Reklama

Platformy cyfrowe upadłyby bez TVP?

Przewodniczący Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański 25 kwietnia w emocjonalny sposób zareagował na skargi dostawców płatnych telewizji do Komisji Europejskiej. W ocenie posła Prawa i Sprawiedliwości oferta Cyfrowego Polsatu i nc+ bez kanałów Telewizji Polskiej byłaby o wiele uboższa. Poszło oczywiście o propozycję, żeby platformy i sieci kablowe przekazywały Poczcie Polskiej dane swoich klientów, aby ta mogła egzekwować od nich abonament radiowo-telewizyjny.

- Dla mnie ta skarga jest dość dziwnym przedsięwzięciem dlatego, że nie wnikając w niuanse prawne (...), tak politycznie jak na to spojrzę, to wydaje mi się, że mamy do czynienia z taką sytuacją, że oto operatorzy telewizji płatnej, ci którzy dostarczają sygnał tych telewizji, dostarczają przy okazji sygnał mediów publicznych (...) i to wszystko oni robią za darmo - mówił Czabański na antenie publicznego Radia PiK z Bydgoszczy (cytat za wPolityce.pl).

Poseł PiS wyraził zdziwienie, że branża płatnej telewizji nie jest zainteresowana tym, aby TVP i Polskie Radio nadawały swój program, ponieważ publiczne media wzbogacają płatną ofertę. Operatorzy stoją jednak przy stanowisku, że nie mogą być traktowani inaczej - gorzej niż bezpłatna telewizja naziemna. Chcą, aby Komisja Europejska zakazała Polsce nowych regulacji.

Reklama

Od wielu tygodni było do przewidzenia, że platformy i sieci kablowe tak łatwo nie odpuszczą. Żarty się skończyły! Jeśli będą musiały przekazywać adresy klientów, to część z nich może rozwiązać umowy i korzystać wyłącznie z naziemnej telewizji albo internetowej. Nie chodzi więc tutaj o żadną politykę, tylko o czysty biznes. Niestety politycy nigdy nie rozumieli potrzeb branży telewizyjnej, ani też zwykłych widzów.

Mamy inne czasy niż lata 1999-2003, kiedy Cyfrowy Polsat długo walczył o bezpłatne nadawanie kanałów TVP (konkurencyjna CYFRA+ miała wówczas umowę z nadawcą publicznym). Kanały pojawiały się i wracały, bo TVP procesowała się z raczkującą wtedy platformą Zygmunta Solorza-Żaka. W końcu w myśl rozporządzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji operatorzy nie tylko zyskali możliwość bezpłatnej reemisji kanałów TVP (poza TVP Seriale, TVP Sport i TVP HD), ale wręcz obowiązek nadawania stacji dostępnych naziemnie.

Wydaje się, że dzisiaj kanały TVP nie są tak cenne dla platform cyfrowych i sieci kablowych jak kilkanaście lat temu. Mamy naziemną telewizję cyfrową i stacje TVP można oglądać w niemal całym kraju (TVP Sport ma wkrótce trafić do DVB-T, a seriale telewizji publicznej są dostępne w internecie). W 2002 roku na polskim rynku działało może 30 ogólnopolskich kanałów telewizyjnych, a dzisiaj pięć razy tyle.

Osobiście prawie nie oglądam kanałów TVP. Wolę filmowe kanały premium, dokumentalne, informacyjne i muzyczne. Myślę, że takich klientów jest wielu. Nie płakałbym, gdyby kanały TVP zniknęły z oferty nc+, bo w razie potrzeby do ich odbioru wystarczyłaby pokojowa antena. Problem miałyby tylko osoby, które korzystają z polskich platform w innych krajach europejskich. Niektórzy, wyjątkowo krytyczni wobec PiS-u, wręcz cieszyliby się z usunięcia telewizji publicznej z oferty.

Daniel Gadomski

Pobierz: program PIT 2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »