Reklama

Nasza energetyka nie ma długoterminowej strategii

Polska energetyka cierpi na brak długoterminowej strategii. Dodatkowo pogrąża ją niezrestrukturyzowane górnictwo i trwająca od lat dyskusja, jak wspierać odnawialne źródła energii.

Jak mówił we wtorek na konferencji prasowej doradca zarządu Konfederacji Lewiatan Paweł Smoleń, podstawą polskiej energetyki pozostanie węgiel.

Reklama

- Z pewnością Polska jeszcze przez wiele lat będzie utrzymywać węgiel w miksie energetycznym, bo mamy obfitość tego surowca pod ziemią, w przeciwieństwie do gazu czy wody - podkreślił. Zwrócił jednak uwagę, że w ciągu 20-30 lat większość eksploatowanych obecnie złóż węgla zostanie zamknięta. - To oznacza, że trzeba będzie otworzyć nowe, by uniknąć importu - podkreślił Smoleń, który jest też prezydentem Euracoal, Europejskiego Stowarzyszenia Węgla Kamiennego i Brunatnego.

Jego zdaniem nasz kraj potrzebuje takiego miksu energetycznego, który w mniejszym stopniu będzie zależny od węgla i zapewni nam bezpieczeństwo energetyczne. - Powinniśmy myśleć o rozwoju zielonej energetyki - w tym odnawialnych źródłach energii (OZE) i energii z odpadów, a także energetyki rozproszonej, które z węglem stworzyłyby bezpieczny miks energetyczny - zaznaczył Smoleń.

Ocenił, że na takie rozwiązania jest otwarta Bruksela, która oczekuje od krajów UE redukcji emisji, a to - jak podkreślił - mogą zapewnić OZE. - Z drugiej strony w świetle pojawiających się ze Wschodu zagrożeń bezpieczeństwa energetycznego, Bruksela nieco łaskawszym okiem patrzy też na węgiel - powiedział.

Pytany o to, jaki procent poszczególnych źródeł energii powinien znaleźć się w miksie energetycznym, Smoleń odparł: "Pozwólmy o tym zdecydować biznesowi. Stwórzmy im warunki do rozwoju. Niech biznes i lokalne samorządy zdecydują, czy chcą mieć biogazownie, czy np. elektrociepłownie na węgiel".

Według niego małe, operatywne firmy energetyczne będą chętnie inwestować w zieloną energię.

Obecny na konferencji prasowej Włodzimierz Ehrenhalt - prezes firmy Conerga, wchodzącej w skład Grupy Metal Expert, która realizuje projekty z zakresu energetyki odnawialnej - ocenił, że światowe zasoby węgla wystarczą na 100 lat. - Więcej go nie będzie. Z kolei w Europie, gdybyśmy uruchomili wszystkie pokłady tego surowca, to wystarczyłyby one może na 70 lat - podkreślił.

- W Polsce, nie wiadomo dlaczego, nastąpił konflikt pomiędzy energetyką klasyczną a odnawialną. Polska energetyka na zewnątrz powinna mówić jednym głosem. Tak się składa, że energetyka odnawialna w Europie ma dzisiaj mocniejszy głos od węglowej. Z kolei u nas bardziej donośna jest energetyka węglowa - ocenił Ehrenhalt.

Prezes firmy Conerga zwrócił uwagę na możliwości rozwoju w naszym kraju energetyki rozproszonej. Jak wyjaśnił, chodzi o powstawanie niewielkich bloków gazowych i węglowych o mocy od 5 do 50 MW. - Tego rodzaju instalacje znakomicie współpracują z odnawialnymi źródłami energii. To pozwoliłoby zaoszczędzić węgiel, którego w Polsce tak dużo nie mamy. Co więcej, polskie kopalnie miałyby czas na modernizację - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »