Reklama

PiS i Lewica nie godzą się na podwyżkę VAT

PiS i Lewica nie zgadzają się na zaproponowaną przez rząd w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa podwyżkę podatku VAT. SLD oczekuje od rządu planu naprawy finansów publicznych. Także PiS uważa, że trzeba zająć naprawą finansów państwa. Propozycja uzyska poparcie PSL.

Zgodnie z planem stawki VAT będą na poziomie: 5, 8 i 23 proc. Oznacza to podwyższenie stawki podstawowej (dotychczas 22 proc.) o 1 proc., podwyższenie stawki na żywność nieprzetworzoną z 3 proc. do 5 proc., obniżenie stawki na żywność przetworzoną z 7 proc. do 5 proc. oraz podwyższenie z 7 proc. do 8 proc. stawki np. na budownictwo, leki, niektóre media.

Reklama

We wtorek po posiedzeniu rządu premier przedstawiał założenia planu klubom parlamentarnym. Na spotkaniu nie było przedstawicieli PiS. Rzecznik klubu Mariusz Błaszczak powiedział, że rozmowa o finansach państwa nie powinna się odbywać za zamkniętymi drzwiami. Podkreślił, że w środę na posiedzeniu Sejmu posłowie wysłuchają - na wniosek PiS - informacji rządu dotyczącej finansów publicznych. Wtedy - dodał - politycy PiS będą zadawać premierowi pytania o stan państwowych finansów.

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło w rozmowie z PAP krytykowała pomysł podwyżki VAT. - Podtrzymujemy nasze stanowisko: nie zgadzamy się na podwyżkę podatku VAT. To uderzy w najsłabiej zarabiających, ale i też w małych przedsiębiorców - podkreśliła. Dodała, że rząd mówi tylko o jednym - o podwyżkach podatków, a nie o reformie finansów publicznych. Szydło zapowiedziała, że w środę podczas debaty w Sejmie będzie chciała się dowiedzieć, "jaki rząd ma sposób na finanse państwa".

Szef SLD Grzegorz Napieralski po spotkaniu powiedział dziennikarzom, że oczekuje od rządu opracowania "rzetelnego, kompleksowego" planu naprawy finansów publicznych.

- Nie zgadzamy się z filozofią premiera dotycząca podnoszenia podatku VAT. Uważamy, że to uderza w najsłabszych, najbiedniejszych. Pokazywaliśmy nasze analizy i poprosiliśmy premiera o to, żeby został przedstawiony bardzo konkretny, rzetelny program naprawy finansów publicznych. Uważamy, że tylko jeden taki element jak podwyższenie VAT to zła droga, zły kierunek i nie naprawi finansów, nie uratuje Polski przed kryzysem - podkreślił Napieralski.

Według lidera Sojuszu, plan powinien obejmować 2, 3 lub 4 najbliższe lata i zostać przez rząd przedstawiony do kolejnego, zaplanowanego na wrzesień, posiedzenia Sejmu. - Jeżeli taki plan będzie przedłożony, to my jesteśmy gotowi na jego temat rozmawiać. Jednostkowe rozwiązanie, takie jak podwyżka VAT, nie wchodzi w rachubę - zaznaczył szef SLD.

Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski uważa, że zaproponowane przez rząd rozwiązania są dobrym kompromisem. - W tej chwili potrzebny jest pewien solidaryzm społeczny, żeby te grupy najmniej zarabiające zostały najmniej dotknięty skutkami tej decyzji - powiedział polityk.

Jak tłumaczy 80 proc. wydatków najbiedniejszych stanowi żywość, a dzięki temu, że stawka VAT na nią zostanie obniżona wydatki na nią będą mogły się zmniejszyć. Żelichowski zaznaczył, że Stronnictwo chciałoby aby rząd jednocześnie uszczelniał system finansów publicznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »