Rekordowa inflacja w strefie euro. Rosną ceny energii i żywności

Jak wynika ze wstępnego szacunku Eurostatu – urzędu statystycznego Unii Europejskiej – inflacja we wrześniu w strefie euro wzrosła do 10 proc. z 9,1 proc. miesiąc wcześniej. Głównym czynnikiem napędzającym wzrost były ceny energii i żywności.

Z komunikatu Eurostatu wynika, że wzrost cen energii we wrześniu wyniósł 40,8 proc. w ujęciu rocznym (38,6 proc. w sierpniu), żywność podrożała o 11,8 proc., towary o 5,6 proc. a usługi o 4,3 proc.

Strefa euro. Gdzie jest najwyższa inflacja?

Ponownie najtrudniejsza sytuacja - tak jak we wcześniejszych miesiącach - jest w Estonii, na Litwie i w Łotwie, gdzie roczne wskaźniki inflacji wyniosły odpowiednio: 24,2 proc., 22,5 proc. i 22,4 proc.

W Holandii dynamika cen sięgnęła 17,1 proc. - najwyższego poziomu od II wojny światowej. Dwucyfrowy wskaźnik utrzymuje ponadto się w Belgii, Niemczech, Grecji, Austrii, Słowacji i Słowenii.

Reklama

Najniższa inflacja jest we Francji (6,2 proc.) i na Malcie (7,3 proc.).

W Hiszpanii stopa inflacji spadła do 9,3 proc. z 10,5 proc. 

Inflacja w Polsce. GUS podał nowe dane wstępne z września

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych, według tzw. szybkiego szacunku, we wrześniu 2022 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 17,2 proc. (wskaźnik cen 117,2), a w stosunku do poprzedniego miesiąca wzrosły o 1,6 proc. - to największy miesięczny skok od maja. - poinformował Główny Urząd Statystyczny. Inflacja we wrześniu osiągnęła najwyższy poziom od 1997 r.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: inflacja | strefa euro | Unia Europesjka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »