Jak informuje agencja prasowa Reuters, w bieżącym roku na amerykański rynek trafił nowy napój energetyczny marki Prime. Premiera tego właśnie napoju na nowo wywołała w Stanach Zjednoczonych dyskusję na temat ewentualnego zakazu sprzedaży tzw. energetyków dzieciom. To dlatego, że w napoju Prime na 350 ml płynu przypada 200 mg kofeiny. Jedna taka puszka zawiera więc takie stężenie tej substancji, ile sześć Coca-Coli.
W USA dyskutują o zakazie sprzedaży. U ich sąsiada by to nie przeszło
To kolejny przykład, w którym nowa marka stawia na jeszcze większe stężenie kofeiny. Jak zauważa agencja, w amerykańskich sklepach można kupić napoje z równie mocnymi dawkami - oferują je m.in. marka Ghost czy Kimade, należąca do celebrytki Kim Kardashian.
Takich produktów na próżno by szukać chociażby w graniczącej ze Stanami Zjednoczonymi Kanadzie, ale też w Australii czy Nowej Zelandii. W wymienionych krajach takie stężenie kofeiny przekracza dopuszczalne normy. Napój Prime z takim składem nie mógłby więc być tam w ogóle wprowadzony na rynek.
Sprzedawcy detaliczni bez odpowiednich regulacji prawnych sami nie zdecydują na ograniczenie lub zakaz sprzedaży energetyków dzieciom - zauważa cytowana przez Reutersa dr Holly Benjamin, profesor pediatrii na Uniwersytecie w Chicago. Tymczasem badania - w tym m.in. te przeprowadzone przez Amerykańską Akademię Psychiatrii Dzieci i Młodzieży - wskazują, że napój o tak wysokim stężeniu kofeiny stanowi zagrożenie dla najmłodszych.
Jednocześnie sami ekspedienci w sklepach mogą czuć się zdezorientowani. Producenci energetyków podają na swoich produktach, że nie zalecają ich spożycia przez dzieci. Ale klarownego zakazu sprzedaży w amerykańskim prawie brakuje.
Zakaz sprzedaży energetyków w Polsce. Już niedługo wejdzie w życie
Taki zakaz będzie za to już niedługo obowiązywał w Polsce. Od 1 stycznia 2024 roku, aby kupić na terenie Polski napój energetyczny, będzie trzeba okazać dowód osobisty i potwierdzić w ten sposób, że ukończyło się 18 lat. Takie rozwiązanie zostało przegłosowane przez Sejm a nowelizacja ustawy o zdrowiu publicznym została podpisana przez prezydenta.
W myśl tych przepisów całkowity zakaz sprzedaży energetyków obejmie szkoły i placówki oświatowe, zakłady pracy oraz automaty sprzedające napoje. Natomiast w pozostałych miejscach sprzedawca będzie miał prawo wylegitymować osobę, która będzie chciała kupić taki produkt.
Co ciekawe, wcześniej w ramach prac nad tym zakazem sprzedaży proponowano także ograniczenie reklamowania napojów energetycznych. Ograniczenie miało obowiązywać w godzinach od 06:00 do 20:00. Ale ostatecznie z rozwiązania zrezygnowano, ponieważ było w sprzeczności z unijnymi zapisami o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej.













