Reklama

Polska eksportuje energię, bo jest tańsza niż za granicą

Polska w pierwszym kwartale tego roku była eksporterem energii netto, na co wpłynęły niższe niż na rynkach ościennych ceny krajowej energii. Produkcja w Polsce wzrosła w tym czasie o 8,1 proc., czyli o 3,5 TWh.

Zużycie energii elektrycznej w Polsce wzrosło w pierwszym kwartale o 0,4 TWh (o 0,9 proc.), z kolei eksport był wyższy niż rok wcześniej o 1 TWh.

Wzrost krajowego popytu na energię elektryczną był efektem kontynuacji odbicia gospodarczego po wcześniejszym pandemicznym spowolnieniu. Z kolei zagranica chętnie kupowała prąd z Polski, bo był tańszy.

- W regionie jesteśmy jednym z najtańszych krajów, jeśli chodzi o cenę wytwórczą jednostki energii. W Niemczech to 860 zł za MWh, w Czechach i Słowacji w granicach 900 zł za MWh, a u nas cena wynosi 624 zł za MWh - mówił podczas środowej konferencji prasowej Lechosław Rojewski, wiceprezes PGE.

Reklama

Ceny energii będą dalej rosły ze względu na sytuację geopolityczną i nerwowość na rynku surowców energetycznych. - Niepewna sytuacja na rynku, związana m.in. z konfliktem zbrojnym, wpływa na ceny kontraktów na energię elektryczną na 2023 rok - informował Rojewski. - W połowie maja nastąpił znaczący wzrost cen kontraktów base na 2023 rok, do 1000, a nawet ponad 1150 zł za MWh - dodał.

Podkreślał, że uzależnienie Europy od paliw kopalnianych z Rosji potęguje ryzyko, że ceny nośników energii będą dalej rosły. Spodziewa się też problemów z dostępnością surowców na rynkach.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Taki trend obserwowany jest zresztą już od dłuższego czasu. Ceny gazu, ale również węgla mocno szły w górę, przekładając się na ceny energii elektrycznej. Do tego dochodzą wysokie ceny praw do emisji CO2, które wynoszą między 80 a 90 euro za tonę, choć zdarza im się przekraczać granicę 90 euro.

Spółka PGE informowała w środę, że obecnie kupuje węgiel od PGG po cenach ujętych w kontrakcie, ale jest presja ze strony dostawcy, by renegocjować cenniki.

- Rozumiemy, że ceny na rynkach zagranicznych są znacznie wyższe niż w Polsce - mówił Rojewski.  - Jesteśmy na etapie negocjacji. (...) Musimy uwzględnić racje drugiej strony - dodał.

Polska energetyka w dużym stopniu opiera się na węglu. Stanowi on ponad 70 proc. krajowego miksu. 

Monika Borkowska

Zobacz również:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »