Reklama

Raport NBP: Wzrost PKB w latach 2015-17 wyniesie średnio 3,4 proc.

Tempo wzrostu PKB będzie kształtować się w horyzoncie projekcji na relatywnie stabilnym poziomie i w latach 2015-2017 wyniesie średnio 3,4 proc. - wynika z opublikowanego w poniedziałek przez NBP marcowego "Raportu o inflacji". Motorem wzrostu będzie wzrost konsumpcji i inwestycji.

"Tempo wzrostu PKB w Polsce będzie kształtować się w horyzoncie projekcji na relatywnie stabilnym poziomie i w latach 2015-2017 wyniesie średnio 3,4 proc." - napisano w komentarzu do raportu.

"Przy stopniowej, ale umiarkowanej poprawie koniunktury w strefie euro, wzrost gospodarczy bazować będzie w dużym stopniu na rosnących wydatkach konsumpcyjnych i inwestycyjnych krajowego sektora prywatnego. Na przełomie 2016 i 2017 r. do przejściowego spowolnienia koniunktury przyczyni się spadek napływu transferów kapitałowych z UE, wynikający z zakończenia rozliczenia perspektywy finansowej UE 2007-2013" - dodano.

Reklama

Raport wskazuje, że w horyzoncie projekcji dynamika konsumpcji będzie kształtować się na stabilnym, bliskim średniej wieloletniej poziomie, nieznacznie wyższym od odnotowanego w ubiegłym roku.

"Czynnikiem wspierającym wzrost spożycia indywidualnego będzie systematyczna poprawa kondycji finansowej gospodarstw domowych, na którą złoży się wzrost dochodów z pracy najemnej, spowodowany stosunkowo korzystnymi perspektywami rynku pracy, oraz związany z poprawą koniunktury wzrost dochodów z pracy na własny rachunek. Wzrostowi siły nabywczej gospodarstw domowych sprzyjać będzie także niska dynamika cen dóbr i usług konsumpcyjnych, w szczególności wyraźny spadek cen energii" - napisano.

"Czynnikiem obniżającym dynamikę popytu konsumpcyjnego może być natomiast odbudowa stopy oszczędności, która w latach 2011-2013 spadła do historycznie niskiego, bliskiego zera poziomu. Oczekuje się zatem, że pomimo niskich stóp procentowych, ułatwiających finansowanie konsumpcji kredytem, wzrost spożycia indywidualnego w najbliższych kwartałach będzie nieco wolniejszy od wzrostu dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych" - dodano.

W ocenie autorów dokumentu, dynamika nakładów brutto na środki trwałe w sektorze przedsiębiorstw będzie w horyzoncie projekcji kształtować się na poziomie niższym niż odnotowany w 2014 roku.

"Czynnikiem ograniczającym inwestycje przedsiębiorstw, zwłaszcza w krótkim horyzoncie projekcji będzie nadal niskie tempo wzrostu gospodarczego w strefie euro oraz niepewność w regionie związana z konfliktem ukraińsko-rosyjskim, choć z punktu widzenia oceny przedsiębiorców niepewność ta w ostatnim okresie zmniejszyła się.

Badania koniunktury NBP wskazują, że w dalszym ciągu istotną przeszkodą dla zwiększenia nakładów inwestycyjnych, pomimo pewnej poprawy, pozostaje niedostateczny lub niestabilny popyt. Potwierdzają to również deklaracje przedsiębiorców, zgodnie z którymi nadal głównym celem inwestycji jest wymiana i remont posiadanego majątku, a nie jego rozbudowa, która pozostaje kluczowa dla silniejszego i trwalszego przyspieszenia wydatków inwestycyjnych" - napisano w raporcie.

"Z kolei skalę inwestycji przedsiębiorstw w 2016 r., podobnie jak inwestycji publicznych, ograniczać będzie zakończenie procesu wykorzystywania środków z perspektywy finansowej UE 2007-2013 skutkujące wyraźnym spadkiem wykorzystania transferów z UE przeznaczonych na wydatki kapitałowe sektora prywatnego" - dodano.

Z raportu wynika, że pomimo pewnego spowolnienia dynamiki inwestycji, pozostanie ona w całym horyzoncie projekcji wyższa od tempa wzrostu PKB, co oznacza utrzymanie wzrostu stopy inwestycji.

"Akcji inwestycyjnej sprzyjać będzie oczekiwane utrzymanie się dobrej obecnie kondycji finansowej przedsiębiorstw, pozwalającej na finansowanie inwestycji ze środków własnych, do czego przyczynią się niskie ceny surowców. Również pozostawanie stóp procentowych na ich obecnym, historycznie niskim poziomie (co wynika z przyjętego w projekcji założenia o stałej stopie referencyjnej NBP), ułatwia finansowanie inwestycji kredytem bankowym" - napisano.

Zdaniem NBP, w 2016 r. nastąpi przejściowy spadek inwestycji publicznych.

"Poziom wydatków inwestycyjnych sektora publicznego jest natomiast w dużym stopniu powiązany z absorpcją funduszy kapitałowych UE. W 2016 r. nastąpi zakończenie absorpcji środków unijnych z perspektywy 2007-2013, a dotychczasowe doświadczenia oraz terminy przyjmowania dokumentów programowych wskazują, że wykorzystanie środków z perspektywy 2014-2020 będzie następowało stopniowo. Dotyczy to w szczególności programów regionalnych, realizowanych przez jednostki samorządu terytorialnego i wpłynie na przejściowy spadek inwestycji publicznych w 2016 r." - napisano w raporcie.

NIERÓWNOWAGA ZEWNĘTRZNA

Raport wskazuje, że ujemny wkład eksportu netto do wzrostu pozostanie czynnikiem ograniczającym dynamikę PKB.

"W 2014 r., w wyniku wybuchu kryzysu ukraińsko-rosyjskiego oraz spowolnienia w strefie euro, ograniczeniu uległa dynamika polskiego eksportu, przyczyniając się do wyraźnego spadku wkładu eksportu netto do wzrostu. Wpływ tych czynników na handel zagraniczny będzie w horyzoncie projekcji stopniowo wygasał, co będzie skutkować przyspieszeniem dynamiki eksportu.

Skala tego przyspieszenia będzie jednak mniejsza niż miało to miejsce w poprzednich okresach ożywienia. Wynika to ze słabnięcia obserwowanych w przeszłości tendencji do przenoszenia przez firmy globalne niektórych etapów produkcji do krajów o niższych kosztach wytwarzania" - napisano.

"Ze względu na istotne znaczenie popytu krajowego we wzroście, w horyzoncie projekcji relatywnie silniej rosnąć będzie import i w konsekwencji, ujemny wkład eksportu netto do wzrostu pozostanie czynnikiem ograniczającym dynamikę PKB.

Ujemny w horyzoncie projekcji wkład eksportu netto w dużej części odpowiada za prognozowany spadek salda rachunku bieżącego i kapitałowego z historycznie wysokiego poziomu 1,1 proc. PKB w 2014 r. do -1,7 proc. PKB w 2017 r. dokonującego się pomimo korzystnego wpływu na wielkości nominalne poprawy terms of trade" - dodano.

Zdaniem autorów dokumentu, na spadek salda wpływa także pogłębienie się deficytu dochodów pierwotnych związane ze wzrostem, wraz z poprawą koniunktury, dochodów nierezydentów z inwestycji bezpośrednich i portfelowych.

"W horyzoncie projekcji obniży się także saldo dochodów wtórnych i rachunku kapitałowego powiązane z zakończeniem rozliczania perspektywy finansowej UE 2007-2013" - dodano.

LUKA POPYTOWA

W ocenie NBP, tempo wzrostu gospodarczego będzie "nieco" wyższe niż produkt potencjalny.

"W konsekwencji ujemna od II poł. 2012 r. luka popytowa zacznie się stopniowo domykać, choć do końca horyzontu projekcji pozostanie ujemna, kształtując się na poziomie -0,2 proc. produktu potencjalnego" - napisano.

"Zmniejszanie się ujemnej luki popytowej, będącej syntetyczną miarą presji popytowej w gospodarce, sygnalizuje, że wpływ koniunktury, oddziałującej obecnie w kierunku ograniczenia inflacji, zacznie stopniowo wygasać. Ze względu jednak na charakter dostosowań cenowych, inflacja CPI reaguje z opóźnieniem na wielkość luki popytowej, wobec czego niska presja popytowa pozostanie czynnikiem utrzymującym dynamikę cen konsumenta poniżej celu inflacyjnego w całym horyzoncie projekcji" - dodano.

Ponadto, raport wskazuje, że w horyzoncie projekcji negatywnie na wzrost produktu potencjalnego, wpływać będzie spadek liczby ludności spowodowany emigracją, która w przeważającej części dotyczy osób aktywnych zawodowo.

RYNEK PRACY

"W horyzoncie projekcji - wobec stabilizacji dynamiki PKB oraz wygaśnięcia efektu statystycznego - tempo wzrostu liczby pracujących ulegnie istotnemu obniżeniu, kształtując się w latach 2016-2017 na dodatnim, nieznacznie wyższym od zera poziomie. W konsekwencji dynamika nominalnych wynagrodzeń w horyzoncie projekcji będzie stopniowo rosnąć, pozostanie jednak na relatywnie niskim poziomie, istotnie poniżej wielkości obserwowanych w okresie przed wybuchem światowego kryzysu finansowego" - napisano w raporcie.

"Założenia wobec kształtowania się płac przełożą się na jedynie umiarkowane przyspieszenie dynamiki jednostkowych kosztów pracy, która do końca 2017 r. nie przekroczy poziomu 2 proc. rdr" - dodano.

Projekcja została przygotowana przy założeniu niezmienionych stóp procentowych NBP z uwzględnieniem danych dostępnych do 17 lutego 2015 r. (tj. nie uwzględnia decyzji RPP o obniżeniu stóp procentowych o 0,50 pkt. proc. z dnia 4 marca br.).

PALIWA

10-procentowy, trwały spadek cen ropy naftowej na rynkach światowych prowadzi do spadku dynamiki CPI w Polsce maksymalnie o 0,3 pkt. proc., a jego najsilniejszy wpływ występuje po 3 kwartałach. Jednocześnie zwiększa dynamikę PKB o ok. 0,2 pkt. proc., a maksymalny wpływ na PKB występuje po 6 kwartałach - wynika z raportu NBP.

W dokumencie NBP wskazano, że od połowy 2014 r. ceny ropy naftowej na rynkach światowych silnie się obniżyły.

"W pierwszej połowie 2014 r. cena ropy Brent wynosiła przeciętnie 109 USD/b, w lutym 2015 r. było to przeciętnie 58 USD/b. Oznacza to spadek cen wyrażonych w dolarach o 46 proc." - napisano w opublikowanym w poniedziałek przez NBP marcowym raporcie o inflacji.

Jak zaznaczają eksperci z NBP w Polsce spadek cen ropy został osłabiony przez aprecjację dolara wobec złotego.

"Spadek cen w dolarach był jednak na tyle silny, że mimo osłabienia złotego, nastąpiło znaczące obniżenie cen ropy wyrażonych w złotych (między I połową 2014 r. a lutym 2015 r. ceny w złotych obniżyły się o 35 proc." - napisano.

W raporcie wskazano, że spadek cen ropy w złotych przełożył się na wyraźny spadek detalicznych cen paliw w Polsce, choć m.in. ze względu na znaczący udział kwotowych podatków pośrednich w detalicznej cenie paliwa, jej spadek był istotnie mniejszy niż ropy jako surowca (w okresie sierpień 2014 r. - styczeń 2015 detaliczne ceny paliw obniżyły się w Polsce o 16,4 proc.).

"Ze względu na udział paliw w koszyku CPI wynoszący 5,4 proc., obniżyło to z kolei bezpośrednio wskaźnik CPI o 0,9 pp w omawianym okresie. Spadek cen paliw ogranicza dynamikę cen konsumpcyjnych w Polsce także pośrednio, tj. poprzez wpływ na zmniejszenie kosztów przedsiębiorstw. Niższe koszty przedsiębiorstw - w warunkach umiarkowanego wzrostu popytu - oddziałują w kierunku spadku cen, szczególnie w gałęziach, w których koszty paliw stanowią istotną część wartości podaży ogółem (np. w transporcie ten udział wynosi 9,3 proc.)" - napisano.

Autorzy raportu NBP zaznaczają, że obecnie trudno ocenić, jak silny będzie ostatecznie wpływ spadku cen ropy na ceny konsumpcyjne w Polsce, bo zależeć to będzie przede wszystkim od trwałości tego wstrząsu surowcowego.

"Zgodnie z szacunkami NBP, 10-procentowy nieoczekiwany, trwały spadek cen ropy naftowej na rynkach światowych prowadzi do spadku dynamiki CPI maksymalnie o 0,3 pkt. proc., a jego najsilniejszy wpływ występuje po 3 kwartałach" - napisano.

"Ze względu na to, że Polska jest importerem ropy naftowej, silne obniżenie jej cen ma charakter tzw. pozytywnego wstrząsu podażowego. Pozytywny wstrząs podażowy oddziałuje w kierunku obniżenia cen przy jednoczesnym zwiększeniu PKB" - dodano.

Oszacowania NBP wskazują, że obniżenie cen ropy naftowej o 10 proc. zwiększa dynamikę PKB w Polsce, zarówno ze względu na zwiększenie popytu krajowego jak i zagranicznego, a maksymalny wpływ na PKB występuje po 6 kwartałach i szacowany jest na ok. 0,2 pkt. proc.

"Korzystny wpływ spadku cen ropy na PKB wynika przede wszystkim ze zwiększenia siły nabywczej dochodów gospodarstw domowych, co sprzyja zwiększeniu ich wydatków na inne dobra, a także spadku kosztów przedsiębiorstw, co - wraz z lepszymi perspektywami konsumpcji - sprzyja wzrostowi ich inwestycji" - napisano.

"Niższe ceny ropy naftowej przyczyniają się także do spadku cen importu, co poprawia saldo handlowe ze względu na wzrost relacji cen dóbr eksportowanych do cen dóbr importowanych (tj. poprawę terms of trade) i oddziałuje w kierunku zwiększenia wkładu eksportu netto do wzrostu PKB" - dodano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »