Reklama

Powstaje europejski gigant stalowy

Wskutek fuzji koncernu Thyssenkrupp z indyjskim konkurentem Tata Steel powstanie drugi co do wielkości w Europie stalowy gigant zatrudniający 48 tys. pracowników. Fuzja to sposób na zawirowania na rynku stali.

Ze strony niemieckiego przedsiębiorstwa planowanej od dawna fuzji z indyjskim gigantem stalowym Tata Steel nic już nie stoi na przeszkodzie. W piątek 29 czerwca rada nadzorcza i zarząd Thyssenkrupp wyraziły na nią zgodę, o czym poinformowała centrala Thyssenkrupp w Essen. Następnym krokiem w tej sprawie będzie podpisanie umów między dwiema firmami. Wskutek tej fuzji w Europie powstanie drugi co do wielkości koncern stalowy zatrudniający ok. 48 tys. pracowników. Dla szefa Thyssenkrupp Heinricha Hiesingera jest to dobra wiadomość, ponieważ w ostatnim czasie znajdował się pod stale rosnącą presją z powodu przeciągających się rokowań.

Reklama

Dzięki fuzji z Tata Steel wciąż największy niemiecki koncern stalowy może lepiej poradzić sobie z kłopotami wynikającymi z zawirowań na rynku stali i przystąpić do kolejnego etapu reorganizacji przedsiębiorstwa. Dział stali Thyssenkrupp, który bardzo długo był najważniejszą częścią koncernu, zostanie usamodzielniony a jego przyszły rozwój będzie zmierzać w kierunku skupienia się na technologii i usługach.

Nowa siedziba w Holandii

Media informują, że szef firmy Thyssenkrupp-Steel-Europe, Andreas Goss, w liście skierowanym do załogi ocenił fuzję z Tata Steel jako wydarzenie pozytywne i ważny krok naprzód. "Jest to dobra wiadomość dla stali, która określi naszą przyszłość", napisał i wyraził dalej opinię, że "ta fuzja poprawi naszą pozycję dzięki lepszemu dostępowi do klientów i regionów. Będziemy mogli zoptymalizować naszą ofertę handlową, racjonalniej wykorzystać maszyny i linie produkcyjne i skorzystać z powiązania kompetencji obu firm w dziedzinie badań naukowo-technicznych".

W nowym przedsiębiorstwie stalowym, którego centrala ma zostać ulokowana w Holandii, Thyssenkrupp ma 50 procent udziałów. Będzie ono utrzymywać zakłady produkcyjne w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Holandii. Oczekuje się, że korzyści z efektu synergii po połączeniu obu firm wyniosą od 400 do 500 mln euro rocznie.

Zgoda urzędów kartelowych

Ważną przeszkodę dla tej fuzji stanowią urzędy kartelowe, które muszą wydać na nią zgodę. Natomiast ze strony pracowników, z których na początku wielu się jej sprzeciwiało, nie słychać obecnie o żadnych nowych protestach. To samo dotyczy postawy związków zawodowych, które zasygnalizowały już swoje poparcie dla połączenia obu przedsiębiorstw. Thyssenkrupp zaoferował wcześniej gwarancję utrzymania zatrudnienia na dotychczasowym poziomie do 30 września 2026 roku oraz długofalową gwarancję utrzymania zakładów produkcyjnych. Z drugiej strony obecnie mówi się także o zlikwidowaniu do 4 tys. miejsc pracy, w tym 2 tys. w Niemczech.

DW, dpa, rtr / pa, Redakcja Polska Deutsche Welle

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »