Reklama

Opłata opakowaniowa. Konstrukcja budzi wątpliwości rynku

Do piątku trwają konsultacje publiczne przygotowanego przez resort klimatu i środowiska projektu ustawy o rozszerzonej odpowiedzialności producentów (ROP) za odpady opakowaniowe. Kolejne organizacje zgłaszają swoje stanowiska, ale już teraz widoczne są rozbieżności w podejściu do szczegółowych rozwiązań, zwłaszcza do stawki opłaty za wprowadzenie opakowań na rynek.

Zgodnie z projektem nowelizacji maksymalna stawka opłaty opakowaniowej ma wynieść 2 zł za kilogram opakowań wprowadzonych na rynek. Szczegółowe stawki dla poszczególnych materiałów, z których wykonane są opakowania, mają zostać określone w rozporządzeniu.

Związek Miast Polskich w swojej opinii do nowelizacji wskazuje, że "do projektu nie załączono projektów aktów wykonawczych, mimo iż proponowane przepisy ustawowe zawierają delegację do wydania dziewięciu rozporządzeń, w tym rozporządzenia określającego stawki opłaty opakowaniowej dla poszczególnych rodzajów opakowań przeznaczonych dla gospodarstw domowych". Jak argumentuje zarząd ZMP, bez jednoczesnej analizy projektów rozporządzeń nie sposób całościowo ocenić projektu, a zwłaszcza skutków finansowych regulacji.

Reklama

Przedstawiciele Warszawy w ZMP zastanawiają się z kolei, czy na obecnym etapie prac nad ustawą zasadne jest wskazywanie maksymalnej stawki opłaty opakowaniowej, skoro stawki dla poszczególnych materiałów mają zostać określone w rozporządzeniu na podstawie analizy kosztów funkcjonowania systemu zagospodarowania odpadów opakowaniowych, która nie została jeszcze sporządzona, a przynajmniej nie udostępniono jej opinii publicznej.

Częściowe uwagi do nowelizacji przygotował również Związek Pracodawców Przemysłu Opakowań i Produktów w Opakowaniach EKO-PAK. Jego przedstawiciele uważają opłatę za wprowadzenie opakowań na rynek za podatek opakowaniowy, wskazując, że "nie ulega wątpliwości, że opłata opakowaniowa, która ma być ponoszona przez wprowadzających produkty w opakowaniach przeznaczonych dla gospodarstw domowych, jest daniną publiczną". Zdaniem członków EKO-PAK uzasadnione wątpliwości prawne budzi zawarta w projekcie delegacja ustawowa do wydania rozporządzenia ustalającego stawki opłaty opakowaniowej wraz z mechanizmem różnicowania tych stawek (ekomodulacją). Jak zauważa EKO-PAK, art. 217 Konstytucji wyraźnie wymaga, aby nakładanie podatków i innych danin publicznych następowało w drodze ustawy.

Związek punktuje też rozwiązania, które - zdaniem jego członków - naruszają przepisy unijnej dyrektywy. Po pierwsze, to brak zapewnienia przejrzystego sposobu ustalania kosztów pomiędzy zainteresowanymi podmiotami. EKO-PAK wskazuje, że co prawda przy ministrze ma funkcjonować jako organ doradczy rada złożona m.in. z przedstawicieli podmiotów objętych mechanizmem ROP, która ma opiniować stawki opłaty opakowaniowej, jednak nie wiadomo, czy opinie rady będą w jakikolwiek sposób wiążące dla ministra. Ponadto, w projektowanej regulacji nie przyznano radzie żadnych kompetencji do wnioskowania do ministra o zmianę stawek opłaty opakowaniowej (jak ma to miejsce przy minimalnych stawkach wynagrodzenia), co - zdaniem Związku - tylko potwierdza ograniczoną rolę rady w określaniu wysokości stawki opłaty opakowaniowej. Według EKO-PAK-u "dyskusyjny pozostaje również skład rady, w którym spośród 26 członków, znajduje się jedynie dwóch przedstawicieli wprowadzających produkty w opakowaniach".

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Swoje stanowisko na temat projektu nowych przepisów o ROP przygotowało także Polskie Stowarzyszenie Zero Waste. W obszarze dotyczącym opłaty opakowaniowej jego członkowie zwracają uwagę, że stawki za wprowadzenie opakowań na rynek powinny być dostosowane do rzeczywistych kosztów zbiórki i przygotowania do recyklingu, a przez to wyższe. "Już dziś w krajach naszego regionu stawki za niektóre rodzaje opakowań przekraczają wskazany w projekcie ustawy maksymalny poziom 2 zł/kg. Biorąc pod uwagę, że wymagania dotyczące poziomów zbiórki w perspektywie czasowej rosną oraz zasadę rekompensaty kosztów netto, wyznaczenie warunków brzegowych w projekcie ustawy nie jest uzasadnione" - oceniają.

Dominika Pietrzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »