Reklama

Największy rośnie, a miliony ludzi bez pracy

4 lutego br. Departament Pracy USA poda ważne dane odnośnie do sytuacji na amerykańskim rynku. Ekonomiści przewidują, że wyniki potwierdzą ostatnie obawy banku centralnego (Fed) - wychodzenie z efektów recesji będzie długie, bowiem wzrost gospodarczy nie jest dość duży.

Oblicza się wstępnie, że zatrudnienie w największej ekonomii świata wzrosło w styczniu br. o 140 tys. (w grudniu zwyżkowało o 103 000 osób). Jednocześnie bezrobocie urosnąć miało do 9,5 procent z 9,4 procent. Plasować się będzie powyżej 9 procent przez kolejnych 21 miesięcy - to najdłuższy okres od kiedy mierzy się je w ten sposób (od 1948 roku).

Od grudnia 2007 r. do czerwca 2009 r. w efekcie najgłębszej recesji od lat 30. XX wieku utracono w Stanach 8,4 mln miejsc pracy. W 2010 r. przybyło w tym kraju 1,1 mln miejsc - niewystarczająco, lecz najwięcej od 2006 r. Na ten rok zatrudnienie zaplanowały zwiększyć fabryki samochodów GM i Ford.

Reklama

Jednocześnie PKB USA zwiększył się w IV kwartale 2010 r. o zannualizowane 3,2 procent (kwartał IV do kwartału III), wydatki konsumenckie w IV kwartale zwyżkowały najwięcej od czterech lat. W grudniu wydatki konsumenckie zwyżkowały o 0,5 procent, przychody gospodarstw domowych w tym czasie o 0,4 procent. Dzisiaj poznamy też sytuację na rynku nieruchomości (ma udział w ok. 70 proc. gospodarki Stanów Zjednoczonych). Według ekonomistów, urosła branża usługowa (ma udział w ok. 90 proc. gospodarki) - raport opublikowany zostanie 3 lutego.

Krzysztof Mrówka

Pobierz darmowy: PIT 2010

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »