W skrócie
- Stany Zjednoczone ogłosiły zmianę podejścia do Mali, Burkina Faso i Nigru, przyznając się do wcześniejszych błędów politycznych.
- Rządy Mali, Burkina Faso i Nigru utworzyły Sojusz Państw Sahelu, odłączyły się od ECOWAS i nawiązały współpracę z Rosją.
- Nowe otwarcie między USA a państwami Sahelu utrudniają wzajemne zakazy wizowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Stany Zjednoczone ogłosiły radykalną zmianę w swoim podejściu do trzech krajów Afryki Zachodniej - Mali, Burkina Faso i Nigru - których rządy wojskowe zerwały więzi z Francją i zwróciły się ku Rosji - ujawnił w zamieszczonym na Facebooku oświadczeniu Departament Stanu USA.
USA przyznają się do popełnionych "błędów politycznych" w stosunkach z krajami Afryki Zachodniej
W oświadczeniu przyznano się do popełnionych w przeszłości błędów politycznych i zasygnalizowano gotowość do współpracy z tymi zmagającymi się z dżihadystami krajami Sahelu w zakresie "wspólnego bezpieczeństwa i interesów gospodarczych".
W nowym otwarciu nie ma tradycyjnych priorytetów USA, czyli narzucania partnerom demokracji i praw człowieka, co jest nawiązaniem do polityki Rosji, którą Stany Zjednoczone zamierzają wypchnąć z krajów zasobnych w złoto i minerały ziem rzadkich, w tym lit i uran.
Ten nowy kurs znajduje potwierdzenie w misji Nicka Checkera, szefa Biura ds. Afryki, który jest w drodze do stolicy Mali, Bamako, aby wyrazić "szacunek dla suwerenności Mali" i wyznaczyć "nowy kurs w stosunkach dwustronnych po wcześniejszych błędach politycznych", jak opisał to Departament Stanu, dodając, że "Stany Zjednoczone planują również konsultacje z innymi rządami w regionie, w tym z Burkina Faso i Nigrem, w sprawie wspólnego bezpieczeństwa i interesów gospodarczych".
Wcześniej, 18 stycznia, Checkers reprezentował Waszyngton podczas ceremonii inauguracji byłego przywódcy puczu i nowo wybranego prezydenta Gwinei Mamadi Doumbuya w Konakry.
Sojusz Sahelu współpracuje z Rosją
Mali, Burkina Faso i Niger tworzą Sojusz Państw Sahelu (AES), blok, który formalnie odłączył się od regionalnej organizacji ECOWAS i przeorientował swoje partnerstwa na Rosję. I obecnie w każdym z tych krajów stacjonują rosyjscy najemnicy. Najwięcej w Mali, gdzie według różnych źródeł jest ich od 800 do 1,5 tys. Wcześniej władze wojskowe tych krajów pozbyły się żołnierzy francuskich i amerykańskich, którzy od lat wspomagali je w walce z dżihadystami.
Nowemu otwarciu może przeszkadzać wzajemne obłożenie się zakazem wydawania wiz przez Stany Zjednoczone, Burkina Faso, Mali i Niger oraz wydanie przed kilkoma dniami przez Departament Stanu USA zaleceń, aby nie podróżować do tych krajów z powodu terroryzmu, porwań i niestabilności, co w rzeczywistości oznacza niemal całkowite zamknięcie granic podróży.













