Reklama

Ptasia grypa: Wnioski o pomoc tylko do dziś!

Dobiega końca możliwość wnioskowania o pomoc z budżetu państwa w związku z wystąpieniem ptasiej grypy. Chodzi o hodowców drobiu utrzymujących swoje stada w promieniu 10 kilometrów od ogniska choroby. Dokumenty w tej sprawie jeszcze dziś będą przyjmować oddziały Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki przypomina, że część drobiu należało wybić, by zmniejszyć ryzyko przenoszenia wirusa. Takim hodowcom rekompensaty wypłacono wcześniej. Teraz pomoc kierowana jest do rolników utrzymujących stada i mających trudności ze zbytem: "W zależności od rodzaju drobiu te rekompensaty będą wynosić od 4 o 25 złotych za sztukę. W przypadku kur stawka wynosi 5 złotych" - wylicza Jacek Bogucki.

Wstępnie na rekompensaty przeznaczono z budżetu 30 milionów złotych, ale niewykluczone, że funduszy będzie więcej. Restrykcje handlowe po wystąpieniu choroby są bowiem dla hodowców bardzo dotkliwe - dodaje wiceminister Ewa Lech z ministerstwa rolnictwa :

Reklama

"Wykrycie choroby w danym regionie oznacza ograniczenia w handlu dla wszystkich hodowców w promieniu 10 kilometrów. To także obciążenie dla budżetu, który płaci za likwidację ogniska ptasiej grypy - zwraca uwagę Ewa Lech: "Jak pojawia się kolejne ognisko, poszerza się strefa z ograniczeniami i czas rygorów ulega przedłużeniu. Pieniądze, jakie idą na likwidację szkód i odszkodowania są potworne. Trudno oszacować na jakiej kwocie się to skończy" - twierdzi wiceminister.

Ogniska ptasiej grypy wykrywane są w Polsce regularnie. Wirus H5N8 stwierdzono w ponad połowie województw. U drobiu hodowlanego to 58 przypadków, a u ptactwa dzikiego 59.

W Polsce łączna liczba przypadków ptasiej grypy stwierdzonych u drobiu i dzikich ptaków przekroczyła sto. O wykryciu kolejnych przypadków wirusa podtypu H5N8 poinformował w komunikacie Główny Lekarz Weterynarii. Mowa o dwóch ogniskach w gospodarstwach na Śląsku i Dolnym Śląsku oraz o zarażonym ptactwie dzikim w województwach: kujawsko-pomorskim, lubuskim, małopolskim i dolnośląskim.

Wirus ptasiej grypy występuje w Polsce regularnie od listopada ubiegłego roku. Jest śmiertelnym zagrożeniem dla drobiu, a jego występowanie powoduje nakładanie eksportowych barier. Z tego względu dostawy z Polski nie są realizowane między innymi do Chin.W ramach walki z rozprzestrzenianiem się H5N8 w kraju wybito i zutylizowano około 1,5 miliona sztuk drobiu.

Wiceminister rolnictwa Ewa Lech zauważa, że wirus utrzymuje się w Polsce od końca listopada. Skala zagrożenia jest dużo większa niż 10 lat temu: "Wówczas problem dotyczył Mazowsza oraz Warmii i Mazur i sprawa była załatwiona po dwóch miesiącach. Teraz ogniska mamy rozproszone po całym kraju. Z tego względu ponowny apel do hodowców o trzymanie drobiu pod zamknięciem, bo to znacząca ogranicza ryzyko przedostania się wirusa H5N8" - informuje Lech.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2016

Wiceminister rolnictwa przypomina, że występowanie wirusa oznacza bariery eksportowe poza Unię Europejską. Zauważa jednak, że podobne problemy z ptasią grypą maja także inne europejskie państwa: "We Francji jest 227 ognisk choroby, a na Węgrzech 220. Niezależnie jednak od liczb, restrykcje są takie same. Na przykład chińskie embargo na drób - dodaje Ewa Lech. W ramach redukcji zagrożenia, wybite muszą być całe stada drobiu, w których wystąpiła ptasia grypa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »