Papierosy mentolowe znikają z rynku

Dzisiaj na terenie całej Unii Europejskiej wszedł w życie zakaz sprzedaży papierosów mentolowych i z kapsułką "smakową". W żadnym innym europejskim kraju udział procentowy osób palących takie wyroby w ogólnej liczbie palaczy nie jest tak wysoki, jak w Polsce. Nad Wisłą "mentole" wybiera 42 proc. wszystkich palaczy, co przekłada się na ponad 3 mln ludzi. Co w praktyce może oznaczać nowy zakaz?

W Polsce czterech na dziesięciu palaczy to osoby, które sięgają - a przynajmniej do tej pory sięgały - po papierosy mentolowe. Jesteśmy największymi miłośnikami "mentoli" w Europie. A na świecie ustępujemy pod tym względem jedynie Stanom Zjednoczonym, gdzie odsetek osób wybierających te produkty sięga niemal połowy ogólnej liczby palaczy i oscyluje - według różnych badań rynkowych - w granicach od 40 do nawet 48 proc. wszystkich palących Amerykanów.

Polska na podium

Oprócz podium w konsumpcji mentolowych wyrobów tytoniowych, Polska znajduje się także w innej czołówce, tym razem producentów tytoniu. Jesteśmy trzecim na świecie i drugim w Europie eksporterem wyrobów branży tytoniowej. Z informacji Głównego Urzędu Statystycznego za styczeń-marzec 2020 wynika, że we wskazanym okresie w eksporcie największy wzrost dotyczył właśnie sekcji towarowej napojów i tytoniu. Odnotowała ona wzrost o 17,1 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2019 roku. W Polsce zlokalizowanych jest 5 z 30 fabryk wyrobów tytoniowych na Starym Kontynencie. Wpływy do budżetu z branży tytoniowej szacuje się na 26 mld zł rocznie. Za ok. 7-9 mld zł z tej kwoty odpowiadały do tej pory papierosy mentolowe.

Reklama

Nic więc dziwnego, że uchwalenie dyrektywy tytoniowej, która zakazała sprzedaży "mentoli", papierosów z kapsułką smakową i tytoniu aromatyzowanego do samodzielnego skręcania, poprzedziła batalia, w której aktywny udział brała Polska. W grę wchodziły bowiem duże pieniądze. Zadanie było o tyle trudne, że u podstaw projektu, który pojawił się na tapecie w 2012 roku, leżało zdrowie publiczne i ograniczenie liczby osób palących papierosy.

Z zestawień analitycznych przygotowanych na potrzeby uchwalenia dyrektywy o wyrobach tytoniowych wynikało, że papierosy mentolowe są bardziej powszechne wśród najmłodszych palaczy, a same mentole często odpowiadają za inicjację nastolatków z wyrobami tytoniowymi oraz za późniejszy nałóg. Na nic zdały się tłumaczenia, że konsumenci sięgną po "mentole" z szarej strefy, co tylko przysłuży się nielegalnym producentom papierosów i przemytnikom. Dyrektywę uchwalono w 2014 roku, a przewidziany w niej zakaz wchodzi właśnie w życie.

Co wybiorą palacze "mentoli"?

Jeszcze na początku roku dwie trzecie Polaków i około połowa palaczy nie wiedziała, że papierosy mentolowe znikną w maju ze sklepów. Badanie przeprowadzone przez Forum Konsumentów wykazało również, że prawie 90 proc. konsumentów "mentoli" i papierosów z kapsułką nie ma zamiaru rzucić palenia. Około 50 proc. chce przerzucić się na tradycyjne papierosy, a 16 proc. ma zamiar skorzystać z produktów alternatywnych takich jak e-papierosy i podgrzewacze tytoniu.

Świadomość Polaków rosła z czasem, czego dowodziło wykupywanie papierosów mentolowych w sklepach, jednak jeszcze kilka tygodni temu nie wszyscy zdawali sobie sprawę ze zbliżającego się zakazu, albo zapomnieli, jaka jest data jego wejścia w życie.

Pani Beata wiedziała o regulacjach zawartych w dyrektywie tytoniowej, ale na moje pytanie, czy zrobiła zapasy ulubionych "mentoli" zareagowała zdziwieniem, bo zapomniała, kiedy wchodzi w życie zakaz. Mentolowe papierosy marki, którą wybierała konsumentka i tak wcześniej wycofano z rynku, bo producenci zareagowali z wyprzedzeniem. Kupowała dostępne "mentole", a teraz zamierza rzucić palenie. - Mąż nie do końca wie, że palę, albo udaje. I tak teraz w izolacji palę mniej, bo muszę się ukrywać - żartuje. I dodaje, że nie ma sensu robić zapasów, bo później i tak się skończą. - Chyba rzucę palenie. Zwykłych papierosów nie jestem w stanie palić. Ostatnio spróbowałam od znajomych i od razu wyrzuciłam - opowiada.

Inaczej w przypadku pana Piotra. Już kilka miesięcy temu zdecydował się na zamiennik, jakim jest podgrzewacz tytoniu typu IQOS. Zakaz sprzedaży aromatyzowanych wyrobów tytoniowych obejmuje bowiem papierosy  i tytoń do palenia, ale w sklepach dostępne pozostaną wkłady do podgrzewaczy tytoniu o mentolowym aromacie. Oprócz zbliżającego się zakazu do zmiany zwyczajów konsumenckich skłoniła go praca. - Zaczął przeszkadzać mi zapach dymu. Czułem, że moje ubrania są przesiąknięte papierosami, a kiedy zacząłbym palić tradycyjne zamiast mentolowych, to zapach byłby jeszcze intensywniejszy. Ludzie, którzy nie palą wyczuwają papierosy i niektórym to przeszkadza, a szef jest wysportowany i nie pochwala palenia - wyjaśnia.

Z badania Forum Konsumentów wynika, że co piąty palacz "mentoli" poszuka ulubionego produktu w szarej strefie. A i tak szacunki te mogą być zaniżone, bo ludzie niechętnie przyznają się w ankietach do działań mających na celu ominięcie prawa. To tworzy ryzyko wzrostu szarej strefy.

"Mentole" z nielegalnych źródeł

Szara strefa papierosowa w Polsce to 10,4 proc. krajowego rynku tytoniowego - wynika z badania przeprowadzonego w październiku 2019 roku przez Instytut Doradztwa i Badań Rynku Almares. Analizę przeprowadzono w oparciu o dane z zebranych pustych paczek po papierosach.

Większość nielegalnych papierosów na terenie Polski pochodzi z przemytu zza wschodniej granicy, głównie z Rosji, Białorusi i Ukrainy. Za część szarej strefy odpowiada także nielegalna produkcja wyrobów tytoniowych na terenie kraju i podrabianie znanych marek. Specjaliści ostrzegają przed negatywnym skutkiem wprowadzenia zakazu sprzedaży papierosów mentolowych, jakim może być wzrost szarej strefy. Według różnych szacunków, budżet państwa może stracić na takim procederze przynajmniej 1,25 mld zł. Papierosy mentolowe nadal będą bowiem dostępne za naszą Wschodnią granicą.

- Nie jesteśmy zwolennikami nakazów i zakazów, ale edukacji i promowania dobrych wzorców w zmianie zachowań i postaw konsumenckich. Skuteczność tego zakazu pokaże czas, mamy jednak nadzieję, że konsumenci nie będą szukać alternatywy na czarnym rynku i tym samym łamać prawa, a przede wszystkim ryzykować swojego zdrowia kupując produkty niewiadomej jakości - mówi Agnieszka Plencler, prezes Forum Konsumentów. Jak dodaje, potrzebujemy więcej kampanii społecznych na temat zdrowego stylu życia, dostępu do rzetelnych informacji na temat szkodliwości palenia i alternatyw dla osób nie mogących rzucić nałogu.

Straty detalistów

Negatywnych skutków wycofania "mentoli" z rynku obawia się także Polska Izba Handlu. Odpływ konsumentów do szarej strefy będzie oznaczać straty zarówno dla budżetu państwa, jak i dla handlu. Dlatego PIH zaapelowała do Ministerstwa Finansów i służb państwowych o działania, które nie dopuszczą do zalania polskiego rynku mentolowymi papierosami zza wschodniej granicy.

Przedstawiciele handlowców zwrócili również uwagę na straty, które poniosą sklepikarze. W Polsce sprzedaż wyrobów tytoniowych jest prowadzona w ponad 100 tys. punktów detalicznych. Według szacunków Polskiej Izby Handlu, udział papierosów w obrotach małych sklepów to między 15 a 40 proc., a same "mentole" stanowiły ok. 30 proc. sprzedaży papierosów w kraju.

Zakaz sprzedaży papierosów mentolowych oznacza wycofanie grupy produktów, które odpowiadały za od ok. 5 proc. do 15 proc. obrotów małych sklepów. A to oznacza spadek przychodów dla niektórych przedsiębiorców zajmujących się handlem detalicznym.

PIH zwrócił się także do konsumentów, aby unikali wyrobów z nielegalnego źródła, wskazując, że są one wytwarzane bez żadnego nadzoru i nie spełniają norm jakości, a dodatkowo mogą zawierać różne substancje niewiadomego pochodzenia.

Dominika Pietrzyk

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: papierosy | mentolowe papierosy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »