Reklama

Pandemia koronawirusa. Hiszpania - 15 dni z wygaszoną gospodarką

Przez 15 dni w Hiszpanii z powodu koronawirusa będą działać tylko sektory, których praca jest niezbędna do funkcjonowania kraju - zdecydował tamtejszy rząd. Jak wyjaśnił premier Pedro Sanchez, jego gabinet podjął decyzję nakazującą Hiszpanom siedzenie w domach.

Jak publikują hiszpańskie media, na liście sektorów, które nie wygaszają pracy znalazły się m.in.: rolnictwo, transport osób i żywności, siły porządkowe, służba zdrowia, elektrownie, wodociągi, rafinerie ropy naftowej, stacje benzynowe, telekomunikacja i środki masowego przekazu. 

Reklama

Pozostałe gałęzie przemysłu zawieszają pracę od poniedziałku 30 marca do Wielkanocy (Sanchez mówi do 9 kwietnia, ale to jest Wielki Czwartek, Wielki Piątek jest w Hiszpanii dniem ustawowo wolnym od pracy). Jak powiedział Pedro Sanchez, celem jest ograniczenie do minimum mobilności Hiszpanów. 

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

- Wszyscy pracownicy, których praca nie jest niezbędna do funkcjonowania kraju muszą przez dwa tygodnie pozostać w domu, tak jak robią to w weekend - wyjaśniał premier. Osoby, których obejmie zakaz pracy otrzymają dwutygodniowy, płatny urlop. 

- Gdy stan zagrożenia koronawirusem minie, zatrudnieni stopniowo odpracują dni spędzone w domu - mówił Sanchez.  

Premier Hiszpanii ponownie zaapelował do Brukseli o stworzenie nowego Planu Marshalla. Podkreślał, że kraje UE dotknięte pandemią nie mogą wyjść z kryzysu "z większym zadłużeniem". 

- Europa musi postawić na coś w rodzaju gospodarki wojennej. A potem, kiedy wszystko minie, na odbudowę - apelował. Zdaniem Sancheza, powstanie proponowanego przez niego planu powinno zostać poparte przez wszystkie instytucje unijne.  

Od dwóch tygodni w Hiszpanii obowiązuje stan alarmowy - pierwszy stopień stanu wyjątkowego - podczas którego pozwolono na opuszczanie domów tylko aby zrobić zakupy albo iść do pracy. Rząd liczył, że dzięki obostrzeniom w tym tygodniu dojdzie do szczytu zarażeń, po których nowych pacjentów z COVID-19 zacznie ubywać. Tymczasem chorych przybywa. W ciągu minionej doby zmarły 832 osoby, a prawie 8200 zachorowało. 

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2019

Od początku pandemii wirus zaraził 72 248 osób, zmarło 5690. Dlatego, idąc za radą ekspertów, gabinet Pedro Sancheza zdecydował o jeszcze większym odosobnieniu Hiszpanów.  

Ewa Wysocka 


Dowiedz się więcej na temat: koronawirus | Hiszpania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje