Reklama

Rekord zanieczyszczenia powietrza w gmina premier Szydło

Najwyższe stężenie miesięczne pyłu PM10 spośród wszystkich 180 stacji pomiarowych w Polsce odnotowano w... Brzeszczach. Gmina, w której mieszka premier Szydło odnotowała średnie stężenie miesięczne pyłu zawieszonego PM10 na poziomie 202 ug/m3. Żadna z pozostałych stacji pomiarowych w kraju nie zarejestrowała tak wysokich średniomiesięcznych odczytów zanieczyszczenia.

Styczniowy odczyt w Brzeszczach to ogólnopolski rekord, który dowodzi że smog dociera również do tysięcy małych miejscowości. Brzeszcze zamieszkuje ok. 11500 osób.

Na początku stycznia na posiedzeniu Komisji Ekonomicznej Rady Ministrów zaproponowano pakiet działań prowadzący do poprawy jakości powietrza w Polsce.

Cieszymy się z zainteresowania rządu walką ze smogiem - mówi Andrzej Guła - lider Polskiego Alarmu Smogowego. W ostatnich dniach Ministerstwo Energii przedłożyło do konsultacji projekt rozporządzenia norm na węgiel.

Niestety, projekt ten dopuszcza do obrotu węgiel złej jakości o wysokiej zawartości wilgoci, siarki i popiołu, a rozporządzenie w obecnym kształcie - zdaniem ekspertów - nie doprowadzi do poprawy jakości powietrza w kraju. Spodziewamy się, jako strona społeczna, że dalsze prace w ME doprowadzą do poprawy wadliwych zapisów w rozporządzeniu i określą wymagane parametry.

Reklama

Zanieczyszczenie powietrza w Brzeszczach mierzy stacja pomiarowa Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Podczas rekordowych dni dobowe stężenia w Brzeszczach wynosiło 427 ug/m3 (26.01.2017) - to 854% normy! Pyłomierz zlokalizowany przy ulicy Kościelnej wskazał 202 ug/m3 średniej miesięcznej zawartości pyłu zawieszonego PM10 w powietrzu.

Podczas całego stycznia aż przez 28 dni odnotowano przekroczenia dobowego stężenia dopuszczalnego wynoszącego 50 ug/m3. Według norm jakości powietrza liczba takich dni w ciągu całego roku nie powinna przekraczać 35.

W styczniu przez 8 dni w Brzeszczach przekroczony został próg alarmowania o smogu - 300 ug/m3. W Polsce obowiązuje najwyższy próg alarmowania społeczeństwa o zagrożeniu spośród państw Unii Europejskiej. We Francji do ogłoszenia "wielkiego smogu" oraz stanu alarmowego wystarczy 80 ug pyłu PM10 na m3 powietrza.

Wiele miejscowości w Małopolsce zarejestrowało potężne przekroczenia norm. Niemal we wszystkich średnie miesięczne znacząco przekroczyły poziom, który w wielu krajach Europy Zachodniej i południowej spowodowałby ogłoszenie alarmu smogowego i podjęcie drastycznych działań.

W zasadzie we wszystkich, w których zlokalizowane są stacje pomiarowe zarejestrowano zaledwie po kilka dni bez przekroczeń. Bardzo źle było na przykład w Nowym Targu, gdzie z powodu wysokich stężeń pyłomierze regularnie odmawiają współpracy.

W gminie Brzeszcze mieszka premier Beata Szydło. W latach 1998 - 2005 była też burmistrzem miasteczka. Gminę zamieszkuje 11474 osoby.

...............

Stanowisko Polskiego Alarmu Smogowego dotyczące Projektu rozporządzenia w sprawie norm jakości węgla.

Z nadzieją podchodziliśmy do zapowiedzi rządu dotyczących walki z zanieczyszczeniem polskiego powietrza. Cieszyliśmy się także z tego, że temat został podjęty na najwyższym szczeblu i pojawiła się realna szansa na poprawę sytuacji. Po raz kolejny okazuje się jednak, że w parze z ogólnymi deklaracjami, nie idą konkretne rozwiązania, mogące znacząco poprawić sytuację.

Proponowane przepisy są niewystarczające i wadliwe. Najważniejsze braki to:

1. Dopuszczenie na rynek paliw, które nie powinny się na nim znajdować. Eksperci wskazują, że w węglu sprzedawanym do gospodarstw domowych zawartość popiołu nie powinna przekraczać 8-10%, wilgoci 12%, a siarki 0,6%. Rozporządzenie zezwoli na sprzedaż węgla o zawartości popiołu na poziomie 12%, wilgoci 20%, a siarki na poziomie 1,3%. Po jego wejściu w życie, na rynku pozostaną wszystkie dostępne dzisiaj paliwa. W tym odpady węglowe: muły oraz flotokoncentraty.

2. Brak sankcji za sprzedaż mułów oraz flotów do gospodarstw domowych. Proponowane przepisy nie zawierają sankcji dla przedsiębiorców, którzy będą sprzedawać odpady węglowe do gospodarstw domowych. Nie dają nawet możliwości kontrolowania tego, dokąd są sprzedawane. Zatem nic w kwestii sprzedaży odpadów węglowych do sektora mieszkaniowego się nie zmieni.

3. Brak gwarancji jakości sprzedawanego węgla. Osoby kupujące węgiel nadal nie będą mieć gwarancji jakiej jakości węgiel nabywają oraz jaka jest jego wartość opałowa. Tym samym nie będą mieć dostępu do podstawowej informacji, tzn. ile płacą za jednostkę energii. Taka sytuacja byłaby nie do zaakceptowania na rynku energii elektrycznej, paliw gazowych czy płynnych.

4. Brak parametrów węgla dla kotłów spełniających wymagania 5 klasy oraz Ekoprojektu, a więc nowoczesnych kotłów na węgiel o niskiej emisji pyłu i innych zanieczyszczeń. Eksperci już dawno wskazywali, że bez odpowiedniego paliwa kwalifikowanego, nawet najnowocześniejsze kotły nie będą w stanie dotrzymywać norm emisyjnych. Ich użytkownicy nie będą mogli mieć pewności, że kupują węgiel, który nie wpłynie negatywnie na pracę i jakość kotła.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »