Reklama

Polska powinna zarabiać na opłatach drogowych

Polska musi jak najszybciej wdrożyć system elektronicznego poboru opłat od samochodów ciężarowych poruszających się po autostradach i drogach ekspresowych - uważa Instytut Globalizacji.

Nasz kraj nie powinien dłużej zwlekać z wdrożeniem elektronicznego systemu poboru opłat drogowych. Każdy miesiąc zwłoki to utracone korzyści z tytułu opłat, które mogłyby wnosić rodzime i zagraniczne firmy transportowe. - Powinniśmy wdrożyć system jak najszybciej - uważa dr Tomasz Teluk - prezes Instytutu Globalizacji. - Uzyskane fundusze mogłyby wesprzeć rozbudowę infrastruktury drogowej - dodaje.

Eksperci wskazują, że kluczowe jest wdrożenie odpowiedniej technologii poboru opłat. Prof. Jerzy Mikulski z Polskiego Stowarzyszenia Telematyki Transportu, uważa, że najbardziej opłacalna z punktu widzenia budżetu państwa jest technologia DSRC.

Reklama

Oferty finansowe oferentów, wskazują wyraźnie, że system oparty na technologii łączności mikrofalowej DSRC (Dedicated Short-Range Communications) będzie tańszy. System po uruchomieniu, obejmie główną sieć drogową (650 km autostrad oraz około 1000 km dróg szybkiego ruchu i dróg krajowych). Plany poszerzenia tego systemu w przyszłości nie są jeszcze gotowe, ale szacuje się, że zostanie nim objętych prawie 5.000 km do 2013 roku, a później nawet 9000 km dróg.

Technologia DSRC została wypróbowana w wielu krajach. W tym kontekście w Polsce można się spodziewać wzrostu kosztów system poboru opłat (można było zaobserwować to ostatnio np. na Słowacji). Wiąże się to z koniecznością rozbudowy infrastruktury drogowej (bramki z czujnikami w punktach najbardziej istotnych dla skutecznego poboru opłat, co może generować nakłady. Na autostradach węzły są co kilkanaście kilometrów, ale już na drogach szybkiego ruchu i drogach krajowych możliwości wjazdu i zjazdu z trasy jest bardzo dużo).

Mimo to system DSRC wydaje się być per saldo bardziej opłacalny (łączność DSRC jest bezpłatna, niskie są koszty urządzeń pokładowych i relatywnie długi jest czas ich pracy, łatwe są też systemy ich dystrybucji). W technologii satelitarnej mniej kosztuje wprawdzie infrastruktura przydrożna, ale pojazdy trzeba wyposażyć w droższe urządzenia pokładowe (wymagają niezależnego zasilania). A i koszty transmisji są w tym przypadku nie bez znaczenia. Technologia DSRC jest niezależna, podczas gdy właścicielami łączności GPS i GSM są "obcy operatorzy" - napisał w komentarzu dla Instytutu Globalizacji prof. Jerzy Mikulski.

W opinii Instytutu kluczowe jest jak najszybsze wdrożenie systemu. Wybór technologii powinien maksymalizować korzyści dla budżetu państwa i być jak najmniej kosztowny dla podatnika.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata

Zobacz autorską galerię Andrzeja Mleczki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »