Reklama

Nieco stabilizacji, lecz nastroje nadal minorowe

Pierwsze godziny handlu zza oceanem przyniosły odreagowanie na rynku głównej pary. Niedźwiedzie nie potrafiły wykorzystać sprzyjającej im sytuacji i doprowadzić do testu poziomu 1,20. Z nadarzającej się okazji skorzystał popyt, który wyprowadził kontrę i kurs pary EUR/USD znalazł się powyżej poziomu 1,21.

Wizyty Troiki w Atenach

Tam też nastąpiła stabilizacja notowań. Utrzymanie względnej równowagi nie było jednak łatwe. W nocy na rynki napłynęła informacja o decyzji agencji Moody's, która obniżyła perspektywę ratingu dla Niemiec, Holandii i Luksemburga, potwierdzając przy tym stabilność dla oceny Finlandii. Powodem zmiany była niepewność związana z trwającym kryzysem zadłużenia. Nadal również dyskontowane były informacje dotyczące Hiszpanii oraz Grecji. W przypadku tego ostatniego kraju to dziś rozpoczyna się tam misja Troiki, która ma ocenić postępy we wprowadzaniu reform i zadecydować o wypłacie kolejnej transzy pomocy.

Reklama

Dziś również przedstawiciele Międzynarodowego Funduszu Walutowego będą rozmawiać z rządem w Atenach o sprowadzeniu finansowego przez fundusz programu gospodarczego na właściwe tory. Rozmowy mogą być trudne, gdyż strona grecka domaga się złagodzenia obecnych warunków, na co nie ma zgodny międzynarodowych pożyczkodawców. Ten czynnik będzie więc w dalszym ciągu ciążył wspólnej walucie. Z obawą inwestorzy będą także spoglądać na odczyty indeksu PMI dla Strefy Euro. Dalsze pogłębienie recesji we wspólnej gospodarce przełoży się na kontynuację wzrostu awersji do ryzyka na czym straci euro. Pocieszający dla inwestorów może być lepszy wynik tego wskaźnika dla chińskiego przemysłu. Jest to najwyższy wynik od 5 miesięcy, jednak wciąż znajduje się poniżej bariery 50 pkt, która rozdziela wzrost od recesji.

Złoty nadal w defensywie

Poniedziałkowe popołudnie, które przyniosło stabilizację na rynek głównej pary walutowej pozwoliło odetchnąć także rodzimej walucie. Złoty, który w ciągu dnia był mocno przeceniany w czasie sesji amerykańskiej zmniejszył nieco skalę deprecjacji. Kurs pary USD/PLN po ustanowieniu dziennego maksimum na poziomie 3,4880 cofnął się i ustabilizował przy wsparciu na 3,4650. W tym samym czasie na parze EUR/PLN rozegrał się podobny scenariusz . Euro po osiągnięciu ceny 4,2185 zł potaniało w nocy i dziś tuż przed otwarciem rynków europejskich kosztuje 4,20 zł. Dalszy los krajowej waluty będzie w dalszym ciągu uzależniony od rozwoju sytuacji w Grecji oraz Hiszpanii. Utrzymywanie się napiętej sytuacji może doprowadzić do kontynuacji przeceny. Zwłaszcza jeśli okaże się, że publikowane dziś o 10:00 dane ze Strefy Euro okażą się zdecydowanie gorsze od prognoz. Nie można wtedy wykluczyć, że wczorajsze szczyty zostaną przełamane.

Wstępne odczyt indeksu PMI

Wtorkowe kalendarium makroekonomiczne otwierają wstępne odczyty indeksu PMI dla sektora przemysłowego i usługowe w Strefie Euro. Dla tego pierwszego wskaźnika analitycy spodziewają się wzrostu z poziomu 45,1 pkt. do 45,3 pkt. Drugi ma również zwiększyć się o 0,2 pkt. do wartości 47,3 pkt. Kolejnym odczytem będzie zaplanowany na godzinę 15:00 wynik indeksu PMI dla przemysłu w Stanach Zjednoczonych. Szacuje się, że wstępny wartość osiągnie poziom 52,1 pkt., czyli o 0,4 pkt. mniej niż w poprzednim okresie.

Michał Mąkosa

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »