Reklama

Nord Stream 2: Minister zakłada, że gazociąg zostanie ukończony

Zakładam, że gazociąg Nord Stream 2 zostanie ukończony. Pytanie tylko brzmi: "Kiedy?" - powiedział minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas w wywiadzie dla niemieckiego portalu RND.

- To my decydujemy o naszej polityce energetycznej i dostawach energii w Europie - podkreślił Maas, odnosząc się w ten sposób do nacisków ze strony USA na przerwanie przedsięwzięcia, które jest realizowane przez Rosję wspólnie z niemieckimi firmami.

- Nie krytykujemy faktu, że Stany Zjednoczone w ubiegłym roku ponad dwukrotnie zwiększyły import ropy z Rosji i są obecnie drugim na świecie importerem rosyjskiej ciężkiej ropy. Stany Zjednoczone korzystają z prawa do niezależnej polityki energetycznej. My też to robimy - powiedział Maas.

Reklama

Nord Stream 2 jest gotowy w 94 proc., ale od grudnia 2019 roku nie prowadzi się przy nim żadnych prac. Z łącznie 2460 km tworzących go rur trzeba ułożyć jeszcze 150 km: 120 km na akwenach duńskich i 30 km na niemieckich.

Po próbie otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego wśród niemieckich polityków zaczęły się pojawiać głosy o konieczności wstrzymania budowy gazociągu. Taką opinię kilka dni temu wyraził m.in. szef komisji spraw zagranicznych niemieckiego Bundestagu Norbert Roettgen (CDU), który na łamach tygodnika "Der Spiegel" wzywał UE do nałożenia sankcji na Nord Stream 2.

Roettgen podkreślał, że wiarygodność UE w polityce zagranicznej będzie zagrożona, jeżeli Unia szybko nie uzgodni twardej reakcji wobec Rosji. - Ukończenie Nord Stream 2 zgodnie z planem byłoby takim właśnie podważeniem wiarygodności - wyjaśnił.

Zalegalizowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa amerykańskie sankcje na Nord Stream 2 spowodowały pod koniec ubiegłego roku rezygnację szwajcarskiej firmy Allseas z układania rur prawie gotowego gazociągu i wstrzymanie dalszej realizacji całej inwestycji. W Stanach Zjednoczonych projekt NS2 traktowany jest jako zagrożenie dla ich bezpieczeństwa narodowego.

Do niedawna Niemcy, których prywatne firmy współfinansują budowę gazociągu, deklarowały konieczność doprowadzenia jej do końca, w czym miały uczestniczyć układające rury jednostki pływające z Rosji. W odpowiedzi Waszyngton zagroził rozszerzeniem sankcji na udzielające Rosjanom wsparcia podmioty niemieckie - w tym na spółkę, do której należy duży port Sassnitz-Mukran na Rugii.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: Nord Stream 2 | gazociąg

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »