Reklama

Przed bramą huty ArcelorMittal w Krakowie protest w obronie miejsc pracy

Pracownicy huty ArcelorMittalPoland w krakowskiej Nowej Hucie protestowali w czwartek przed bramą główną zakładu. Obawiają się oni zatrzymania jedynego wielkiego pieca, co będzie skutkowało dużymi zwolnieniami pracowników huty oraz firm z nią kooperujących.

Europejska centrala koncernu hutniczego ArcelorMittal zdecydowała na początku miesiąca o wstrzymaniu przygotowań do remontu wielkiego pieca w Krakowie. Jego cykl technologiczny zakończy się w połowie 2016 r.

Jak poinformowała rzeczniczka ArcelorMittal Poland Sylwia Winiarek, decyzja związana jest z tym, że - według inwestora - w obecnych uwarunkowaniach polskie hutnictwo nie ma możliwości konkurowania z producentami stali spoza granic Polski. Producent postuluje zniesienie podatku akcyzowego na energię elektryczną i pełne uwolnienie rynku gazu. Uważa też, że przemysł stalowy powinien móc skorzystać ze środków dostępnych w ramach funduszy unijnych.

Reklama

Koncern podnosi, że energia elektryczna w Polsce jest droższa niż w sąsiednich krajach ze względu na fakt, iż Polska jest jedynym krajem w UE, który na odbiorców przemysłowych nałożył podatek akcyzowy. Ponadto ceny gazu w Polsce należą do najwyższych w regionie.

Winiarek dodała, że zarząd ArcelorMittal Poland prowadzi od kilku miesięcy rozmowy z władzami publicznymi, w tym z przedstawicielami rządu, jednak do tej pory nie doszło do uzgodnień, które pozwoliłyby na wdrożenie rozwiązań zwiększających konkurencyjność przemysłu stalowego w Polsce.

Hinduski inwestor zapowiedział, że jeśli proponowane rozwiązania nie zostaną wdrożone, produkcja stali w Krakowie nie będzie mogła zostać utrzymana. Zatrzymanie wielkiego pieca będzie oznaczało zamknięcie całej części surowcowej krakowskiej huty, czyli wydziałów: wielkiego pieca, stalowni oraz koksowni, jak również części zakładu energetycznego. Według szacunków spowoduje to likwidację około 1,5 tys. miejsc pracy w tych wydziałach oraz kilku tysięcy w firmach kooperujących z krakowskim kombinatem.

W czwartek przed bramą główną krakowskiej huty protestowali pracownicy i przedstawiciele wszystkich związków zawodowych działających w zakładzie. - Nie do przyjęcia dla nas jest funkcjonowanie krakowskiego oddziału bez części surowcowej - nie zaakceptujemy takiego scenariusza - podkreślali.

Przewodniczący zakładowej Solidarności Władysław Kielian ocenił, że zakład znalazł się w bardzo poważnej sytuacji. - Jesteśmy tu dzisiaj w obronie miejsc pracy, nie tylko pracowników na wielkim piecu i całej części surowcowej, ale także żeby pokazać, jak są zagrożone miejsca pracy w całym polskim hutnictwie, a lepiej będzie powiedzieć hutnictwa w Polsce, bo polskiego hutnictwa już nie ma - mówił.

Kielian przypomniał, że cykl żywotności wielkiego pieca kończy się w połowie przyszłego roku, dlatego decyzje o jego modernizacji muszą zapaść w najbliższym czasie. - Wciąż mamy nadzieję, ale sygnalizujemy nasze zaniepokojenie. Na dzisiaj mamy zero reakcji polskiego rządu na problemy polskiej metalurgii - tak dalej być nie może - dodał.

Związkowcy zarzucają stronie rządowej "pasywność, niemoc i bezradność" w działaniach dotyczących przyszłości polskiego hutnictwa. "Ciągle brakuje konkretów w działaniach umożliwiających normalne funkcjonowanie hutnictwa w Polsce i na porównywalnych warunkach, jak w Europie". Brak jest działań wspomagających, jak to się dzieje w krajach z nami sąsiadujących, np. w Niemczech czy Czechach" - głosi wspólne stanowisko przedstawione przez związki.

Rządowi Ewy Kopacz i resortowi gospodarki kierowanemu przez wicepremiera Janusza Piechocińskiego związkowcy zarzucili "nie dostrzeganie problemów i ucieczkę od odpowiedzialności za tysiące miejsc pracy". Z kolei właścicielowi huty zarzucono "szantaż wobec pracowników". Zapowiedzieli zaostrzenie protestu, w tym wprowadzenie pogotowia strajkowego czy blokady dróg.

Według zapowiedzi rzeczniczki ArcelorMittalPoland, decyzja podjęta przez centralę koncernu dotyczy wstrzymania przygotowań, a nie całkowitego zaniechania remontu wielkiego pieca. Hinduski koncern uzależnia inwestycję od wprowadzenia przez rząd postulowanych rozwiązań.

Resort gospodarki nie odpowiedział w czwartek na pytania związane ze stanem negocjacji z ArcelorMittalPoland oraz postulatami stawianymi przez stronę związkową.

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce, skupiającym ok. 70 proc. potencjału polskiego przemysłu hutniczego. W skład firmy wchodzi pięć hut: w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach i Chorzowie. Do koncernu należą też Zakłady Koksownicze Zdzieszowice, największy producent koksu w Europie o zdolności produkcyjnej rzędu 4,2 mln ton koksu rocznie. ArcelorMittal zatrudnia w Polsce ponad 11 tys. osób, a ze spółkami zależnymi - ponad 14 tys. ArcelorMittal, do którego należy polska spółka, to największy na świecie producent stali, obecny w ponad 60 krajach.

Pobierz darmowy: PIT 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »