Reklama

Nissan zapłaci 1,5 mld euro za opuszczenie Barcelony

Prawie półtora miliarda euro - tyle ma kosztować Nissana zamknięcie trzech fabryk w Barcelonie i okolicach. Decyzja o rezygnacji z produkcji samochodów w Katalonii została ogłoszona w czwartek.

Kiedy w zeszłym tygodniu hiszpański rząd uprzedzał Nissana, że zamknięcie fabryk w Katalonii będzie go kosztowało miliard euro, informację uznano za próbę zastraszenia japońskiego koncernu. Okazuje się jednak, że wielkość podana wtedy przez wiceministra przemysłu Raula Blanco może być o połowę niższa. 

Jak informuje La Vanguardia, która powołuje się na wewnętrzny raport Nissana, zamknięcie fabryk w barcelońskiej Zona Franca, Montcada i Reixac a także w Sant Andreu de la Barca będzie kosztowało Japonię 1,45 mld euro. Odszkodowania dla 3-tysięcznej załogi wynieść mają 600 milionów euro. Teoretycznie, wypada po 200 tysięcy euro na osobę, ale wiadomo, że szeregowi pracownicy dostaną mniej, zaś milionowe odszkodowania otrzyma dyrekcja i najwięksi specjaliści. Do tego trzeba doliczyć m.in. 310 mln euro za przewidziane koszty amortyzacyjne, 100 milionów - zwrot państwowych subwencji i tyle samo za uporządkowanie terenu, 50 milionów odszkodowania dla firm współpracujących i 40 milionów euro za transport taśm produkcyjnych. 

Reklama

Aby poradzić sobie z konsekwencjami kryzysu wywołanego koronawirusem i pierwszych od 11 lat strat, Nissan zapożyczył się na równowartość 6,65 mld  dolarów. Koszty jakie miałby ponieść w Barcelonie stanowią prawie jedną trzecią tej sumy, a - jak wynika z raportu - ich nadrobienie trwałoby co najmniej 7 lat. O wiele mniej kosztowne byłoby pozostanie. 

Dlatego, mimo oświadczenia, że decyzja o zamknięciu fabryk jest nieodwracalna, Barcelona i Madryt usiłują przekonać koncern do zmiany zdania. Przypominają, że roczne utrzymanie fabryki w Zona Franca (dzielnica Barcelony) kosztuje Nissana 210 mln euro. Oferują pomoc w unowocześnieniu zakładów produkcyjnych i subwencje na rozpoczęcie produkcji nowego modelu. Przypominają też, że zamknięcie fabryk oznacza niepewny byt dla 25 tysięcy osób - pracowników i rodzin Nissana oraz firm współpracujących.  

ew

Dowiedz się więcej na temat: Nissan | Hiszpania | samochody | produkcja samochodów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »