Reklama

Przeciążeni pomaganiem? Obciążenie wojną daje się coraz bardziej we znaki

Pracodawcy, nie tylko ci zatrudniający osoby z Ukrainy, coraz mocniej odczuwają konsekwencje przedłużającego się kryzysu. Choć wydawać by się mogło, że układamy się w nowej rzeczywistości, obciążenie wojną daje się coraz bardziej we znaki i widać wyraźnie, że nie byliśmy na to przygotowani.

Wojna dotknęła praktycznie wszystkich aspektów biznesu, wśród nich szczególnie mocno wpłynęła na zarządzanie ludźmi. Od pierwszych dni konfliktu zbrojnego towarzyszyliśmy firmom w tych zmaganiach i monitorowaliśmy wyzwania, przed jakim staje biznes. W większości przypadków posiadane strategie działania, procedury, dobre praktyki nie sprawdziły się, a pracodawcy i zarządzający stąpali po nieznanym gruncie, dodatkowo pod silną presją czasu i emocji. W ciągu kilku pierwszych tygodni pracy z ponad 100 firmami powstał raport "Wyzwania D&I w obliczu wojny w Ukrainie" (Diversity Hub, marzec 2022), który przedstawia 10 najważniejszych kategorii problemów: od organizacji działań pomocowych w firmach, przez wsparcie ofiar wojny oraz osób świadczących pomoc, zmiany kadrowe i absencje związane z wojną, do problemów w obszarze komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej. Sporą część raportu poświęciliśmy radzeniu sobie z przeciążeniem emocjonalnym i kryzysami psychicznymi, których doświadczają teraz wszyscy.

Reklama

Polacy mówią dość?

Po pierwszym szoku mamy wrażenie, że odnajdujemy się jakoś w nowej rzeczywistości. Dynamika zmian jest jednak bardzo wysoka i cały czas pojawiają się nowe wyzwania: zjawiska, które nasilają się wraz z przedłużającym się kryzysem oraz problemy, których nie dostrzegaliśmy albo nie umieliśmy przewidzieć w ferworze pomagania ofiarom wojny. Skupiamy się na przykład na obywatelach i obywatelkach Ukrainy, co jest naturalne, jednak tym samym gubimy z pola widzenia inne grupy, które także wymagają wsparcia. Musimy pamiętać, że mimo wojny, nadal istotne są potrzeby grup defaworyzowanych. One nie zniknęły, a teraz mogą znajdować się nawet w jeszcze trudniejszym położeniu. Podobnie z osobami, które nie będąc narodowości ukraińskiej, również ucierpiały w wyniku wojny i zmuszone były do opuszczenia terenów objętych wojną. Bardzo łatwo o nich zapomnieć albo nie uwzględnić w kategorii ofiar wojny. Jeszcze większym wyzwaniem (i dotyczy w bardzo dużym stopniu pracodawców) jest wzrastające ryzyko dyskryminacji pozytywnej, która pojawić się może jako efekt podejmowanych działań pomocowych na rzecz osób uchodźczych. Obserwujemy dziś na rynku wiele działań ze strony firm, które mają pomóc uchodźcom i uchodźczyniom: tworzenie miejsc pracy dla obywateli Ukrainy (w wielu przypadkach są to stanowiska tworzone sztucznie, bez pokrycia), obniżona kryteria kwalifikacyjne, preferencyjne warunki pracy, dodatkowe wsparcie itp. Wiele z tych działań wynika z dobrych intencji i prowadzić ma do wyrównania szans osób uchodźczych na naszym rynku pracy, ale wywołują narastające poczucie niesprawiedliwości i nierównego traktowania, co przyczynia się do szybkiego tempa zmian nastrojów społecznych związanych z wojną i pomaganiem osobom z Ukrainy.

Osoby uchodźcze w domach naszych pracowników

Polacy i Polki masowo przyjęli pod swe dachy rodziny ukraińskie. Dla wielu był to naturalny i pierwszy odruch serca, dla innych odkupienie win w imię zbiorowej odpowiedzialności za niesprawiedliwość wojny i krzywdę narodu ukraińskiego. Dziś z perspektywy pięćdziesięciu dni widzimy, że nie byliśmy gotowi na osobiste zderzenie z traumą wojny i współuczestniczenie w cierpieniu i tęsknocie. Rodziny, które zamieszkały w Polsce, dźwigają dramat rozerwanych więzi, pozostawionych domów, ukochanych osób i całego dotychczasowego życia. Do tego dochodzi lęk i bezradność potęgowana przez utratę wpływu. Osoby wspierające w dłuższej perspektywie uchodźców wojennych obciążone są ryzykiem wtórnej traumatyzacji i wielu z nich będzie wymagało profesjonalnego wsparcia psychologicznego.  Nie radzimy sobie również z obcowaniem z inną kulturą, językiem, zwyczajami i mentalnością, a także z przedłużającym się czasem gościny. Spodziewaliśmy się, że to potrwa kilka tygodni, tymczasem nikt nie umie powiedzieć, kiedy wojna się skończy. Obserwujemy coraz wyraźniej, że zaangażowanie w pomaganie i emocje, które ono wywołuje, przekładają się na ogólną kondycję psychiczną osób zatrudnionych, a za tym idzie efektywność i jakość pracy. Narasta obciążenie psychiczne pracowników i staje się to coraz większym wyzwaniem dla pracodawców. Nie dotyczy to zresztą tylko tych, którzy goszczą w swych domach osoby uchodźcze. Wszyscy czujemy lęk, niepewność i utratę kontroli - o negatywnych skutkach psychologicznych w skali makro nie trzeba chyba przekonywać, pisze się o tym bardzo dużo od czasów pandemii COVID-19. Nie bez powodu zdrowie psychiczne (mental health) wysuwa się od dwóch lat na czoło wyzwań HR.

Rola pracodawców

Od początku wojny i pierwszej fali migracji zakładaliśmy, że to nie będzie sprint, ale maraton. Dziś, z perspektywy ponad dwóch miesięcy wojny, możemy to tylko potwierdzić. W biznesie w miejsce działań ad hoc, panicznych reakcji potrzeba jest długofalowych planów, koordynacji działań o dłuższym horyzoncie czasowym, profesjonalizowania sztabów kryzysowych i struktur dedykowanych do działań pomocowych oraz zabezpieczenia wsparcia dla osób pomagających.

Z perspektywy zarządzania personelem widzimy dziś dwa priorytety. Pierwszym jest zagwarantowanie wszystkim osobom zatrudnionym wsparcia psychologicznego. Nie podnieśliśmy się jeszcze po kryzysie związanym z pandemią, a dopadła nas kolejna trauma w skali makro. To odciska piętno na kondycji psychicznej wszystkich, bez wyjątku. Pracodawcy powinni zadbać o mental health np. w formie konsultacji psychologicznych online. Jest to najprostsze i najtańsze rozwiązanie a jednocześnie daje możliwość szybkiego dostępu do specjalisty. Na tym tle bardzo ważne jest również wzmacnianie kompetencyjne menadżerów w obszarze zdrowia psychicznego - rozpoznawania objawów kryzysu, protokołów udzielania pierwszej pomocy psychologicznej itp. Drugim z priorytetów jest przeciwdziałanie dyskryminacji i nieuprawnionemu nierównemu traktowaniu w miejscu pracy, w tym szkolenia antydyskryminacyjne i przybliżające kulturę ukraińską oraz sesje i warsztaty ułatwiające pracownikom odnalezienie się w sytuacji związanej z wojną, na przykład sesje dla pracowników goszczących rodziny ukraińskie w swych domach czy sesje dla rodziców, jak rozmawiać z dzieckiem o wojnie.

Dr Anna Zaroda-Dąbrowska, prezeska Diversity Hub, ekspertka w zakresie różnorodności i włączenia, współredaktorka raportu "Wyzwania D&I w obliczu wojny w Ukrainie".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »