Pomysł, by dzielić się dobrami kultury nie tylko w tradycyjny, stacjonarny sposób, wykorzystywany jest przez różnego rodzaju instytucje do promocji polskiej sztuki za granicą oraz w małych miejscowościach. Duże zainteresowanie ze strony mieszkańców pokazuje, że tego typu inicjatywy mają spory potencjał.
Mogą one również zmienić negatywne nastawienie do muzeów, które wielu osobom wciąż kojarzą się z mało interaktywnym miejscem, nastawionym raczej na bierną kontemplację niż aktywne uczestnictwo.
Obecnie po Polsce jeździ interaktywna wystawa "Muzeum na kółkach", która do kwietnia przyszłego roku odwiedzi 47 miejscowości związanych z działalnością Żydów. Założeniem wystawy jest promocja wiedzy związanej z 1000-letnim współistnieniem kultury żydowskiej i polskiej.
- W projekty mobilnego muzeum zaangażowani są koordynatorzy lokalni, wybrani w ramach otwartych rekrutacji, i to oni decydują o tym, jak w danym mieście będzie wyglądała konkretna wystawa i projekt. Wystawa jest stała, ale tak naprawdę program wydarzeń towarzyszących jest indywidualnie tworzony przed każdym wyjazdem do konkretnej miejscowości.
Wszystko zależy od inicjatywy i możliwości lokalnej społeczności, a także od historii miejscowości, bo na jej podstawie tworzone są projekty - mówi agencji informacyjnej Newseria Grzegorz Tomczewski z Muzeum Historii Żydów Polskich, które zaangażowało się w projekt interaktywnej wystawy "Muzeum na kółkach".
Objazdowe muzeum dostosowuje program do wybranej miejscowości, wzbogacając tradycyjną ofertę placówki o warsztaty, wykłady i koncerty. Oferta indywidualnie dobrana do potrzeb odbiorcy sprawia, że lokalna społeczność chętnie angażuje się w działalność muzeów i aktywnie uczestniczy w kulturze.
- Wydaje nam się, że edukacja w kontekście tematyki żydowskiej w mniejszych miastach Polski dopiero raczkuje, stąd nasz projekt.
Wysyłamy mobilną wystawę do polskich miast, docieramy do ludzi, dla których ta wiedza jest często niedostępna, i staramy się pogłębić, odkrywać te historie, pokazywać, że tak naprawdę Polacy i Żydzi żyli razem przez tysiąc lat i to jest nasza wspólna historia, więc warto o niej pamiętać. Pokazujemy ludziom w telegraficznym skrócie historię ich własnych miast - mówi Tomczewski.
Projekt realizowany jest w ramach programu "Żydowskie dziedzictwo kulturowe" dzięki wsparciu udzielonemu z funduszy norweskich i EOG przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię.








