Reklama

Rada UE zatwierdziła nowe przepisy antydumpingowe

Od 20 grudnia Unia Europejska ma nowe przepisy antydumpingowe, które mają jej pomóc w walce z importem towarów subsydiowanych przez państwa trzecie. Nowe regulacje mają przede wszystkim chronić przed dotowanymi chińskimi towarami.

- Wzmacniamy nasze narzędzia antydumpingowe, aby zagwarantować unijnym producentom uczciwe środowisko handlowe - oświadczyła w tym tygodniu minister ds. handlu, sprawującej prezydencję Estonii Urve Palo.

Wyjaśniła, że nowe przepisy sprawią, że partnerzy handlowi Unii będą musieli sprzedawać w UE towary po cenach, na które nie wpłynęły rządowe dopłaty.

Nowe regulacje mają przede wszystkim chronić przed dotowanymi chińskimi towarami. Chiny uważają, że - zgodnie z przepisami Światowej Organizacji Handlu (WTO) - powinny być już traktowane jak wszystkie gospodarki rynkowe.

Reklama

W grudniu 2016 roku wygasła część Protokołu Akcesji Chin do WTO, co oznaczało konieczność uznania tego kraju za gospodarkę rynkową, a zatem UE oraz inni członkowie WTO nie mogą teoretycznie stosować korzystnego dla nich mechanizmu obliczania ceł w postępowaniach antydumpingowych przeciwko Pekinowi.

Zatwierdzone w grudniu reguły przewidują wprowadzenie nowego sposobu obliczania marginesów dumpingu, który będzie się odnosił do wszystkich krajów WTO. Nowa metoda obliczania subsydiów nie przyznaje statusu gospodarki rynkowej żadnemu krajowi.

Zgodnie z zasadami WTO Unia może nakładać cła antydumpingowe, jeśli wszczęte wcześniej dochodzenie wykaże, że faktycznie na jej rynek, ze szkodą dla przemysłu unijnego, wprowadzano towary po zaniżonych cenach.

Nowe przepisy stanowią, że Komisja Europejska będzie musiała udowodnić, że występuje "znaczne zakłócenie rynkowe" pomiędzy ceną, po jakiej produkt jest sprzedawany, a kosztami jego produkcji. Innymi słowy, jeśli jakiś produkt będzie sprzedawany poniżej kosztów (ze względu np. na subsydia) KE ma interweniować.

Bruksela ma obliczać cenę takiego produktu poprzez odnoszenie jej do ceny na rynku innego kraju o podobnym poziomie rozwoju. KE ma również przygotowywać raporty w sprawie krajów, czy sektorów, gdzie dochodzi do zakłóceń na rynku. Tak jak obecnie, obowiązek złożenia skargi będzie ciążył na unijnych firmach, ale będą one mogły posłużyć się raportami KE, by poprzeć te skargi.

Nowe zasady będzie można stosować tylko wobec spraw zainicjowanych po tym, gdy przepisy wejdą w życie. Przepisy już zostały zatwierdzone przez Parlament Europejski. Po ostatniej decyzji Rady UE weszły w życie 20 grudnia.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »