Reklama

Porozumienie coraz dalej

Na rynkowe nastroje wciąż największy wpływ mają doniesienia ws. Grecji. Po fiasku rozmów sprzed dwóch dni, wczoraj premier Grecji Alexis Tsipras oskarżył zagranicznych kredytodawców o plądrowanie Grecji przez ostatnie pięć lat. Na rynkowe nastroje wciąż największy wpływ mają doniesienia ws. Grecji. Po fiasku rozmów sprzed dwóch dni, wczoraj premier Grecji Alexis Tsipras oskarżył zagranicznych kredytodawców o plądrowanie Grecji przez ostatnie pięć lat.

Stwierdził również, że obecnie to na barkach wierzycieli leży obowiązek zaproponowania nowego planu uchronienia Grecji przed bankructwem. Co ciekawe innego zdania jest Mario Draghi, który wczoraj stwierdził, że piłka jest po stronie Aten. Sprzeczne stanowiska dwóch stron znacznie zmniejszają prawdopodobieństwo, że na czwartkowym spotkaniu Eurogrupy dojdzie do wypracowania kompromisu i przyznania Grecji kolejnego pakietu pomocowego. Perspektywa ta podnosi rynkową awersję do ryzyka, co widać było we wczorajszych spadkach europejskich indeksów giełdowych oraz silnym wzroście rentowności obligacji peryferii strefy euro. Utrzymujący się pat negocjacyjny nie zwiastuje rychłej zmiany rynkowego sentymentu, dlatego też europejskie giełdy powinny pozostać pod presją. Z kolei stopniowo rosnące rentowności obligacji Niemiec i Francji powinny również utrzymywać siłę euro. Dlatego też kurs EURUSD do jutrzejszego posiedzenia FGOMC może pozostać w okolicach obecnych poziomów.

Reklama

W trackie sesji azjatyckiej opublikowany został protokół z ostatniego posiedzenia Banku Rezerw Australii. Nie zawierał on jednak w zasadzie żadnych zaskakujących treści. Członkowie RBA stwierdzili m. in., że po ostatniej obniżce stóp procentowych, obecnie władze monetarne obserwować będą napływające dane makro. W kontekście kursu walutowego powtórzono oczywiście, że dalsze osłabienie waluty wygląda na prawdopodobne i konieczne by osiągnąć zbilansowany wzrost gospodarczy. Co prawda RBA nie sygnalizuje już możliwości poluzowania polityki pieniężnej, jednak z powodu spadku cen surowców i pogarszających się warunków handlu zagranicznego Australii, AUD w kolejnych tygodniach powinien pozostać pod presją na osłabienie.

Dziś z danych makro poznamy odczyt inflacji CPI z Wielkiej Brytanii (10:30), indeksu ZEW za Niemiec (11:00) oraz liczby pozwoleń na budowę i rozpoczętych budów domów w USA (14:30). Warto również zwrócić uwagę na wystąpienia publiczne członków ECB - Yves Mersch (16:30) i Peter Praet (18:00). W kontekście danych z USA będą to już ostatnie odczyty przed jutrzejszą decyzję FOMC ws. stóp procentowych. Nie wydają się one jednak na tyle ważne by istotnie wpłynąć na ton komunikatu amerykańskich władz monetarnych, dlatego też ewentualne rozczarowanie nie powinno wywołać wyraźnego osłabienia USD. Z kolei indeks ZEW może przed południem lekko osłabić wspólną walutę. Wobec rosnącego napięcia wokół Grecji, utrzymuje się bowiem spore ryzyko, że nastroje niemieckich ekspertów z branży finansowej ulegną znacznemu pogorszeniu.

Szymon Zajkowski, CFA, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »