Reklama

PGNiG: Wydobycie w Norwegii przesunięte w czasie

Sześć pól naftowo-gazowych w Norwegii zostało zamkniętych z powodu strajku pracowników. Są wśród nich również złoża, w których udziały posiada PGNiG. Spółka nie prowadzi bezpośrednich negocjacji ze strajkującymi, nie chce komentować postępów negocjacji. Uspokaja, że w wyniku strajku wydobycie jedynie przesunie się w czasie.

Equinor w związku ze strajkiem załogi zdecydował się na zamknięcie pól Gudrun, Gina Krog i Kvitebjorn na szelfie norweskim. Zamknięte musiało zostać również pole Valemon, jako że jest połączone z Kvitebjorn. Jak podają media, wydobycie zostało wstrzymane również na złożu Gjoa oraz na połączonym z nim polu Vega.

Reklama

Tymczasem kilka tygodni temu grupa PGNiG kupiła od Shella 6,45 proc. udziałów w złożu Kvitebjorn i 3,225 proc. w złożu Valemon. Operatorem na obu polach jest Equinor. Od 2014 roku PGNiG posiada też 8 proc. udziałów w złożu Gina Krog. Strajki mają więc bezpośredni wpływ również na polską firmę.

Biuro prasowe PGNiG poinformowało Interię, że PGNiG Upstream Norway, norweska spółka z grupy, nie jest bezpośrednio zaangażowana w rozmowy ze strajkującymi. Rozmowy takie, w imieniu udziałowców złóż objętych strajkiem, prowadzi branżowa organizacja pracodawców, zrzeszająca wszystkie firmy upstreamowe na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. - Na bieżąco monitorujemy sytuację, jednak nie chcemy komentować postępów negocjacji, w których nie bierzemy bezpośredniego udziału - odpisało Interii biuro prasowe gazowej firmy.

Skutki ekonomiczne i operacyjne strajku zależeć będą oczywiście od jego długości. Spółka uspokaja, że będzie to tylko przesunięcie w czasie produkcji. - Warto podkreślić, że węglowodory, które z powodu strajku nie zostaną wydobyte teraz, zostaną wydobyte później. Przesunięcie może okazać się nawet korzystne z finansowego punktu widzenia, jeżeli w momencie wydobycia ceny węglowodorów będą wyższe niż aktualne notowania ropy naftowej i gazu ziemnego - informuje biuro prasowe.

Norweskie Stowarzyszenie Ropy i Gazu szacuje, że w wyniku strajku wydobycie w Norwegii spadło o ponad 330 tys. baryłek ekwiwalentu ropy dziennie, czyli około 8 proc. tamtejszej produkcji. Według obliczeń Reutera, prawie 60 proc. spadku dotyczy gazu ziemnego, a pozostała część to ropa naftowa i ciekłe frakcje gazu ziemnego. W Norwegii wydobywa się nieco ponad 4 mln baryłek ekwiwalentu ropy dziennie.

Equinor informował, że strajk nie miał wpływu na wydobycie z Johan Sverdrupa, największego wydobywczego pola naftowego na Morzu Północnym.

Związek zawodowy Lederne zintensyfikował swój strajk od niedzieli po północy. Spór rozpoczął się 30 września, kiedy to 43 pracowników podjęło decyzję o strajku po nieudanych rozmowach na temat płac z Norweskim Stowarzyszenie Ropy i Gazu reprezentującym firmy naftowe i gazowe. W poniedziałek dołączyło do nich kolejnych 126 członków związku. W efekcie strajk podjęło 169 z 1003 zatrudnionych na morzu pracowników skupionych w związku Lederne.

Strajkujący oświadczyli, że nie widać chęci wyjścia naprzeciw oczekiwaniom pracowników. - Pracodawcy nadal nie wykazują chęci spełnienia naszych żądań, co powoduje eskalację - poinformował w oświadczeniu szef związku zawodowego Lederne Audun Ingvartsen. Związek domaga się wyższych płac, chce też, by ustalenia objęły także osoby wykonujące pracę w zdalnych sterowniach na lądzie.

Przestoje w produkcji i perspektywa ograniczenia podaży były jednym z elementów wspierających ceny ropy. W piątek za baryłkę płacono 39,2 dol., a we wtorek już ponad 42 dol.

PGNiG, który obecnie wydobywa w Norwegii ok. 0,5 mld m sześc. gazu, szacował pierwotnie, że w 2021 roku tamtejsza produkcja zwiększy się do 0,7 mld m sześc. Jednak po ogłoszonych przejęciach, we wrześniu tego roku, podwyższył cel na 2021 rok do 0,9 mld m sześc.

Kierunek norweski jest dla PGNiG bardzo ważny. W trakcie budowy jest gazociąg Baltic Pipe, który ma połączyć norweskie złoża z krajowym systemem energetycznym. Ma on być kolejnym elementem systemu uniezależniającym Polskę od dostaw z Rosji. PGNiG chce sprowadzać do Polski z północy jak najwięcej własnego gazu.

Monika Borkowska

PGNIG

4,6300 -0,0700 -1,49% akt.: 19.10.2020, 17:51
  • Otwarcie 4,7100
  • Max 4,7300
  • Min 4,6000
  • Kurs odniesienia 4,7000
  • Suma wolumenu 1 996 796
  • Suma obrotów 9 314 298,3900
  • Widełki dolne 4,2390
  • Widełki górne 5,1800
Zobacz również: CIECH GRUPAAZOTY LOTOS
Dowiedz się więcej na temat: PGNiG | Gaz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »