Reklama

Projekt połączeń autobusowych. Błędne koło polskiego transportu

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o "Funduszu rozwoju przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej". Według projektu ma powstać fundusz, z którego dofinansowane będzie przywracanie lokalnych połączeń autobusowych.

"Dzięki temu rozwiązaniu obywatele, przede wszystkim z mniejszych miejscowości, będą mogli dotrzeć środkami transportu publicznego do pracy, szkół, placówek zdrowia i instytucji kultury. Zwiększenie siatki połączeń autobusowych stworzy także możliwość znalezienia pracy w miejscowościach, do których dojazd był utrudniony lub niemożliwy" - czytamy w komunikacie rządu.

Dofinansowanie ma dotyczyć linii komunikacyjnych nie funkcjonujących od co najmniej 3 miesięcy przed wejściem ustawy w życie oraz linii, na które umowa o świadczenie usług zostanie zawarta po jej wejściu w życie. Maksymalny limit wydatków z budżetu państwa przeznaczonych na dofinasowanie funduszu w 2019 r. wyniesie 300 mln zł, a w latach kolejnych - 800 mln zł (począwszy od 2020 r. do 2028 r.).

Reklama

Odbudowa lokalnego transportu publicznego jest jednym z elementów tzw. Nowej piątki PiS. Ustawa ma obowiązywać po miesiącu od daty jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych przepisów, które wejdą w życie w innych terminach.

................

Pieniądze na drogi!

Wojewodowie otrzymali od premiera czeki na finansowanie budowy sieci dróg lokalnych. Pieniądze pochodzą z utworzonego przed rząd Funduszu Dróg Samorządowych.

W ciągu 10 lat na inwestycje zostanie przeznaczonych 36 miliardów złotych. Dziś poszczególni wojewodowie otrzymali od stu do ponad sześćset milionów złotych. Największą dotację otrzymało Mazowsze, najmniejszą województwo opolskie.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że celem programu jest znacząca poprawa komunikacji w kraju. Zaznaczył, że dzięki budowie sieci dróg małe miejscowości zostaną skomunikowane z większymi, co pozytywnie wpłynie na lokalną gospodarkę. Premier dodał, że program budowy dróg razem z programem przywracania transportu publicznego do małych miejscowości pozytywnie wpłynie też na ekologię.

Transport zbiorowy, który będzie korzystał z dobrych dróg zmniejszy emisję spalin - zaznaczył Morawiecki. Premier dodał, program wyeliminuje wykluczenie komunikacyjne, które dziś dotyka mieszkańców wielu miejscowości w kraju.

Rządowe dotacje do budowy dróg mogą sięgać od 50 do 80 procent wartości inwestycji. Ich wysokość będzie też uzależniona od dochodów poszczególnych samorządów, które bezpośrednio zajmą się budową, jako inwestorzy.

Polska słabość drogowa?

Dostępność transportowa wschodnich regionów Polski jest niższa niż większości regionów państw "starej Unii". 26 procent wszystkich sołectw w Polsce nie posiada połączeń z miejscowością gminną, pomijając autobusy szkolne.

To część wniosków przedstawionych w raporcie Polskiego Instytutu Ekonomicznego "Transport inkluzywny - rola polityki transportowej w kształtowaniu zrównoważonego rozwoju kraju".

Dyrektor PIE Piotr Arak zwrócił uwagę, że w ciągu 10 lat w Polsce przybyło 2412,5 kilometrów dróg szybkiego ruchu i autostrad, ale jednocześnie zlikwidowano 588 kilometrów szlaków kolejowych. "Wydaje się, że z tego powodu powinniśmy myśleć o zintegrowanym transporcie - inkluzywnym, włączającym inne obszary" - powiedział analityk.Według raportu w latach 2014 - 2017 w Polsce ubyło też 161 tysięcy kilometrów regularnych połączeń autobusowych.

Piotr Arak dodał, że brak rozwiniętej infrastruktury transportowej na poziomie lokalnym to duże utrudnienia, zwłaszcza dla osób, które z różnych powodów nie posiadają własnego samochodu. "Blokujemy po pierwsze rozwój zawodowy i edukacyjny tych osób, które tam mieszkają. Tak naprawdę blokujemy rozwój gospodarczy, bo musimy w jakiś sposób tym osobom zapewnić alternatywną możliwość dojechania do innego miejsca" - mówił dyrektor PIE.

Piotr Arak uważa, że jednym z rozwiązań tego problemu może być przyjęty przez rząd projekt ustawy o funduszu rozwoju przewozów autobusowych. Zakłada on udostępnienie środków dla samorządów na finansowanie komunikacji autobusowej. "Samorządy, które borykają się z tymi problemami, nie mają połączeń i należą do tych 26 procent sołectw, będą mogły uzyskać dofinansowanie po to, aby dana firma mogła świadczyć usługi na tym terenie jeśli istnieje takie zapotrzebowanie wśród mieszkańców. Moim zdaniem jest to zjawisko bardzo pozytywne" - ocenił ekspert.

W 2017 roku najmniejszą gęstość dróg roku ze wszystkich regionów Polski miały województwa podlaskie, podkarpackie, lubelskie i warmińsko-mazurskie. W 2016 roku branża transportowa zatrudniała w 28 państwach UE około 11,5 miliona osób, z czego ponad 750 tysięcy w Polsce. Wydatki związane z transportem stanowiły 13 procent budżetu gospodarstw domowych w UE.

Błędne koło polskiego transportu

W ciągu 10 lat przybyło nam 2412,5 km dróg szybkiego ruchu i autostrad, ale jednocześnie zlikwidowano 588 km szlaków kolejowych - wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego "Transport inkluzywny - rola polityki transportowej w kształtowaniu zrównoważonego rozwoju kraju". To pokazuje jakim ogromnym przemianom ulega polska sieć transportowa. Jednak pomimo zmian dostępność usług przewozowych jest ograniczona. Nadzieją dla wykluczonych transportowo regionów Polski może stać się rozwój lokalnych połączeń autobusowych.

W 2016 roku branża transportowa zatrudniała w 28 państwach Unii Europejskiej około 11,5 miliona osób, z czego ponad 750 tys. w Polsce. 13 proc. budżetu gospodarstw domowych przeznaczono na wydatki związane z transportem. Gospodarka i transport są ze sobą nierozerwalnie połączone, lecz ich dalszy wzrost nie jest możliwy bez odpowiedniej infrastruktury, która usprawnia produkcję i dystrybucję, a także przeciwdziała wykluczeniu społecznemu.

W ostatnich kilkunastu latach inwestycje w obszarze transportu skupiały się w dużej mierze na infrastrukturze drogowej. W latach 2007-2017 przybyło w Polsce 2412,5 km dróg szybkiego ruchu i autostrad. Jednocześnie dynamiczny rozwój gospodarczy spowodował, że relatywne obciążenie sieci dróg wzrosło: liczba tonokilometrów zwiększyła się w tym okresie dwukrotnie.

W tym samym czasie zlikwidowano jednak aż 588 km szlaków kolejowych, najwięcej na Śląsku (208 km) oraz na Warmii i Mazurach (125 km). Od 2004 roku ubyło aż 40 proc. kursów komunikacji autobusowej poza miastami. Ponad ? wszystkich sołectw w Polsce nie posiada połączeń z miejscowością gminną, pomijając autobusy szkolne. To mniej niż w większości regionów "starej UE".

Taka sytuacja tworzy błędne koło, w którym ludzie przesiadają się do samochodów osobowych lub przeprowadzają do większych miejscowości - mówi Łukasz Czernicki, kierownik zespołu strategii Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Dla osób mniej zamożnych, których nie stać na własne cztery kółka, jedyną nadzieją jest sieć lokalnych połączeń autobusowych. Ich liczba jednak uległa znacznej redukcji w ostatnich kilkunastu latach. Chcąc przeciwdziałać wykluczeniu transportowemu i biorąc pod uwagę potencjalnie niską rentowność lokalnych połączeń autobusowych, koniecznie wydaje się zaangażowanie państwa w poprawę funkcjonowania tego obszaru.

Pod względem sieci infrastrukturalnej relatywnie najsłabiej rozwinięte są województwa Polski Wschodniej. Zarówno w 2007 r., jak i w 2017, województwa podlaskie, podkarpackie, lubelskie i warmińsko-mazurskie miały mniejszą gęstość dróg niższego i wyższego rzędu niż wynosiła średnia dla wszystkich regionów kraju. Podobnie było z gęstością sieci kolejowej, co wynika poniekąd z mniejszego uprzemysłowienia tych obszarów oraz niekompatybilności z siecią torową wschodnich sąsiadów.

Polski Instytut Ekonomiczny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »