Reklama

Piłkarski biznes

20 najbogatszych klubów piłkarskich na własnej skórze odczuło ubiegłoroczne umocnienie się dolara.

Od czerwca 2008 r. do czerwca 2009 r. kurs euro i funta spadł o odpowiednio 11 proc. i 17 proc. w stosunku do dolara. Na skutek tego przeciętna wartość dwudziestu najlepszych klubów (mierzona jako wartość majątku netto plus zadłużenie netto) wynosi 632 mln dolarów. Rok temu było to 691 mln dolarów. Spadek o 8,5 proc. stanowi równowartość łącznego spadku wartości o 1,2 mld dolarów. Bez przeliczania na dolary amerykańskie kluby zyskały na wartości 2,7 proc., licząc w euro, i 10,7 proc., licząc w funtach. Wartość naszych zespołów obliczyliśmy w oparciu o wskaźnik kapitalizacji zysków (z wyłączeniem tych pochodzących z transferów i sprzedaży zawodników) w dotychczasowych transakcjach.

Reklama

Najwyżej wyceniane drużyny piłkarskie

Futbolowi miliarderzy

Najlepiej zarabiający piłkarze

10 najwyżej wycenianych drużyn sportowych

Najbardziej wpływowi sportowcy

Dochód operacyjny (zysk przed odsetkami, opodatkowaniem i amortyzacją) 20 najlepszych klubów spadł od średnio 50 mln dolarów do 32 mln dolarów. Największym jednak problemem jest rosnąca przepaść między rentownością elitarnych klubów europejskich. Pięć najbogatszych drużyn (Manchester United, Real Madryt, Arsenal, Barcelona, Bayern Monachium) zarobiło 556 mln dolarów - zysk operacyjny wynosi więc 24 proc. Natomiast pięć najuboższych zespołów (Newcastle United, Manchester City, Borussia Dortmund, Olympique Marsylia, Werder Brema) straciło łącznie 54 mln dolarów, osiągając dochody w wysokości 778 mln dolarów.

Po bliższym spojrzeniu oczywiste staje się, że światowa renoma daje najbogatszym klubom dużą przewagę nad swoimi konkurentami i pozwala im generować wyższe dochody z umów sponsorskich, sprzedaży gadżetów i praw do transmisji poza granicami ich krajów.

Najlepszym przykładem jest Manchester United, najwyżej wyceniany klub na świecie, o wartości 1,84 mld dolarów. W ponad 192 mln domów ogląda się kanał telewizyjny Man U. Klub posiada 333 mln kibiców i 139 mln zagorzałych fanów. Od przyszłego sezonu Man U będzie mieć nowego sponsora na koszulkach - Aon, który przez cztery kolejne lata będzie im płacić rocznie 34 mln dolarów - 50 proc. więcej niż ich obecny sponsor AIG. Na koszulkach wciąż widnieć będzie logo Nike, ponieważ z producentem odzieży zawarto układ na 13 lat. Klub zarobi na nim 470 mln dolarów, a do tego do 2015 r. będzie miał 50 proc. udziału w zyskach ze sprzedaży wybranych towarów Nike. Man U wykazał w zeszłym roku zysk operacyjny w wysokości 150 mln dolarów, najwięcej ze wszystkich drużyn. Man U ma też najwyższe w angielskiej Premiership dochody medialne - sięgnęły one 164 mln dolarów. Pomimo, że zespół odnosi ogromne sukcesy od kiedy w 2005 r. kupił go Malcolm Glazer miejscowi sympatycy są niezadowoleni z powodu 839 mln długu, któremu winny jest Glazer. Mają nadzieję zebrać wystarczającą kwotę na wykupienie zespołu.

Innym klubem angielskim popularnym poza granicami Wielkiej Brytanii jest Arsenal, który z 1,18 mld dolarów uplasował się na trzecim miejscu naszej listy. Klub jest od trzech lat obiektem walki o władzę. 29 proc.akcji należy do Amerykanina Stanleya Kroenke, co oznacza, że prawdopodobnie udało mu się pokonać rywalizującego z nim Alishera Usmanowa. Kroenke ma także pakiet kontrolny dwóch dużych zespołów amerykańskich - Colorado Avalanche i Denver Nuggets - i możliwość zwiększania z 40 proc. do 100 proc. udziałów w trzecim zespole St. Louis Rams. Arsenal zanotował najwyższy po Man U dochód z meczów (bilety i sprzedaż napojów i jedzenia na stadionie) - 165 mln dolarów. W zeszłym sezonie doszedł do półfinałów Ligi Mistrzów i Pucharu Anglii, dzięki czemu wykazał zysk operacyjny w wysokości 102 mln dolarów.

Strategia Realu Madryt polega na ściągnięciu w swoje szeregi największych gwiazd. Klub wydał też najwięcej na zawodników. Opłaty transferowe i pensje kosztowały go w ubiegłym sezonie 510 mln dolarów, włączając w to zakup Cristiano Ronaldo i Kaki za łączną sumę 222 mln dolarów. Real, którego wartość sięga 1,32 mld dolarów, jest drugim najdroższym klubem i przynosi wyższe dochody niż wszystkie inne drużyny - 563 mln dolarów. Real ma także najwyższe w świecie piłkarskim przychody z mediów. Wzrosły one w zeszłym sezonie o 35 mln dolarów, do 226 mln dolarów. Siedmioletni kontrakt klubu z Mediapro, hiszpańskim nadawcą, gwarantuje klubowi łączną kwotę 1,5 mld dolarów aż do sezonu 2013/2014. Dochody Realu z kontraktów sponsorskich wzrosły w zeszłym sezonie o 14 mln dolarów, do 195 mln dolarów.

W ciągu kilku ostatnich sezonów znaczne postępy zarówno na boisku, jak i w naszym zestawieniu poczyniła Barcelona. W zeszłym sezonie klub wygrał tytuł mistrza Hiszpanii, Ligę Mistrzów i Klubowe Mistrzostwa Świata. Na naszej liście Barcelona awansowała z miejsca siódmego na czwarte, a jej obecna wartość wynosi 1 mld dolarów. Dzięki świetnemu sezonowi na boisku dochody Barcelony z transmisji wzrosły o 59 mln dolarów, do 222 mln dolarów. Klub odniósł tak znakomite rezultaty przy stosunkowo skromnych pensjach. Nagrodą jest zysk operacyjny w wysokości 113 mln dolarów - trzeci najwyższy na naszej liście.

Poza pierwszą piątką naszej listy najlepiej na boisku i na arenie ekspansji międzynarodowej radzą sobie kluby włoskie. Od przyszłego sezonu nie będą już negocjować transakcji o prawa do emisji indywidualnie tylko zbiorowo jako liga. Mają nadzieję, że zwiększy to nie tylko ich dochody, ale także popularność poza Włochami. Juventus - klub, który znalazł się w centrum skandalu z 2006 r. związanego z ustawianiem meczów - wzrósł na wartości o 9 proc. Jego wartość wynosi 656 mln dolarów, co daje mu 8. pozycję na naszej liście. "Stara Dama", jak zwą zespół w Turynie, przeskoczyła w naszym zestawieniu tracące zyski Chelsea. Dochody Juventusu z transmisji zwiększyły się w zeszłym roku o 36 mln dolarów, a zespół wykazał zysk operacyjny w wysokości 57 mln dolarów. Jego rywal Inter Mediolan, który jest o krok od zdobycia czwartego z rzędu tytułu mistrza kraju, zwiększył swoją wartość o 12 proc. - najwięcej ze wszystkich klubów na naszej liście. Wartość Interu wynosi 413 mln dolarów i plasuje go na 10. pozycji.

Zespoły z końca naszej listy są mało popularne poza rynkami lokalnymi. Manchester City i Newcastle United wykazały straty operacyjne na poziomie odpowiednio 56 mln dolarów i 49 mln dolarów. Manchester City, choć ma nowych zagranicznych właścicieli, to z majątkiem wartym 258 mln dolarów jest na drodze do upadku. Dwie trzecie dochodów z ich stadionu idzie do kasy miasta, które sfinansowało jego budowę na Igrzyska Wspólnoty Narodów w 2002 r.

Właściciel Newcastle, Michael Ashley, próbuje się pozbyć zespołu, ale nie może znaleźć nabywcy. Newcastle rok temu spadł z Premiership i grał przez rok w niższej lidze. Powrócił jednak do ekstraklasy na sezon 2010/2011. W tym roku dochody klubu zmniejszą się więc prawdopodobnie dużo bardziej niż w ubiegłym, gdy spadek wyniósł 14 proc. Klub wyceniono na 198 mln dolarów, co oznacza, że po raz pierwszy od 2007 r. w dwudziestce zespołów w naszym zestawieniu znalazł się zespół wart mniej niż 200 mln dolarów.

Najpopularniejsze marki sportowe świata

Pod redakcją Petera J. Schwartza, Paula Maidmenta i Michaela K. Ozaniana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »