Reklama

Przebłysk optymizmu w raporcie o koniunkturze

Zwolennicy podwyżki w RPP dostali dobry argument. Trzymamy się zdania, że w maju stopy zostaną podniesione a w 2poł12 możemy zobaczyć ich obniżkę.

Oparty na kwartalnym badaniu kwartalny ankietowym wśród przedsiębiorstw raport NBP o koniunkturze okazał się dość optymistyczny, tak jak zakładaliśmy, i tworzy kontrast względem spowolnienia w produkcji sprzedanej przemysłu w lutym i marcu.

Reklama

Ocena bieżącej sytuacji pozostała stabilna r/r a ocena perspektyw poprawiła się kw/kw (po odsezonowaniu) i r/r. Lepsze prognozy dotyczyły popytu, zamówień, produkcji i zatrudnienia (po odsezonowaniu). Wykorzystanie mocy produkcyjnych prawie nie uległo zmianie. Trochę pesymizmu pojawiło się we wskaźnikach mówiących o eksporcie, planach podwyżek płac i zatrudnieniu (nieodsezonowanym).

Badanie wykazało, że w w 2poł11 i 1kw12 nastroje pogarszały się, więc poprawa w 2kw12 może wynikać z odreagowania zbyt dużego pesymizmu.

Prawdopodobnie był to wpływ napięć w strefie euro skoro realne warunki w Polsce były korzystne w 2poł11 a spowolnienie wyłoniło się dopiero w lutym 2012. Trzymamy się opinii, że dojdzie do pogorszenia koniunktury w kolejnych miesiącach a optymizm w 2kw może być przejściowy. Podobna sytuacja ma miejsce w Niemczech: wskaźnik nastrojów Ifo emanuje optymizmem podczas gdy twarde dane (np. nowe zamówienia) i wskaźnik PMI nasycone są pesymizmem. To tym drugim przypisujemy większą wagę.

Niezależnie od powodów poprawy nastrojów w przedsiębiorstwach, zwolennicy podwyżki w RPP dostali ważny argument do umniejszenia znaczenia słabej produkcji przemysłowej w marcu. Trzymamy się zdania, że w maju stopy zostaną podniesione a w 2poł12 możemy zobaczyć ich obniżkę. W reakcji na podwyżkę 2-letni IRS może wzrosnąć o 10-15pb, bo rynek naszym zdaniem będzie oczekiwać, że doszło do powtórzenia "błędu Tricheta".

Deficyt fiskalny wyniósł 5,1% PKB w 2011

Według notyfikacji fiskalnej w 2011 roku deficyt wyniósł 5,1% PKB (ESA95), poniżej szacunków MIn. Fin 5,6% i poziomu z roku 2010 (7,8%). Z kolei poziom długu według ESA95 był większy niż zakładało ministerstwo, 56,3% wobec 55%, głównie przez słabość złotego w ostatnich dniach 2011 roku. Reakcja rynku była ograniczona. Min. Fin pokazało optymistyczną ścieżkę redukcji deficytu w następnych latach: 2,9%, 2,2% i 1,6% w 2014. Warunki fiskalne dobrze dają szansę na podniesienie perspektywy dla ratingu Polski, jednak agencje są ostrożne z uwagi na ryzyko dla regionu generowane przez strefę euro.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »