Reklama

Podstawą silnej polskiej gospodarki jest górnictwo

Podstawą silnej polskiej gospodarki jest silne górnictwo - podkreśliła premier Beata Szydło w wypowiedzi zamieszczonej przez KPRM na Twitterze. Szefowa polskiego rządu, a także szef MON Antoni Macierewicz i marszałek Senatu Stanisław Karczewski złożyli życzenia górnikom z okazji Barbórki. W perspektywie 2050 r. polskie górnictwo węgla kamiennego musi utrzymać obecny poziom wydobycia - ocenił wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, odpowiedzialny w resorcie za górnictwo.

W perspektywie 2050 r. polskie górnictwo węgla kamiennego musi utrzymać obecny poziom wydobycia; wymaga to inwestycji, także w budowę nowych kopalń - ocenił w poniedziałek wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski, odpowiedzialny w resorcie za górnictwo.

W porannej rozmowie na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia wiceminister przypomniał, że zarówno w założeniach krajowego miksu energetycznego, jak i w rozmowach z Komisją Europejską, udział węgla kamiennego i brunatnego w polskiej produkcji energii w 2050 r. szacowany jest na 50 proc. To oznacza, że za ponad 30 lat polska energetyka i ciepłownictwo zużyją ilość węgla porównywalną z obecnym zużyciem.

Reklama

Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu w ubiegłym roku polskie kopalnie wydobyły prawie 70,4 mln ton węgla (łącznie węgiel energetyczny i koksowy), a w tym roku łączne wydobycie i sprzedaż węgla powinny być na poziomie 66-67 mln ton. Obecnie udział węgla w produkcji energii przekracza 80 proc. Ponieważ jednak zapotrzebowanie na energię stale rośnie, a wzrost będzie pokrywany innymi niż węgiel nośnikami, spadek udziału węgla w produkcji nie będzie oznaczał spadku wydobycia.

- Trzeba utrzymać ten poziom wydobycia węgla energetycznego, węgla do elektrociepłowni, który jest potrzebny na rynku dzisiaj - powiedział Tobiszowski w radiowych "Sygnałach dnia", przyznając, że kopalnie mają problem z wydobyciem odpowiedniej ilości węgla. Wynika to - jak tłumaczył - m.in. z niedoinwestowania w minionych latach kopalń dawnego Katowickiego Holdingu Węglowego, przejętych wiosną br. przez Polską Grupę Górniczą (PGG).

Tobiszowski ocenił, że odpowiednie inwestycje w dawnych kopalniach holdingu, zwiększające ich zdolności wydobywcze, to największe wyzwanie inwestycyjne w przyszłym roku. "W ciągu roku-dwóch jesteśmy w stanie to nadrobić" - ocenił wiceminister. Jak podał, do 2021 r. PGG przeznaczy na inwestycje 7,5 mld zł.

W ocenie Tobiszowskiego oprócz inwestowania w obecnych kopalniach, by utrzymać odpowiednią wielkość wydobycia węgla do 2050 r., należy też zastanowić się nad budową nowych, efektywnych kopalń.

"Szukając efektywności wydobycia musimy inwestować w nowe technologie, korzystając z nowych maszyn, ale również zastanowić się nad tym, czy nie będzie sprawniej wybudować szyb, nową kopalnię - i wtedy będziemy mieć efektywnie wydobywany węgiel" - powiedział Tobiszowski, podkreślając, że dziś budowana jest stabilność i perspektywy inwestycyjne branży górniczej.

Wiceminister przypomniał, że zmieniona została struktura organizacyjna i właścicielska górnictwa - obecnie udziałowcami PGG są firmy energetyczne, dzięki czemu energetyka ma zabezpieczone dostawy węgla, a kopalnie - pewny rynek odbiorców. Tobiszowski potwierdził, że tegoroczny zysk PGG będzie wyższy od zakładanego i przekroczy 200 mln zł. Załoga Grupy w lutym otrzyma 30 proc. zawieszonej wcześniej tzw. czternastej pensji za 2017 r.

Mówiąc o działaniach naprawczych w górnictwie Tobiszowski wskazał - obok inwestycji i zmiany struktur - m.in. na ustabilizowanie i uporządkowanie węglowego rynku oraz przekazywanie zbędnego majątku do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Wprowadzono też nowy, bardziej efektywny model działania kopalń - tzw. kopalnie zespolone, gdzie np. kilka wcześniej samodzielnych kopalń korzysta z jednego zakładu przeróbki węgla, a przemieszczanie załogi jest bardziej elastyczne.

"Pierwszy raz tak duże środki inwestujemy w górnictwo po to, aby efektywnie wydobywać węgiel" - podkreślił Tobiszowski, wskazując, iż trwa także inwentaryzacja używanego w kopalniach sprzętu, prowadząca do jego standaryzacji i zwiększenia efektywności. Obecnie - jak mówił - w kopalniach jest np. aż 86 rodzajów kombajnów i towarzyszących im urządzeń - taka różnorodność sprawia, że np. rosną koszty serwisu.

Pytany o patologiczne zjawiska w górnictwie, nazywane czasem działaniami "mafii węglowej", Tobiszowski wyraził przekonanie, że zmiany organizacyjne, nowy sposób zarządzania, zmiany w postępowaniach przetargowych czy standaryzacja zakupów i działań, pomagają wyeliminować negatywne zjawiska. "Myślę, że nie uporaliśmy się w całości z tym zjawiskiem żerowania na górnictwie, ale w dużej części myślę, że tak" - ocenił wiceminister, podkreślając działania porządkujące sprzedaż i rynek węgla.

Odnosząc się do kwestii związanych z wpływem spalania węgla na zanieczyszczenie powietrza, Tobiszowski ocenił, że istotne jest stosowanie czystych technologii spalania. Przypomniał, że gotowa do wdrożenia jest ustawa o jakości paliw, a z rynku eliminowane są przyczyniające się do powstawania smogu flotokoncentraty i tzw. niesort, gdzie gatunki węgla są wymieszane. W perspektywie w fazę realizacji mają wkroczyć projekty zgazowania węgla. "Moim zdaniem ta symbioza (węgla i czystego powietrza - PAP) w Polsce jest możliwa" - podsumował Tobiszowski.

W poniedziałek górnicy obchodzą Barbórkę - tradycyjny Dzień Górnika. Polski przemysł wydobywczy bezpośrednio zatrudnia ok. 200 tys. osób, z których ponad 82 tys. to górnicy z kopalń węgla kamiennego. Wielokrotnie więcej osób pracuje w firmach kooperujących z górnictwem.

Górnicy świętują w poniedziałek Barbórkę. Tradycyjny dzień górnika obchodzony jest nie tylko na Górnym Śląsku, ale również w innych regionach, gdzie świętują m.in. górnicy węgla brunatnego, pracownicy kopalń rud miedzi, cynku i ołowiu, soli, a także załogi zakładów wydobywczych nafty i gazu, wód leczniczych i termalnych.

Szefowa rządu w wypowiedzi zamieszczonej na Twitterze przez Kancelarię Premiera, podkreśliła że górnicy są dla niej symbolem pracowitości i siły charakteru. "Świętując Barbórkę, pokazujecie swoje przywiązanie do tradycji i wzmacniacie wyjątkowe więzi w tak trudnym zawodzie. Sama jestem córką górnika. Z ogromnym szacunkiem podchodzę do Waszej ciężkiej pracy i pełnej poświęceń pracy" - zaznaczyła premier.

"Podstawą silnej polskiej gospodarki jest silne górnictwo. Jego siłę budują wyjątkowi ludzie - górnicy, którzy swoje życie poświęcają budowaniu dobrobytu naszej ojczyzny. Serdecznie Wam za to dziękuję. Życzę Wam zdrowia, spokoju, rodzinnego szczęścia oraz satysfakcji z wykonywanej pracy" - dodała szefowa rządu.

Również minister obrony narodowej Antoni Macierewicz złożył w poniedziałek życzenia górnikom. "Tak, jak od wojska, od armii, od żołnierzy zależy bezpieczeństwo zewnętrzne, militarne, tak od górników zależy bezpieczeństwo wewnętrzne, by utrzymywać niezależność i bijące serce polskiej energetyki. Życzę powodzenia na tej służbie!" - napisał na Twitterze Macierewicz.

Każdy, kto próbuje ograniczyć wydobycia węgla brunatnego działa na szkodę Polski - oświadczył minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, który w poniedziałek wziął udział w centralnych uroczystościach z okazji Dnia Górnika w Bełchatowie.

"W dzień św. Barbary należałoby przede wszystkim powiedzieć Szczęść Boże, bo to tradycyjne odezwanie najlepiej pokazuje zarówno wasz trud, związane z tym zagrożenie, ale też i owoc waszej pracy, jakim jest możliwość działania, funkcjonowania, życia, realizacji podstawowych norm przemysłowych i społecznych całej wielkiej rzeszy narodu polskiego" - mówił Macierewicz do górników w Bełchatowie, gdzie swoją centralę ma PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A.

Jak podkreślił "bez Bełchatowa, bez Turowa, bez tych kopalni, bez węgla brunatnego i węgla kamiennego, nie byłoby możliwości rozwoju gospodarczego Polski". "Każdy, kto próbuje ograniczyć, kto próbuje działać na szkodę wydobycia węgla brunatnego - działa na szkodę Polski" - oświadczył szef MON.

"Musimy to dzisiaj jasno powiedzieć, dziękując wam nie tylko za pracę, ale także za wieloletni wysiłek, zmierzający do obrony i rozwoju Bełchatowa. Musimy mieć też świadomość, że są takie siły i tacy ludzie, którzy chcieliby w najróżnorodniejszy sposób ten wasz wysiłek zmarnować, spłycić, unicestwić" - podkreślił minister.

Szef resortu obrony zwrócił uwagę, że własny zasób energetyczny to największy - obok militarnego - aspekt w zakresie bezpieczeństwa państwa. Wskazał, że w obecnych czasach bezpieczeństwo kraju zależy nie tylko od siły militarnej, ale - jak tłumaczył - równie skuteczne, jak zatrzymanie czołgów może być skuteczne odcięcie energii. Jak dodał, takie naciski były wielokrotnie w naszej historii realizowane.

"Można więc powiedzieć, że jesteście szańcem obronnym polskiego bezpieczeństwa energetycznego. I tak trzeba na to patrzeć, jako na jeden z ważniejszych oddziałów obronnych Rzeczypospolitej Polskiej" - stwierdził Macierewicz nazywając górników armią.

Jak podkreślił, bez wysiłku tego środowiska nie byłoby możliwości takiego rozwoju gospodarczego Polski. "Te dwa lata rządów Prawa i Sprawiedliwości to są dwa lata największego wzrostu gospodarczego w naszej najnowszej historii. To okres wielkiego sukces gospodarczego i bez węgla brunatnego i energii, która z niego powstaje nie byłoby to możliwe" - ocenił.

Szef MON zapewnił, że rząd ma pełną świadomość, iż bez sprawiedliwości społecznej - sowitego, uczciwego i sprawiedliwego wynagradzania tych, którzy ciężko pracują dla Polski i zapewnienia im godziwych warunków pracy i płacy, rozwoju rodzinnego szczęścia - nie będzie skutecznej obudowy niepodległego państwa polskiego. "Wasza pomyślność jest fundamentem pomyślności całej Rzeczypospolitej. Bez waszej pracy nic z tego by nie było" - oświadczył.

Zdaniem Macierewicza bez tego wysiłku nie byłoby możliwości obrony granic RP - m.in. powiększenia polskiej armii, wyposażenia ją w najnowocześniejszą broń, budowy Wojsk Obrony Terytorialnej, przeniesienia najlepszych oddziałów z zachodniej na wschodnią granicę.

Szef resortu obrony zapowiedział, że PiS zrobi wszystko, żeby Bełchatów pozostał sercem polskiej energetyki. Jak mówił, szacowane w tym roku rekordowe wydobycie węgla brunatnego w KWB Bełchatów na poziomie 43 mln ton, oznacza zapowiedź na przyszłość, m.in. otwarcia złoża w Złoczewie (Łódzkie) i dalszego skutecznego rozwoju kopalni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »