Reklama

Naimski: Jest szansa na zablokowanie dokończenia gazociągu Nord Stream 2

Amerykańskie sankcje okazały się skuteczne wobec firm biorących lub chcących wziąć udział w budowie Nord Stream 2, dlatego jest szansa na zablokowanie dokończenia budowy tego gazociągu - powiedział pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski.

- Czy jest szansa na zablokowanie dokończenia budowy rosyjsko-niemieckiego gazociągu Pod Bałtykiem (Nord Stream 2 - PAP)? Tak jest, sankcje amerykańskie okazały się skuteczne. To są sankcje wymierzone przeciwko konkretnym firmom, które uczestniczyły bądź chcą uczestniczyć w budowie tego gazociągu - mówił we wtorek w Polskim Radu 24 Naimski.

Dodał, że ostatnia inicjatywa w amerykańskim kongresie to inicjatywa dwupartyjna, która sankcje zacieśnia.

- Jeżeli okaże się to 100-proc. sukcesem, to można mieć nadzieję, że będzie to skutkowało dalszym opóźnieniem tej inwestycji, a jest to w interesie Polski i Europy, żeby tego gazociągu nie było - zaznaczył pełnomocnik.

Reklama

Naimski podkreślił, że Nord Stream 2 podważa solidarność sojuszniczą nie tylko na terenie Europy, ale całą "atlantycką solidarność" w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Na początku czerwca dwoje amerykańskich senatorów, Republikanin Ted Cruz i Jeanne Shaheen z Partii Demokratycznej, przedstawiło projekt ustawy, która przewiduje poszerzenie sankcji USA na firmy uczestniczące w budowie gazociągu Nord Stream 2. Projekt ustawy przewiduje sankcje nie tylko wobec przedsiębiorstw, które dostarczają statki do układania rur na dnie morskim.

Nowe restrykcje mają objąć także firmy, które dostarczą statki do innych rodzajów prac związanych z układaniem rur, na przykład kopania rowów pod rurociąg. Kolejne sankcje mają być wymierzone również w towarzystwa ubezpieczeniowe, które te statki ubezpieczają, i w firmy zajmujące się certyfikacją rurociągu przed oddaniem go do eksploatacji.

Stany Zjednoczone uzasadniają swą negatywną postawę wobec Nord Stream 2 tym, że jeszcze bardziej uzależniłby on Europę od dostaw gazu z Rosji i zwiększyłyby możliwości Rosji wywierania politycznego nacisku na kraje Unii Europejskiej. Waszyngton wielokrotnie wzywał też Europę, aby zwiększyła zakupy amerykańskiego gazu skroplonego (LNG).

W rezultacie ogłoszonych w grudniu 2019 r. amerykańskich sankcji szwajcarska firma Allseas wycofała swe układające rury na dnie Bałtyku statki z dalszego udziału w budowie Nord Stream 2. Długość brakującego jeszcze podmorskiego odcinka gazociągu wynosi w przypadku jednej z jego nitek 65 km, a drugiej - 85 km.

Gazociąg budowany jest przez spółkę Nord Stream 2 AG zależną od rosyjskiego państwowego koncernu Gazprom. Partnerami Gazpromu w projekcie są zachodnie firmy energetyczne: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »