Reklama

Rada Polityki Pieniężnej bacznie przygląda się złotemu

Zgodnie z oczekiwaniami, Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe w Polsce na dotychczasowym poziomie. Stopa referencyjna w skali rocznej nadal wynosi 1,50 proc., stopa depozytowa 0,50 proc., stopa lombardowa 2,50 proc., stopa redyskontowa 1,75 proc.

Podczas posiedzenia RPP w marcu zdecydowano o obniżce stóp o 50 pkt bazowych, a Rada poinformowała, że jej decyzja oznacza "zamknięcie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej".

Pozostaje w mocy stwierdzenie, że nie ma tematu kolejnych obniżek stóp procentowych - powiedział prezes NBP Marek Belka. Dodał również, że perspektywa podwyżek stóp jest na tyle daleka, że nie należy o nich teoretyzować.

Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, referencyjna stopa procentowa NBP wynosić będzie nadal 1,50 proc. w skali rocznej.

Reklama

Na marcowym posiedzeniu RPP obniżyła stopy procentowe NBP o 50 pb. W komunikacie Rada zapisała wtedy, że decyzja ta oznacza "zamknięcie cyklu łagodzenia polityki pieniężnej".

W komunikacie po kwietniowym posiedzeniu RPP nie pojawił się zapis o końcu obniżek stóp procentowych.

Prezes NBP Marek Belka, na pytanie, czy nadal nie ma tematu kolejnych obniżek stóp procentowych powiedział: - To pozostaje w mocy. Nie przyszło nam do głowy, by kończyć coś dwa razy. Z kolei zapytany o to, jakie sygnały z gospodarki mogłyby sprowokować dyskusję o podwyżkach stóp procentowych, Belka powiedział: "perspektywa (podwyżek stóp - PAP) jest na tyle daleka, że szkoda nawet teoretyzować.

W ocenie prezesa Belki ostatnie ruchy kursu PLN są zjawiskiem naturalnym, a od marca nie zdarzyło się nic, co by zaskoczyło RPP.- Mamy kurs swobodnie się kształtujący i ruchy w dół, czy w górę są zjawiskiem naturalnym - powiedział.

Ostatnio złoty istotnie się umocnił. Część analityków uważała, że silne umocnienie kursu może skłonić RPP do ponownego otwarcia cyklu obniżek stóp.- Nic się nie zdarzyło takiego, co by nas zaskoczyło. Nic takiego nie dzieje się i nie powinno dziać, co powinno zmienić nasze nastawienie - powiedział Belka.- Gwałtowne, znaczące osłabienie aktywności gospodarczej to byłby powód, aby nazwać to istotną zmianą sytuacji - dodał.

Prezes NBP ocenił również, że choć dołek deflacji w Polsce już minął, to wychodzenie z niej jest powolne.

Według oczekiwań Instytutu Ekonomicznego, deflacja w marcu miała wynieść -1,4 proc. Wyszło na -1,5 proc. To oznacza, że wychodzenie z dołka, który minęliśmy, na razie jest powolne - powiedział Belka. GUS podał w środę, że inflacja w marcu wyniosła rdr -1,5 proc., zaś mdm 0,2 proc.

Prezes Belka podczas konferencji poinformował również, że na zakończonym w środę posiedzeniu, RPP przyjęła sprawozdanie RPP za ubiegły rok. Potwierdził, że nie będzie wpłaty do budżetu z zysku NBP za 2014 rok.

OPINIE

Podczas późniejszej konferencji przedstawiciele NBP zwrócili uwagę na widoczne umocnienie polskiego złotego względem euro, które wynika z prowadzonego w strefie euro programu luzowania ilościowego. Problem deflacji według przedstawicieli banku centralnego jest spowodowany przede wszystkim spadającymi cenami surowców na światowych rynkach i w następnych kwartałach powinniśmy zauważyć wzrost cen i zmniejszanie się negatywnej presji deflacyjnej.

Prezes Marek Belka dodał, że NBP nie posiada ustalonego kursu walutowego dla złotego i nie będzie podejmował decyzji dotyczących stóp procentowych na podstawie silniejszej waluty krajowej.

Mateusz Adamkiewicz

Analityk Rynków Finansowych

HFT Brokers Dom Maklerski S.A.

_ _ _ _ _

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek oceniła, że po tamtej zapowiedzi Rady trudno było spodziewać się teraz innej decyzji.

W ocenie Kurtek najciekawszą kwestią, która zapewne zostanie poruszona i w komunikacie, i podczas konferencji, będzie ostatnie umocnienie się złotego wobec euro. - Rynki finansowe czekać będą na informację, na ile aprecjacja złotego jest zmartwieniem dla NBP i czy zamierza on w jakikolwiek sposób jej przeciwdziałać - wskazała.

- - - - -

Komentarz BESI Grupo Novo Banco

- Brak zmiany stóp procentowych powoduje, że nadal będzie się utrzymywać bardzo dobry sentyment inwestorów do obligacji korporacyjnych. Niskie stopy procentowe skłaniać będą coraz większą liczbę emitentów do pozyskania finansowania z rynku obligacji i opieraniu swoich źródeł finansowania nie tylko na długu bankowym, ale także na rynku obligacji korporacyjnych. Jeżeli w wyniku utrzymywania się środowiska niskich stóp procentowych nadal będziemy obserwować dopływ nowych środków do funduszy dłużnych to z pewnością na rynku będzie można zaobserwować kolejne emisje obligacji z coraz to niższymi marżami, które niekiedy zbliżać się będą do marż na finansowaniu kredytem bankowym.

Jarosław Riopka, zastępca dyrektora w Biurze Emisji Instrumentów Dłużnych BESI Grupo Novo Banco

- - - - -

Komentarz Domu Maklerskiego Michael / Ström

- Dzisiejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie nie jest zaskoczeniem, zwłaszcza biorąc pod uwagę deklarację prezesa NBP, iż marcowa decyzja o ich obniżce do poziomu 1,5 proc. oznacza zamknięcie procesu łagodzenia polityki pieniężnej. Od połowy ubiegłego roku w Polsce mamy do czynienia z deflacją, odczyty za luty wykazały jej pogłębienie o -0,2 proc. m/m oraz jednocześnie wykazały największy spadek cen w najnowszej historii wynoszący -1,6 proc. r/r. Jeżeli porównamy wysokość nominalnych stóp procentowych, które w strefie euro wynoszą 0,05 proc., a w Polsce 1,5 proc. to różnica jest ogromna, trzydziestokrotna.

Realne stopy procentowe również pozostają wysokie. W perspektywie kwartału, nie spodziewałbym się kolejnych obniżek, jednak po wakacjach na przełomie września i października w przypadku negatywnych odczytów danych dotyczących aktywności polskiej gospodarki nie wykluczałbym kolejnych cięć stóp procentowych o 25 pb. Ponadto, musimy również pamiętać o prowadzonym w strefie euro programie luzowania ilościowego. Mimo relatywnie wysokich realnych stóp procentowych, przy założeniu ograniczenia deflacji i powrotu inflacji w granice 0-1 proc. w pierwszej połowie 2016 roku, obecnie to dobry moment i szansa dla przedsiębiorstw na zapewnienie taniego długoterminowej finansowania dłużnego w postaci kredytu bankowego czy emisji obligacji korporacyjnych na dwa, trzy, czy nawet cztery lata. Marże odsetkowe w przypadku obligacji korporacyjnych są na niskim poziomie, a ich niewątpliwą zaletą jest możliwość dogodnej strukturyzacji i w wielu przypadkach uzyskania środków na dogodniejszych warunkach niż w przypadku aranżacji finansowania bankowego.

Rafał Rewczuk, analityk Domu Maklerskiego Michael / Ström

Pobierz za darmo program PIT 2014

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »