czasie konsolidacji, ale nic nie jest wykluczone - zapowiedział w Gdańsku minister Piotr Naimski. Zaznaczył, że o wszelkich konsolidacyjnych planach czy projektach nie decydują lokalni politycy.

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Piotr Naimski uczestniczył w Gdańsku w forum "Polityka Energetyczna Polski", które odbyło się na Politechnice Gdańskiej.

Podczas briefingu przez rozpoczęciem forum minister pytany m.in. o konsolidację firm w sektorze energetycznym powiedział, "że jeśli chodzi o sektor energetyczny nie przewidujemy tych ruchów (konsolidacyjnych - PAP) w najbliższym czasie, ale nic nie jest wykluczone".

Na pytanie o ewentualne połączenie dwóch polskich koncernów paliwowych Lotosu i Orlenu odpowiedział, że "jest to kwestia, która jak wiadomo jest rozważana mniej więcej od 10 lat albo i dłużej, od czasu do czasu powraca i zobaczymy co przyniesie przyszłość".

W październiku, po pojawieniu się w mediach wypowiedzi przedstawicieli rządu o możliwości połączenia koncernów radni Sejmiku Województwa Pomorskiego i Rady Miasta Gdańska wystosowali apele do rządu o wstrzymanie wszelkich prac zmierzających do połączenia spółek należących do Grup Kapitałowych. Naimski zaznaczył podczas briefingu, jak powiedział "ze 100-proc. pewnością", że o "wszelkich tego typu konsolidacyjnych planach czy projektach nie decydują lokalni politycy".

Pytany o to jak ocenia konsolidację Lotosu i Orlenu ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju odpowiedział, że "względy bezpieczeństwa są podstawowym kryterium, które jest rozważane i są argumenty za i są argumenty przeciw". Zaznaczył, że "dlatego między innymi ta dyskusja trwa już lata i nie jest rozstrzygnięta". "Rzeczywiście tak jest, że jeden wielki podmiot rafineryjny w Polsce miałby swoje zalety a istnienie dwóch niezależnych od siebie rafinerii też z punktu widzenia bezpieczeństwa może mieć zalety". "W ogóle nie rozważa się tego w tej chwili, nie ma żadnych terminów" - podkreślił.

Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej przyznał, że "Polska potrzebuje bardzo silnych podmiotów gospodarczych, które będą na energetycznym rynku europejskim nie tylko zauważalne, ale będą mogły konkurować".

"W tym sensie warto się uczyć od tych, którzy tę konkurencję sobie zorganizowali" - dodał. Jako przykład podał firmy francuskie, jak EDF, Suez czy szwedzki koncern energetyczny Vattenfall. "To są firmy, które są praktycznie narodowymi - jak to się mówi - czempionami w swoich krajach i występując za granicą w konkurencji międzynarodowej mają one może nie zawsze bezpośrednie, ale zawsze oczywiste wsparcie swoich rządów" - dodał.

Podkreślił, że "jeśli chcemy realnie i skutecznie zabiegać o bezpieczeństwo energetyczne Polski, to musimy mieć możliwość stanięcia do tej konkurencji". Ocenił, że "firmą, która jest w stanie stanąć do takiej konkurencji jest PGNiG, które pokazuje, że jak firma ma trwałą pozycję w swoim kraju to i na zewnątrz osiąga powodzenie". "PGNiG osiąga powodzenie na szelfie norweskim" - dodał.

Mówiąc o konsolidacji sektora energetycznego 10 lat temu i utworzeniu czterech dużych spółek energetycznych zaznaczył, że "to rynek tak naprawdę będzie decydował jakie będą ich dalsze losy". "I tak myśleliśmy o tym 10 lat temu, że tworzymy etap pierwszy a później zobaczymy co przyniesie nam rzeczywistość" - dodał.

Naimski zapewnił, że do końca roku gotowy będzie projekt strategii polityki energetycznej do 2040 roku. "Strategia energetyczna jest na ostatnim etapie przygotowywania, jej zasadnicze elementy są opracowane" - dodał. Wyraził nadzieję, że "Ministerstwu Energii, ministrowi Krzysztofowi Tchórzewskiemu uda się ją ogłosić jako decyzję do końca roku". Zastrzegł też, że "jest mało czasu, więc to może troszkę się przesunąć, ale niewiele". "Jest kilka elementów, które po prostu muszą być uzupełnione i one nie do końca zależą w tej chwili od Ministerstwa Energii, tylko od czynników zewnętrznych" - wyjaśnił. Dodał, że chodzi m.in. o notyfikację Ustawy o rynku mocy.

Minister Piotr Naimski na Politechnice Gdańskiej wygłosił dla studentów i pracowników uczelni wykład na temat założeń dla nowej polityki energetycznej Polski. W forum poświęconym bezpieczeństwu energetycznemu kraju jako jednemu z podstawowych warunków stabilnego rozwoju gospodarki uczestniczyli m.in. przedstawiciele firm z branży energetycznej: Grupy Lotos SA, PERN S.A. i Naftoportu Sp. z o.o.

(PAP)

Pobierz: program PIT 2017

Dowiedz się więcej na temat: koncerny paliwowe | PKN Orlen S.A. | Morawiecki | lotos | fuzja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »